You are unique Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Gabinet dziekana
Autor Wiadomość
Dziekan


Imię: Jego
Nazwisko: Ekscelencja
Wiek: 52 lata
Moc: Włada wszystkimi studentami oraz całym person
Posada: Dziekan uczelni
Ubiór: Elegancki szary garnitur, w tym samym kolorze spodnie wypracowane w kant, ciemne skórzane pantofle
Dołączył: 25 Kwi 2017
Posty: 20
Wysłany: 2017-04-29, 16:55   

Dziekan spokojnie czekał, aż uczennica zapozna się z dokumentem oraz na spokojnie go podpisze. Nie za bardzo chciało mu się wracać do roboty, więc odrobina więcej czasu na przeczytanie dokumentu przez pannę Zajkowską była mu nawet na rękę. Nie miał zamiaru zbytnio popędzać uczennicy, dlatego stał sobie z boku i czekał. Może w te wakacje wyjadę gdzieś strasznie daleko, aby mnie już nigdy nie znaleźli? Zastanawiał się w myślach. Jakby on chciał znaleźć się jak najdalej od tego miejsca i biurka pełnego papierzysk. Gdy panna Zajkowska złożyła swój podpis na podanym jej dokumencie, zabrał spokojnie owy papier z biurka i z delikatnym uśmiechem odparł.
- To wszystko. Może już pani iść. W razie potrzeby zostanie pani ponownie wezwana. - Odparł Dziekan, podchodząc do szafki na dokumenty
Bezzwłocznie schował dokument do odpowiedniej teczki, aby przypadkiem się nie zgubiła. Tylko tego by mu teraz brakowało. Nie miał ochoty na więcej roboty.
 
   Podziel się na:     
Ada 


Imię: Adrianna
Nazwisko: Zajkowska
Wiek: 21
Kierunek: Informatyka
Moc: Pirokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/86.htm#130
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/100.htm
Ekwipunek: paralizator, długopis, telefon, klucze, portfel, okulary przeciw słoneczne i dokumenty
Ubiór: Długa szara spódnica za kostkę, czarne pantofelki, błekitną koszulę
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolny
Status: singiel
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 12
Wysłany: 2017-04-29, 23:18   

Adrianna kiwnęła głową w geście zgody jak i zrozumienia. Pośpiesznie skierowała się w stronę drzwi. Nie miała zamiaru zostać tu ani chwili dłużej. Otwierając już drzwi wymruczała tylko ciche "Do widzenia" i wyszła na wolność. Na Panią Kasię nawet nie spojrzała i tylko znów mruknęła coś, co miało oznaczać pożegnanie. Wychodząc omal nie zabiła przechodzącego obok studenta drzwiami, ten jednak tylko spojrzał na nią poirytowany i odszedł dalej zostawiając ją samą.
Skruszona Ada oddaliła się w przeciwną stronę chcąc rozpakować swoje rzeczy w akademiku. Miała mieszkać ze swoją starą koleżanką. Znały się dobrze, ale jednak nie była pewna czy da rade wytrzymać z kimkolwiek dwadzieścia cztery godziny na dobę przez cały tydzień. Może i obie chodziły na zajęcia, a pokuj był tylko noclegownią, ale ciągle była to jej prywatna przestrzeń.


z.t.
 
 
   Podziel się na:     
Dziekan


Imię: Jego
Nazwisko: Ekscelencja
Wiek: 52 lata
Moc: Włada wszystkimi studentami oraz całym person
Posada: Dziekan uczelni
Ubiór: Elegancki szary garnitur, w tym samym kolorze spodnie wypracowane w kant, ciemne skórzane pantofle
Dołączył: 25 Kwi 2017
Posty: 20
Wysłany: 2017-05-04, 19:10   

Dziekan odprowadził uczennicę do wyjścia wzrokiem, a na słowa pożegnania kiwnął jedynie głową. Nie znosiła całej tej roboty. Tylko ciągle jedno i to samo. Już czyszczenie kanałów pewnie jest ciekawszym zajęciem niż to. Tak nigdy nie wiesz na co natrafisz lub wdepniesz. Choć ta praca miała swoje plusy. Na przykład nie musiał taplać się w ściekach cały dzień, a tu musi się starać, aby nie utonąć w tej stercie papierów. Zasiadł na swoim wspaniałym krześle, a następnie wziął ostatni łyk swojej kawy.
- Nienawidzę tej roboty. - Mamrotał sobie pod nosem
Po wypełnieniu jakiś dziesięciu papierów przyszłą pora na jakąś umowę o pracę. Miał szczęście, że ten dokument trafił w jego ręce, bo trzeba było go wypełnić na jutro, a wolał uniknąć wszelkich problemów. Momentalnie uruchomił interkom i przekazał wspaniałej pani Kasi kolejne polecenia.
- Proszę przyprowadzić do mnie kolejną osobę. Mam tu dokument do odświeżenia. To sprawa życia i śmierci.
Nie dopowiedział, że to o jego życie się rozchodziło. To niech pozostanie w jego wiedzy i niczyjej innej.
 
   Podziel się na:     
Jakub 


Imię: Jakub
Nazwisko: Czarnocki
Wiek: 29
Moc: Zatrzymanie czasu.
Posada: Super woźny!
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/106.htm#184
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/107.htm
Ekwipunek: Proteza, glock 77, portfel, telefon, fajki, zapalniczka.
Ubiór: Niebieska koszulka z wcięciem w serek, czarna rozpinana bluza z kapturem, bojówki, glany, czarne bokserki, uprząż na broń.
Orientacja: biseksualna
Fabularnie: Wolny.
Status: Wolny.
Dołączył: 27 Kwi 2017
Posty: 9
Wysłany: 2017-05-04, 19:44   

Jakuba dawno nie było na uczelni, wiecie wolne, urlop na poratowanie zdrowia i takie tam pierdoły, aż tu nagle okazało się, że wygasa mu umowa o pracę! Na szczęście, pani Kasia była niezastąpiona i został przez nią poinformowany o zaistniałej sytuacji.
Czart założył czyste ubrania i wyruszył na uczelnię aby skonfrontować się z dziekanem w wyznaczonym przez panią Kasię terminie. Oczywiście, po drodze zaszedł do sklepu kupił ptasie mleczko i paczę fajek. Nim doczłapał się przed gmach uczelni zdążył wypalić, dwa a może trzy papierosy? Kto by tam liczył... Przetarł czoło i przeszedł przez główne wejście. Czym on się tak naprawdę denerwował? Przecież to tylko przedłużenie umowy! O walce o podwyżkę nie było mowy, chociaż nie obraziłby się na dziekana gdyby takową dostał. Po kilku minutach Jakub znalazł się przed gabinetem pani Kasi, zapukał i wszedł do środka.
- Witam, dziękuję za pamięć pani Kasiu.
Obdarzył ją szerokim uśmiechem i wręczył pudełko ptasiego mleczka. Wtedy usłyszał głos dziekana dochodzący z interkomu.
- Pójdę sam, proszę się nie przejmować.
Po raz kolejny uśmiechnął się do sekretarki, jednak tym razem w grymasie, który bardziej przywodził na myśl ból niż radość.
Podszedł do drzwi gabinetu dziekana i zapukał. Odczekał krótką chwilę i wszedł do środka.
- Dzień dobry panie dziekanie, jak samopoczucie?
Kolejny grymas przyozdobił jego twarz, miał być szczery i miły... Czy mu wyszło? Może, ale za bardzo się nad tym w tej chwili nie zastanawiał.
 
   Podziel się na:     
Dziekan


Imię: Jego
Nazwisko: Ekscelencja
Wiek: 52 lata
Moc: Włada wszystkimi studentami oraz całym person
Posada: Dziekan uczelni
Ubiór: Elegancki szary garnitur, w tym samym kolorze spodnie wypracowane w kant, ciemne skórzane pantofle
Dołączył: 25 Kwi 2017
Posty: 20
Wysłany: 2017-05-04, 19:56   

Dziekan niezmiernie wyczekiwał pojawienia się jakże wspaniałego pana woźnego i stróża tej placówki. Kto by potem pilnował tą całą dzieciarnię i motłoch, gdyby wygasła jego umowa o pracę? Na pewno nie dziekan! On i tak miał zbyt wiele na głowie, aby móc pozwolić sobie wejść jeszcze tej całej zgrai. To by już go szybciej wpakowało do grobu niż kulka w łeb. Gdy Czart zjawił się w jego gabinecie, pokręcił chwilę nosem, po czym wstał i wskazał mężczyźnie krzesło stojące na przeciw jego biurka.
- Dobry to się jeszcze okaże. Co do samopoczucia, to proszę nie udawać, że to pana cokolwiek interesuje. - Odpowiedział bez ogródek, siadając z powrotem na swoim miejscu - Oboje jesteśmy tu w sprawie czysto biznesowej i tym najlepiej się zajmijmy.
Bez chwili zwłoki wyciągnął odpowiedni dokument, który miał świadczyć o przedłużeniu umowy o pracę pana Czarnockiego. Jedynie brakowało na nim dwóch bardzo ważnych podpisów - samego zainteresowanego oraz pana dziekana.
- Spytam w prost bez zbędnego ględzenia. Nadal chce pan tą posadę, czy jednak woli pan ruszyć w świat i przestać się użerać z tą dzieciarnią?
Od tej odpowiedzi zależał teraz przebieg całej dalszej rozmowy między tą dwójką.
 
   Podziel się na:     
Jakub 


Imię: Jakub
Nazwisko: Czarnocki
Wiek: 29
Moc: Zatrzymanie czasu.
Posada: Super woźny!
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/106.htm#184
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/107.htm
Ekwipunek: Proteza, glock 77, portfel, telefon, fajki, zapalniczka.
Ubiór: Niebieska koszulka z wcięciem w serek, czarna rozpinana bluza z kapturem, bojówki, glany, czarne bokserki, uprząż na broń.
Orientacja: biseksualna
Fabularnie: Wolny.
Status: Wolny.
Dołączył: 27 Kwi 2017
Posty: 9
Wysłany: 2017-05-04, 20:07   

Czart przełkną ślinę i pokręcił głową aby się lekko otrząsnąć. Przecież nie było się czym denerwować. Usiadł na wskazanym przez dziekana krześle i pomasował lewą nogę, która nieco mu dokuczała.
- Ruszyć w świat, to bardzo kusząca propozycja. Może kiedyś, jak dorobię się wymarzonego motoru. Jednak, aktualnie chciałbym pozostać na uczelni i dalej pełnić swoją funkcję. Dodatkowo muszę nadmienić, że nadal mogę prowadzić wykłady z psychologii jeżeli zajdzie taka potrzeba. Zresztą co za głupoty gadam, przecież pan dziekan zna moje kompetencje.
Rzeczywiście wizja wyruszenia w długą podróż po europie motorem była piękna. Niestety trzeba żyć tym co jest teraz i działać. Nikt nie zapracuje za niego na spokojną starość prawda?
- Poza tym, dzieciarnia dzieciarnią, większe problemy sprawiają prowadzący... Ile razy mam wieszać zakaz palenia w łazience na pierwszym piętrze?
Czart pokręcił głową z widoczną dezaprobatą.
- Nie mogą sobie stanąć w pracowni przy wyciągu albo wyjść przed uczelnię?
Nagle przypomniało mu się z kim ma do czynienia więc się zamknął.
- Ekhm... Przepraszam za zmianę tematu.
Uśmiechnął się teraz w zakłopotany sposób i znowu pomasował lewą nogę, chyba bardziej w formie odruchu nerwowego niż faktycznego uśmierzania bólu.
 
   Podziel się na:     
Dziekan


Imię: Jego
Nazwisko: Ekscelencja
Wiek: 52 lata
Moc: Włada wszystkimi studentami oraz całym person
Posada: Dziekan uczelni
Ubiór: Elegancki szary garnitur, w tym samym kolorze spodnie wypracowane w kant, ciemne skórzane pantofle
Dołączył: 25 Kwi 2017
Posty: 20
Wysłany: 2017-05-04, 20:28   

Dziekan wręcz z kamiennym wyraz twarzy wysłuchał całej wypowiedzi swojego podwładnego. Sam najchętniej rzucił to wszystko w kąt i odjechał gdzie tylko, by go nogi poniosły. Może poznałby swoją przyszłą panią dziekan. Wróć! To było złe... Jeszcze by mu marudziła nad uchem do końca życia, a może i nawet nad grobem by mu biadoliła o swoich problemach. W takiej sytuacji już wolał zostać przy tym, co miał do tej pory. Przynajmniej pani Kasia jest miła, nie zatruwa mu życia i przyniesie kawę, gdy ją ładnie poprosi. Jedynie te "wspaniałe" papiery, które walają mu się po całym biurku.
- Nie mam zamiaru pana oceniać, dopóki będzie pan sumiennie wykonywać swoją pracę. - Skwitował całą wypowiedź Czarta w tym jakże prostym zdaniu
Skoro zostało wszystko postanowione, dziekan wstał ze swojego fotela, wyciągnął swoje zasłużone pióro, którym podpisuje wszystkie ważne dokumenty.
- Proponuję panu standardową stawkę, jaka była do tej pory. Jeśli pan wykaże się zaangażowaniem w kolejnym roku, będę skłonny dać panu podwyżkę na ten pana motor.
Zaraz po tych słowach postawił dokument na biurku i czym prędzej złożył swój podpis na nim, a następnie podał pióro Czartowi, aby teraz on złożył swój.
 
   Podziel się na:     
Jakub 


Imię: Jakub
Nazwisko: Czarnocki
Wiek: 29
Moc: Zatrzymanie czasu.
Posada: Super woźny!
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/106.htm#184
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/107.htm
Ekwipunek: Proteza, glock 77, portfel, telefon, fajki, zapalniczka.
Ubiór: Niebieska koszulka z wcięciem w serek, czarna rozpinana bluza z kapturem, bojówki, glany, czarne bokserki, uprząż na broń.
Orientacja: biseksualna
Fabularnie: Wolny.
Status: Wolny.
Dołączył: 27 Kwi 2017
Posty: 9
Wysłany: 2017-05-04, 20:44   

Wszystko poszło dużo bardziej gładko i spokojnie niż Czart przypuszczał. Niestety z podwyżki nici, ale przynajmniej pojawiła się pewna nadzieja na takową w przyszłości. Niewiele się zastanawiając Jakub przeczytał szybko umowę i postawił pod nią także swoją parafkę.
- Widzę, że wszystko się zgadza.
Podniósł się powoli ze swojego krzesła i spojrzał na dziekana.
- Mam nadzieję, że w tym roku będzie mniej niespodziewanych "wypadków". Dużo, potencjalnie niebezpiecznych studentów przybyło w tym roku? Jakieś kartoteki, wykroczenia? Zresztą niech Pan nie odpowiada, straciłbym całą przyjemność z pracy. Jak mają sprawiać kłopoty, to i tak na mnie wpadną...
Spojrzał na dokument, który znajdował się na biurku dziekana. Właśnie uziemił się tutaj na kolejny rok. Zawsze mogło być gorzej! Mógł stracić drugą nogę albo rękę! Zaśmiał się cicho sam do siebie i ruszył do wyjścia.
- Oby nie zaczęli strzelać jak w stanach to będzie dobrze. Do widzenia panie dziekanie!
Wyszedł z gabinetu dziekana i ponownie obdarzył panią Kasię gorącym uśmiechem, następnie ruszył w dół korytarza i opuścił teren uczelni na dzisiaj.
[z/t]
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xand created by spleen modified v0.4 by warna - SITEMAP - mangi}

Partnerzy
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 6