You are unique Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Gabinet dziekana
Autor Wiadomość
Dziekan


Imię: Jego
Nazwisko: Ekscelencja
Wiek: 52 lata
Moc: Włada wszystkimi studentami oraz całym person
Posada: Dziekan uczelni
Ubiór: Elegancki szary garnitur, w tym samym kolorze spodnie wypracowane w kant, ciemne skórzane pantofle
Dołączył: 25 Kwi 2017
Posty: 33
Wysłany: 2017-08-14, 22:17   

Wyczekiwał w ogromnym napięciu, aż obie dany zgłoszą się do jego gabinetu. Pierwsza zjawiła się Lew, a niedługo po niej w gabinecie pojawiła się również de Lacroix - Dall. Zmierzył surowym spojrzeniem obie damy. Dla niego cały ich wygląd był jedną wielką zagadką. Mimo wszystko nie do niego należała sprawa ich wyglądu i stylu ubierania. Dopóki wszystko było w porządku i żadna nie sprawia problemów, nie miał powodu ich wyrzucić za próg uczelni. Skinął głową do obu dam na powitanie, po czym podniósł się ze swojego fotela. Wyprostował się, przyjął poważny wyraz twarzy i bez większych ogródek przemówił.
- Wezwałem was drogie panie w sprawie ważnych dokumentów związanych z waszą nauką na tej uczelni. - Mówiąc to, wskazał na przygotowane teczki z dokumentami na swoim biurku - Co do panny de Lacroix - Dall to tylko drobna formalność z podpisaniem jednego dokumentu świadczącego o zapoznaniu się ze statutem szkoły i wyrażeniu zobowiązania się, że będzie go przestrzegać, to w sprawie panny Lew sprawa wygląda poważniej.
Minął swoje biurko, zmierzył kolejny raz obie uczennice i przygotowując pióra do podpisania dokumentów, kontynuował swoją wypowiedź.
- Panno Lew w tej teczce znajdują się ważne dokumenty związane z zapisaniem pani na uczelnię, odpowiedni kierunek, przydzielenia do odpowiedniej klasy i również dokument, który musi wypełnić panna de Lacroix - Dall. Mam nadzieję, że ma pani dokumenty z pani wcześniejszej szkoły, które są potrzebne do dokumentacji w naszym archiwum.
W tym momencie stanął obok biurka i wyczekiwał, aż obie damy złożą odpowiednie podpisy oraz zostanie mu przekazana teczka z dokumentami od panny Lew.
 
   Podziel się na:     
Alex 


Imię: Aleksandra "Alex"
Nazwisko: Lew
Wiek: 19 lat
Kierunek: Nowe media i kultura cyfrowa
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/134.htm#614
DP: www.unique.wxv.pl/topics17/135.htm
Ekwipunek: Plecak kostka, a w nim książka "Metro 2033", notesik z długopisem, telefon, mp3 ze słuchawkami, portfel, butelka wody, chusteczki, kilka plastrów
Ubiór: naszyjnik z trzema nabojami, czarny, nieco za duży T-shirt, ciemne dżinsy z przetartymi kolanami, czarne szelki przypięte do spodni, bordowe trampki, czapka z prostym daszkiem symbolem Batmana
Orientacja: homoseksualna
Fabularnie: Klaudia || Kamila
Status: singiel
Multikonta: -
Dołączyła: 13 Sie 2017
Posty: 18
Wysłany: 2017-08-14, 22:34   

W pierwszej chwili nie ogarnęła, że ktoś jeszcze został wezwany z nią do pokoju Dziekana. W sumie to jej w żaden sposób nie przeszkadzało. Miała na to po prostu wyrąbane, chciała załatwić swoją sprawę i tyle, a jeśli takie coś miało sprawić, że cały przebieg pójdzie szybciej z chęcią na to przystanie.
Odpowiedziała kiwnięciem na przywitanie swojej towarzyszki w niedoli, a przy okazji obczaiła sobie jej wygląd. Trochę ją zdziwiło, że laska przytrzymuje dłoń w jednym miejscu. Coś się jej stało czy jak?
Odwracając twarz w kierunku Dziekana, starała się nie uśmiechnąć jak typowy debil. Serio, gościu chyba nie mógł trafić gorzej. Dwie laski, które ewidentnie swoim stylem bycia odstają od reszty. Ciekawe czy bierze nas za jakiś groźnych kryminalistów przebiegło jej przez myśl. Pewnie tak, zawsze tak myślą
Tak, jej towarzyszka wyglądała dość ciekawie, a sama Alex z chęcią by się z nią zapoznała bliżej (bez podtekstów, zboki). Dziewczyna obok niej mogła być naprawdę interesującą osóbką.
Grzecznie wysłuchała słów mężczyzny, choć z kolejnymi sekundami miała coraz bardziej ochotę wyjść z pomieszczenia. Tak, bo ze mną zawsze musi być bardziej 'poważna' sprawa. Gościu, kurna, nie przymulaj, mów czego dokładnie chcesz i pa, pa!
-Mh, mam je, Panie Dziekanie - odparła, podając mu teczkę. Gdy to już zrobiła, wzięła od niego papiery, aby wszystko co trzeba podpisać. Serio, chciała mieć to już z głowy. Miała masę bardziej interesujących rzeczy do roboty niż to. Już wystarczająco dużo czasu straciła dziś w tym budynku!
_________________
 
 
   Podziel się na:     
Klaudia 


Imię: Claudette
Nazwisko: de Lacroix - Dall
Wiek: 19
Kierunek: Psychologia
Moc: Manipulacja lękami
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/110.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/111.htm#202
Ekwipunek: W jej plecaku można znaleźć notatnik, ołówek, słuchawki, telefon, leki, liście mięty (uwielbia je żuć, w dodatku mają piękny zapach), jakąś lekturę, podręczny scyzoryk, paralizator, gaz pieprzowy, łańcuszek ze zdjęciem rodziny, odłamek lustra zawinięty w lnianą chustę i inne przydatne rzeczy.
Ubiór: Nosi głównie lekko zniszczone jeansy oraz szarą bluzę z kapturem bez zamka. Jej wygodne trampki każdego dnia zdobią inne kolorowe sznurówki. Przypodobała sobie czarne skórzane rękawiczki bez palców, a z pokoju nie może wyjść bez jakiejś biżuterii. Często można ją spotkać ze swoim ciemnym plecakiem przyozdobionym w różnorodne wzory geometryczne.
Orientacja: aseksualna
Fabularnie: Wolna
Status: Singielka (twierdzi, że już na zawsze)
Dołączyła: 28 Kwi 2017
Posty: 13
Wysłany: 2017-08-14, 23:25   

Klaudia ostrożnie chwyciła dokumenty i zmierzyła wzrokiem najważniejsze punkty, doszukując się jakiegoś drobnego druczku.
Cholera, a mogłam jednak wziąć te okulary, skarciła się w myślach, niemiłosiernie mrużąc przy tym oczy. Czuła się jak idiotka, trzymająca się prawego boku, jakby bolał ją brzuch, w dodatku wyglądająca jak ślepy kret. Nie posiadała jakiegoś zachwycającego image'u, którym mogła się zdecydowanie pochwalić jej towarzyszka - zdawała się coraz bardziej znudzona każdą kolejną chwilą spędzoną w dziekanacie. Ciekawe, o czym teraz myślała? Chociaż tak naprawdę, to nie była sprawa Klaudii, powinna się skupić na tym, po co tu przyszła i z powrotem wrócić do swej oazy spokoju i bezpieczeństwa.
Po trwającym około minuty przejrzeniu wszystkich papierków, dziewczyna chwyciła pióro oraz starannie podpisała się w wyznaczonych miejscach.
- Czy to wszystko Panie Profesorze? - Starała się, by w jej wysokim tonie głosu nie zaplątała się ani krzta stresu czy niepewności.
_________________
"Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą."
"Nemo potest personam diu ferre."
 
   Podziel się na:     
Dziekan


Imię: Jego
Nazwisko: Ekscelencja
Wiek: 52 lata
Moc: Włada wszystkimi studentami oraz całym person
Posada: Dziekan uczelni
Ubiór: Elegancki szary garnitur, w tym samym kolorze spodnie wypracowane w kant, ciemne skórzane pantofle
Dołączył: 25 Kwi 2017
Posty: 33
Wysłany: 2017-08-14, 23:48   

Z powaga na twarzy przyglądał się uczennicom, czekając, aż te łaskawie podpiszą odpowiednie dokumenty i będzie miał chwilę spokoju. Na informację o gotowych dokumentach od panny Lew spojrzał w jej kierunku i odebrał od niej teczkę. W czasie kiedy mogły na spokojnie podpisać odpowiednie papiery, dokładnie sprawdził, czy wszystkie potrzebne papiery są na miejscu. Wolałby uniknąć sytuacji, gdzie będzie musiałby domagać się od panny Lew brakujących dokumentów do archiwum. Na chwilę obecną miał wystarczająco dużo obowiązków i nie potrzebował kolejnych na głowie. Gdy już miał pewność, że wszystko się zgadza, zerknął na obie uczennice i odparł surowym tonem głosu.
- Gdy już podpiszecie podane wam dokumenty, zostawcie je na biurku. Później zostaną z katalogowane i wysłane do archiwum.
Wziął teczkę otrzymaną od panny Lew pod pachę i czekał, aż dokumenty będą podpisane. Gdy panna de Lacroix - Dall skończyła, kiwnął twierdząco głową i dodał, zabierając jej dokumenty do skatalogowania.
- Jeśli już skończyliście, możecie opuścić mój gabinet. Na chwilę obecną to wszystko w waszych sprawach.
Nie zwlekając dłużej, zabrał się za katalogowanie i już nie zwracał uwagi na uczennice, które powinny opuścić jego gabinet.
 
   Podziel się na:     
Klaudia 


Imię: Claudette
Nazwisko: de Lacroix - Dall
Wiek: 19
Kierunek: Psychologia
Moc: Manipulacja lękami
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/110.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/111.htm#202
Ekwipunek: W jej plecaku można znaleźć notatnik, ołówek, słuchawki, telefon, leki, liście mięty (uwielbia je żuć, w dodatku mają piękny zapach), jakąś lekturę, podręczny scyzoryk, paralizator, gaz pieprzowy, łańcuszek ze zdjęciem rodziny, odłamek lustra zawinięty w lnianą chustę i inne przydatne rzeczy.
Ubiór: Nosi głównie lekko zniszczone jeansy oraz szarą bluzę z kapturem bez zamka. Jej wygodne trampki każdego dnia zdobią inne kolorowe sznurówki. Przypodobała sobie czarne skórzane rękawiczki bez palców, a z pokoju nie może wyjść bez jakiejś biżuterii. Często można ją spotkać ze swoim ciemnym plecakiem przyozdobionym w różnorodne wzory geometryczne.
Orientacja: aseksualna
Fabularnie: Wolna
Status: Singielka (twierdzi, że już na zawsze)
Dołączyła: 28 Kwi 2017
Posty: 13
Wysłany: 2017-08-14, 23:58   

Już po wszystkim, odetchnęła z ulgą. Rzuciła jeszcze okiem na Alex, która również kończyła uzupełniać swoją działkę. Przez chwilę zaświtała jej w głowie myśl, by poczekać na nią, lecz szybko z niej zrezygnowała. Nie zwlekając ani chwili dłużej, postanowiła się już wycofać z tego miejsca i towarzystwa.
- Dobrze, dziękuję Panu i żegnam. - Odchrząknęła i ponownie skinęła głową w stronę błękitnowłosej oraz Pani Kasi. Chciała jak najszybciej uciec do swego legowiska. Jedyne, o czym już myślała, to świeży opatrunek, zapach wypranej bluzki oraz ciepła herbata.

[z/t]
_________________
"Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą."
"Nemo potest personam diu ferre."
 
   Podziel się na:     
Alex 


Imię: Aleksandra "Alex"
Nazwisko: Lew
Wiek: 19 lat
Kierunek: Nowe media i kultura cyfrowa
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/134.htm#614
DP: www.unique.wxv.pl/topics17/135.htm
Ekwipunek: Plecak kostka, a w nim książka "Metro 2033", notesik z długopisem, telefon, mp3 ze słuchawkami, portfel, butelka wody, chusteczki, kilka plastrów
Ubiór: naszyjnik z trzema nabojami, czarny, nieco za duży T-shirt, ciemne dżinsy z przetartymi kolanami, czarne szelki przypięte do spodni, bordowe trampki, czapka z prostym daszkiem symbolem Batmana
Orientacja: homoseksualna
Fabularnie: Klaudia || Kamila
Status: singiel
Multikonta: -
Dołączyła: 13 Sie 2017
Posty: 18
Wysłany: 2017-08-15, 00:29   

Ojoj, coraz bardziej miała chęć wybuchnąć śmiechem z powodu tej całej sytuacji. Boże, cóż za kamienna twarz. Ciekawe czy widnieją na niej kiedykolwiek inne emocje niż powaga. Czy ten gościu kiedykolwiek się uśmiecha? Miała wrażenie, że nie i w tym momencie nie była do końca pewna czy to ona jest nienormalna czy on. Mimo ogólnego rozbawienia, skrzętnie je chowała. Co jak co, ale nie miała zamiaru grabić sobie już na początku u Pana Dziekana. Na to jeszcze przyjdzie czas, ale to zapewnię w dalekiej przyszłości.
Przeleciała dość szybko wzrokiem wszystkie papiery. Wszystko zdawało się okej, a przy okazji nie znalazła żadnego papierka dzięki, któremu Pan Dziekan mógłby zaciągnąć na nią kredyt. Przynajmniej ona miała łatwiej niż Klaudia. Alex nie musiała mrużyć oczu, aby cokolwiek zobaczyć jak to robiła dziewczyna obok.
- Dobrze, dziękuję i miłego dnia - rzekła, po czym ruszyła w kierunku drzwi, chcąc dogonić jeszcze swoją towarzyszkę. Miała wrażenie, że tamta potrzebuje jakieś pomocy, a musiała się raczej śpieszyć, bo tamta wyszła w ekspresowym tempie z pomieszczenia.

/ zt
_________________
 
 
   Podziel się na:     
Kamila


Imię: Kamila
Nazwisko: Łąkowiecka
Wiek: 20 lat
Kierunek: Dziennikarstwo i komunikacja społeczna
Moc: Zagląda w zdjęcia. Dosłownie.
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/137.htm#640
Ekwipunek: Lustrzanka zawieszona na szyi, torba z książką, wodą, portfelem i dokumentami w środku, telefon i klucze w kieszeniach
Ubiór: Jasnoróżowa, pastelowa koszulka z białym napisem; jasne, dżinsowe szorty; czerwone trampki za kostkę; bransoletki na prawej ręce; naszyjnik z kryształem górskim
Orientacja: biseksualna
Status: forever alone
Dołączył: 16 Sie 2017
Posty: 12
Wysłany: 2017-08-17, 17:37   

Naprawdę nie wiedziała, po co miała przyjść do Dziekana. Po prostu dostała nagłe wezwanie i cóż, musiała pędzić. Nie powstrzyma siły wyższej, a gdyby się nie zjawiła, zapewne wyciągniętoby wobec niej jakieś konsekwencje. Zresztą, o czym my mówimy - Kamila nigdy się nie spóźniała i nie zjawiłaby się tutaj tylko wtedy, gdyby na śmierć zapomniała lub uległaby bardzo poważnemu wypadkowi po drodze.
Idąc w stronę gabinetu, spotkała panią Kasię, prawdopodobnie idącą zrobić kawę Dziekanowi. Kamila uśmiechnęła się do niej lekko i skinęła nieznacznie głową, rzuciwszy krótkie "dzień dobry". Zaraz potem minęły się, a Łąkowiecka zaraz dotarła do drzwi. Zapukała w nie dwukrotnie, aby po chwili uchylić delikatnie drzwi i stanąć w nich.
- Dzień dobry, panie Dziekanie. Kamila Łąkowiecka, zostałam przez pana wezwana... - powiedziała, zmierzywszy wzrokiem sylwetkę Wielkiego Władcy tego przybytku. Nadal stała w progu, lekko zmieszana i niepewna, nie do końca rozumiejąc, o co chodzi. Wkrótce jej wątpliwości miały być rozwiane.
 
 
   Podziel się na:     
Dziekan


Imię: Jego
Nazwisko: Ekscelencja
Wiek: 52 lata
Moc: Włada wszystkimi studentami oraz całym person
Posada: Dziekan uczelni
Ubiór: Elegancki szary garnitur, w tym samym kolorze spodnie wypracowane w kant, ciemne skórzane pantofle
Dołączył: 25 Kwi 2017
Posty: 33
Wysłany: 2017-08-17, 17:37   

Jak zwykle przy biurku siedział szanowany, przez niektórych mniej Dziekan. Pod rękami przewijało mu się całe mnóstwo dokumentów, które mimo ich wartości były wszystkie wymieszane. Przetasowywał je, szukając tej jednej kartki, która w obecnej chwili była mu potrzebna. Burczał przy okazji coś pod nosem, poprawiając co chwilę oprawki swych okularów.
- Proszę wpuścić Panią...Kamilę Łękowicką. Znaczy się Łękowiecką.- powiedział do sekretarki i zajął się zbieraniem dokumentów w jedną stertę, zostawiając sobie przed nosem ten jeden, który był mu potrzebny. Gdy dziewczyna weszła do gabinetu wyprostował się i przybrał poważną minę jak to miał w zwyczaju. Wskazał jej krzesło po drugiej stronie biurka.
- Wezwałem tu Panią w celu podpisania niezbędnych dokumentów. Bez tego nie może Pani zacząć nauki w naszej uczelni.- rzekł ochrypłym głosem i podsunął dokument w jej stronę razem z długopisem. - Jest to dokument świadczący o zapoznaniu się z regulaminem uczelni i zobowiązanie do przestrzegania zasad w nim zawartych.- wytłumaczył i splótł swoje dłonie niczym do modlitwy.
 
   Podziel się na:     
Kamila


Imię: Kamila
Nazwisko: Łąkowiecka
Wiek: 20 lat
Kierunek: Dziennikarstwo i komunikacja społeczna
Moc: Zagląda w zdjęcia. Dosłownie.
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/137.htm#640
Ekwipunek: Lustrzanka zawieszona na szyi, torba z książką, wodą, portfelem i dokumentami w środku, telefon i klucze w kieszeniach
Ubiór: Jasnoróżowa, pastelowa koszulka z białym napisem; jasne, dżinsowe szorty; czerwone trampki za kostkę; bransoletki na prawej ręce; naszyjnik z kryształem górskim
Orientacja: biseksualna
Status: forever alone
Dołączył: 16 Sie 2017
Posty: 12
Wysłany: 2017-08-17, 17:49   

Wszyscy się bali pana Dziekana. Nic dziwnego, skoro zawsze był taki elegancki i poważny. Budził tym respekt, również u Kamili, toteż gdy tylko mężczyzna wskazał jej miejsce, ona od razu podeszła, odsunęła nieco krzesełko i usiadła na nim. Spojrzała na podsunięty dokument i nim Dziekan wytłumaczył, czym on jest, zdążyła to odgadnąć. Dziwne. Myślałam, że podpisywałam go rok temu, na początku studiów... Nie podzieliła się jednak swoimi spostrzeżeniami. Widocznie tak miało być, nie chciała się kłócić.
- Rozumiem... - odmruknęła i ujęła długopis w dłoń. Przysunęła kartkę bliżej siebie, jeszcze raz dokładnie przeczytała treść podpisywanego dokumentu, a następnie złożyła podpis w prawym dolnym rogu. Gdy skończyła, odłożyła długopis i odsunęła papier z powrotem w stronę mężczyzny. - Czy to wszystko? - spytała, prostując się na krześle.
 
 
   Podziel się na:     
Dziekan


Imię: Jego
Nazwisko: Ekscelencja
Wiek: 52 lata
Moc: Włada wszystkimi studentami oraz całym person
Posada: Dziekan uczelni
Ubiór: Elegancki szary garnitur, w tym samym kolorze spodnie wypracowane w kant, ciemne skórzane pantofle
Dołączył: 25 Kwi 2017
Posty: 33
Wysłany: 2017-08-17, 18:10   

Cierpliwie czekał aż młoda studentka zajmie wskazane miejsce. Gdy podpisywała się zerkał na nią znad oprawek swoich okularów, które lekko zsunęły się niżej mostka nosa. Miał jest sporo spraw do załatwienia tego dnia, z resztą jak każdego innego. Najwidoczniej Dziekan nie był zadowolony ze swojej ilości obowiązków, jednakże wypłata sprawia, że nie zamierza porzucić tego stanowiska. W końcu niejeden jest taki co by chciał zająć jego miejsce.
Gdy Kamila podpisała już dokument, przysunął go do siebie swoją wielką dłonią. Poprawił okulary i sprawdził czy podpisała tak jak należy. Na koniec zmierzył ją jeszcze ostatni raz swym surowym spojrzeniem.
- Tak, to wszystko.- odpowiedział poważnie, po czym sięgnął po teczkę, na której były napisane imię i nazwisko studentki. Otworzył ją i włożył papier w odpowiednie miejsce, by nie musieć po raz drugi go szukać.- Możesz już iść. Do widzenia.- dodał. Nie pokusił się nawet o sztuczny uśmiech. Obserwował tylko jak wychodzi, odprowadzając ją wzrokiem do samego końca.
 
   Podziel się na:     
Kamila


Imię: Kamila
Nazwisko: Łąkowiecka
Wiek: 20 lat
Kierunek: Dziennikarstwo i komunikacja społeczna
Moc: Zagląda w zdjęcia. Dosłownie.
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/137.htm#640
Ekwipunek: Lustrzanka zawieszona na szyi, torba z książką, wodą, portfelem i dokumentami w środku, telefon i klucze w kieszeniach
Ubiór: Jasnoróżowa, pastelowa koszulka z białym napisem; jasne, dżinsowe szorty; czerwone trampki za kostkę; bransoletki na prawej ręce; naszyjnik z kryształem górskim
Orientacja: biseksualna
Status: forever alone
Dołączył: 16 Sie 2017
Posty: 12
Wysłany: 2017-08-17, 18:18   

Czuła się spięta i miała wrażenie, że Dziekan to doskonale wyczuwa, więc dokłada jej stresu przez nieustanne zerkanie w jej stronę. Właśnie dlatego nie lubiła tu bywać. Nie żeby nie lubiła pani Kasi albo pana Wszechmogącego Władcy, po prostu zawsze stresowała ją ta napięta atmosfera. Tego jednak nie dała po sobie poznać, bo przecież nic złego się nie działo, prawda?
Nic dziwnego, że po słowach Dziekana westchnęła z ulgą. W duszy, rzecz jasna, bo nie śmiałaby zrobić tego na głos. To prawie jak samobójstwo. Zamiast tego uraczyła mężczyznę delikatnym uśmiechem, jakby miała nadzieję, że odwzajemni ten drobny gest. Chyba nie trzeba mówić, jak bardzo się przeliczyła?
- Dziękuję - powiedziała i podniosła się z krzesła. Poprawiła torbę na ramieniu i skłoniła się lekko. - Do widzenia - rzuciła jeszcze, po czym ruszyła w stronę drzwi, w których minęła panią Kasię, aby zaraz pospiesznie ruszyć w swoją stronę. Też miała wiele rzeczy do załatwienia.

// zt
 
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - opowiadania

Piosenka na dziś:
Partnerzy
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 6