You are unique Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój Oli i Ady
Autor Wiadomość
Ola 


Imię: Aleksandra
Nazwisko: Mróz
Wiek: 21
Kierunek: Grafika komputerowa
Moc: Magnetokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/94.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/95.htm
Ekwipunek: Telefon, portfel, klucze, scyzoryk, lustrzanka cyfrowa, szkicownik, piórnik, butelka wody z cytryną - czarny plecak. Lista z miejscami - kieszeń. Rzemyk z metalową zawieszką w kształcie płatku śniegu na szyi, na lelewym nadgarstku kilka bransoletek.
Ubiór: Ciemnoszary T-shirt, czarne dżinsy, czarny pasek, czarne tenisówki. Włosy związane w warkocz.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Zajęta
Status: Singielka
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 165
Wysłany: 2017-08-21, 22:35   

Słysząc słowa Rafała, postarała się odpędzić z głowy złe myśli i skupić się na czymś innym. To zazwyczaj działało. Zaczęła myśleć o swoim dzieciństwie. Pomijając pewne kwestie był to dla niej całkiem przyjemny temat.
- Jak byłam mała ogólnie przez niektórych sąsiadów byłam uważana za dziwne dziecko. No może nie dziwne, ale takie, z którego raczej nie powinno się brać przykładu. Na szczęście moi rodzice mieli inne zdanie, no ale to nie oni przyłapali mnie na tym jak skakałam z balkonu – powiedziała wspominając tamte czasy. Na jej ustach pojawił się na chwilkę łobuzerski uśmiech. Cóż, był kiedyś z niej mały urwis. Jednak rodzice nie potępiali za bardzo jej zachowania, żadna poważna krzywda nigdy jej się nie stała. Jakimś cudem Mróz nigdy nie miała niczego złamanego, a z nie jednego drzewa spadła oraz inne niezbyt ciekawe przygody miała. Fart i mocne kości. Z wiekiem się uspokoiła, w miarę.
Spojrzała w odbiciu na Rafała. Jak na nią przystało, była bardzo ciekawa jego osoby. Ta cecha akurat nie zmieniła się jej od czasu dzieciństwa.
 
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 319
Wysłany: 2017-08-22, 01:04   

Na wspomnienia Aleksandry z jej dzieciństwa szczerze się uśmiechnął od pewnego czasu. Któż nie miał za młodu różnych wspomnień, które teraz bawiły swoją pomysłowością oraz niekiedy niecodziennie spotykaną głupotą. Sam posiadał wiele podobnych wspomnień i w dużej mierze wielu z nich wolałby nie opowiadać, gdyż były za bardzo zawstydzające nawet w porównaniu do typowych wspomnień z dzieciństwa innych osób.
- Wspaniałe czasy młodości. Beztroskie zabawy z przyjaciółmi i niezapomniane historie, którymi rodzice zawsze będą nas zawstydzać przed bliskimi i ważnymi dla nas osobami. - Odparł, zerkając na ich odpicie w szybie
Chociaż wolałby nie opowiadać swoich historii z dzieciństwa, aby nie zrazić Aleksandry do siebie jedną ze swoich niezwykle nieprzyjemnych historii, nie mógł pozostać winny Mróz. Zawsze jakieś mniej wstydliwe wspomnienie się znajdzie, aby móc je opowiedzieć.
- Ja byłem bardzo specyficznym dzieckiem za młodu. Moi rodzice mieli naprawdę masę problemów. Zdarte kolana lub ubrania poplamiona błotem było najmniejszym problemem. Wieczne bójki, kłótnie oraz rzeczy, z których nie jestem teraz dumny. - Rozpoczął mówić, a po krótkiej przerwie na wzięcie oddechu dalej kontynuował - Z tych bardziej normalnych wspomnień kojarzę sytuację, jak wyciągnąłem łóżko śpiącego kuzyna na zewnątrz, a około piątej nad ranem rozpętała się bardzo mocna ulewa.
Na to drobne wspomnienie jego drobny uśmiech nieznacznie się poszerzył. Niewiele wspomnień z dzieciństwa wywoływało u niego dobry humor. Wolał jednak unikać tego tematu w związku ze swoją osobą. Bardziej dla niego liczyło się jaki jest teraz niż kiedyś.
 
   Podziel się na:     
Ola 


Imię: Aleksandra
Nazwisko: Mróz
Wiek: 21
Kierunek: Grafika komputerowa
Moc: Magnetokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/94.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/95.htm
Ekwipunek: Telefon, portfel, klucze, scyzoryk, lustrzanka cyfrowa, szkicownik, piórnik, butelka wody z cytryną - czarny plecak. Lista z miejscami - kieszeń. Rzemyk z metalową zawieszką w kształcie płatku śniegu na szyi, na lelewym nadgarstku kilka bransoletek.
Ubiór: Ciemnoszary T-shirt, czarne dżinsy, czarny pasek, czarne tenisówki. Włosy związane w warkocz.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Zajęta
Status: Singielka
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 165
Wysłany: 2017-08-31, 21:07   

Ola zaśmiała się delikatnie słysząc historyjkę z dzieciństwa chłopaka.
- No to twój kuzyn miał naprawdę ciekawą pobudkę – powiedziała rozbawionym głosem. Wyjęła wolną lewą ręką czerwoną kredkę zza ucha. Narysowała trzy znaczki. Wyszły w miarę równo, mimo że lewą ręką. Ola umiała narysować je z zamkniętymi oczami, do tego w wolnym czasie starała się ćwiczyć lewą rękę w rysunku, chociaż normalne rzeczy nadal wychodziły jej krzywo a proporcje leciały gdzieś w kosmos. Przekręciła głowę lekko na bok, patrząc na kartkę. Trzy trójkąty, jeden z dwiema prostopadłymi kreskami, kolejny z trzema kółkami i mniejszym trójkątem w środku i trzeci przecięty poziomą kreską i błyskawicą. Pierwszy z nich służ jej za podpis do prac, można go było znaleźć na prawie każdej z jej prac. W
- Eh... To jest wręcz przerażające jak ludzie potrafią się zmienić... Czasami w bardzo krótkim czasie – powiedziała wpatrując się w czerwone kreski. Znów chciała się ugryźć w język. Po raz kolejny palnęła coś bez zastanowienia. Genialnie... Jak zwykle Mróz, jak zwykle coś palniesz, zanim pomyślisz, może czas się w końcu ogarnąć?!
 
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 319
Wysłany: 2017-12-01, 20:38   

Kolorowe i beztroskie czasy młodości, które odeszły i już nie powrócą, pozostawiając po sobie tylko wspomnienia. Jedne miłe i wesołe, inne żenujące oraz zawstydzające, a także takie o których lepiej zapomnieć. Choć wielu błędów, których popełnił w tamtym okresie swego życia, chętnie wróciłby do bycia beztroskim dzieckiem. Nie musiałby przejmować się odpowiedzialnością za panowanie nad swoją mocą i żyć jak każde normalne dziecko bez obawy, że kogoś przypadkowo skrzywdzi. Jak bardzo mogłoby różnić się jego życie, gdyby nie jego zdolności? Może wyglądałoby całkiem inaczej od obecnego lub mimo wszystko jego decyzje doprowadziłyby go do tego samego miejsca, w jakim obecnie się znajduje. Zastanawiając się nad tym, wpatrywał się w ich odbicie w szybie, zaś jego drobny uśmiech zmienił się na poważny wyraz twarzy. Z zamyślenia wyrwały go dopiero działania Aleksandry. Z ciekawości zerknął cóż ma zamiar dziewczyna zrobić z kredką, którą wyjęła zza ucha. Na pierwszy rzut oka stwierdził, że rysuje coś bez większego znaczenia, lecz kiedy skończyła szybko zmienił zdanie. Dla kogoś o mało wprawnym oku do wyłapywania szczegółów mogły być to nic nieznaczące kształty, ale nie dla niego. Podejrzewał, że owe symbole muszą znaczyć dla Aleksandry coś więcej, jednak nie miał odpowiedniej wiedzy, co dokładnie sie z nimi wiąże. Na słowa dziewczyny nie odpowiedział od razu. Wpierw spojrzał znów na ich odbicie w szybie oraz znów na symbole, które przed chwilą narysowała Aleksnadra i chwilę zastanowił się nad odpowiedzią.
- Wszyscy zmieniamy się cały czas. Dostosowujemy się do różnych losowych zdarzeń, otaczającego nas środowiska lub osób, które nas otaczają. Zmieniamy nasze upodobania, cele oraz autorytety. Zazwyczaj są to drobnostki... - Zrobił krótką przerwę, zdając sobie sprawę, jak sam bardzo się zmienił w krótkim okresie czasu z powodu swojej mocy - Jednak największym szokiem potrafią być duże zmiany. Niekiedy nie potrafimy po nich poznać bliskiej nam osoby. Jest wtedy dla nas całkiem jak obca osoba.
Zaraz po tych słowach odwrócił wzrok gdzieś w bok.
 
   Podziel się na:     
Ola 


Imię: Aleksandra
Nazwisko: Mróz
Wiek: 21
Kierunek: Grafika komputerowa
Moc: Magnetokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/94.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/95.htm
Ekwipunek: Telefon, portfel, klucze, scyzoryk, lustrzanka cyfrowa, szkicownik, piórnik, butelka wody z cytryną - czarny plecak. Lista z miejscami - kieszeń. Rzemyk z metalową zawieszką w kształcie płatku śniegu na szyi, na lelewym nadgarstku kilka bransoletek.
Ubiór: Ciemnoszary T-shirt, czarne dżinsy, czarny pasek, czarne tenisówki. Włosy związane w warkocz.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Zajęta
Status: Singielka
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 165
Wysłany: 2017-12-04, 10:41   

Po słowach mężczyzny zapadła cisza wypełniona uderzeniami kropel deszczu o szybę. Ostatnie zdanie jakie padło, bardzo pasowało do sytuacji Mróz, a przynajmniej dziewczynie zawsze się tak wydawało. Ola spojrzała znów na szybę.
Nienaturalna cisza wypełniła jej uszy, a serce przestało bić.
Widziała obraz odbity w szybie.
Obraz, którego nikt inny nie widział.
Obraz, który był zakopany w najczerniejszych odmętach jej pamięci.
Obraz, który wyrzuciła z głowy.
Obraz, którego już nigdy miała nie oglądać.
Ułamki sekundy - dla niej cała wieczność.
Huk gromu zmieszał się z tłukącym szkłem. Mróz zakryła twarz przedramionami, jednak nawet nie poczuła, jak ostre niczym żyletki odłamki ranią jej skórę. Owiało ją przeraźliwe zimno, a serce, które przed chwilą zamarło, teraz waliło jakby miało wyskoczyć z piersi. Powoli jej nozdrza wypełniał zapach alkoholu i krwi. Opuściła roztrzęsione ręce. Sięgnęła do kieszeni, pustej kieszeni. Niczego też nie było na jej szyi, ani na nadgarstku. Gwałtownie odwróciła się i agresywnie odpychając wszystko, co blokowało jej drogę, przeszukiwała pokój.
Barwy wyblakły, wszystko tonęło w szarościach i czerni. Jedynie szkarłatne plamy wyróżniały się z tej monotoności. Szkarłatne plamy, których najwięcej było na jej rękach. Chciała zamknąć oczy, ale nie mogła. Musiała to znaleźć! To musiało gdzieś tu być! Rzeczy z biurka zostały zwalone na ziemię, tak samo jak te z biurka. W jej uszach nadal dzwoniła przeraźliwa cisza. Gorączkowo przeszukiwała kołdrę. Tam też tego nie było. Tylko więcej plam. Coraz więcej szkarłatnych plam. Cholernych szkarłatnych plam!
Szarość mieszała się z czerwienią w srebrnych, zapłakanych oczach.
Jak za mgły dochodził do niej tylko jeden dźwięk. Jej głos, jej śpiew.
- Everything is said and done
Everyone has had their fun
Time to make my exit from this
Fairytale -





Piosenka - iNSaNiTY
_________________
Prowadź mnie losie tam,
dokąd iść trzeba,
bo tam gdzie nie trzeba,
to ja sama wlezę.
 
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 319
Wysłany: 2017-12-12, 19:04   

Cisza, jaka zapadła po jego słowach, z każdą sekundą stawała się coraz bardziej nieprzyjemna. Poruszony przez nich temat dotyczył go w ogromnym stopniu. Jak tylko odkrył swoje zdolności musiał drastycznie zmienić swoje podejście oraz zachowanie z dnia na dzień. Niezwykle trudno było mu ciągnąć dalej rozmowę w tym kierunku. Wystarczająco już wypowiedział się na ten temat i kolejne słowa, które wydobyłyby się z jego ust, mogłyby przekroczyć cienką granicę luźnej rozmowy. Zbyt wiele musiał zostawić za sobą, aby uniknąć problemów związanych z jego mocą. Dźwięk uderzających kropel deszczu o szybę, który był obecnie jedynym wypełniającym pokój Aleksandry i Adrianny, z każdą kolejną kroplą stawał się coraz głośniejszy. Z czasem nieregularne tempo uderzeń nabierało stopniowo jednego rytmu. Ostatecznie nie potrafił już odróżnić owego dźwięku od rytmu uderzeń swojego serca. Nerwowo przygryzł dolną wargę i spojrzał w stronę szyby. To co ujrzał niezwykle go zaskoczyło. Poza nimi w szybie było widać jeszcze trzecią osobę stojącą za nimi. Ta tajemnicza persona ubrana była w bluzę z kapturem, który ukrywał twarz osobnika, w poszarpane dżinsy na kolanach oraz sportowe trampki. Wszystko było utrzymane w czarnych i granatowych barwach. Po sylwetce i budowie ciała nie trudno było zgadnąć, że tajemniczy nieznajomy jest płci pięknej. Gdy natychmiast się odwrócił, aby stanąć z nią twarzą w twarz, jej już nie było, a dodatkowo ku większemu zdziwieniu nie znajdował się już w pokoju dziewczyn. Zamiast w dobrze mu znanemu pokoikowi stał po środku długiego korytarza o słabym oświetleniu i pozbawionym jakichkolwiek drzwi. Spokojnym krokiem udał się przed siebie, próbując wypatrzyć wyjście z owego koszmaru. Po kilkunastu krokach usłyszał za sobą czyjeś głosy, ale nie potrafił rozpoznać słów. Jak tylko odwrócił się, żeby sprawdzić kto lub co jest jego źródłem, kolejny raz zmieniło się miejsce. Tym razem padło na niewielki pokój z ogromną szafą pod lewą ścianą, dwoma komodami oraz biurkiem na wprost przy szerokim oknie, za którym panowała obecnie burza, a także sporym łóżkiem i dwiema szafkami nocnymi po obu jego stronach, na których stały lampki. Pomieszczenie wydawało mu się dziwnie znajome, lecz nie potrafił stwierdzić, gdzie już je widział. Dopiero po chwili zauważył dwójkę młodych osób siedzących na skraju łóżka – chłopaka i dziewczynę. Młodzieniec był atletycznej postury oraz jasnej karnacji, a na jego głowie dominowała burza luźno rozpuszczonych, krótkich blond włosów. Dziewczyna, która mu towarzyszyła, również mogła się pochwalić zadbaną i wysportowaną sylwetką, zaś sięgające połowy pleców siwo białe włosy rzucały się mocno w oczy. Nie potrafił jednak rozpoznać ich twarzy. Szczegóły zlewały mu się w niewyraźne plamy, przez co nie mógł poznać chociażby takich detali jak kolor oczu lub rysy twarzy. Owa dwójka rozmawiała ze sobą przez dłuższą chwilę, ale nadal nie potrafił rozpoznać ani jednego słowa, a na koniec ich głowy zaczęły się do siebie zbliżać, jakby chcieli się pocałować. Niespodziewanie w ostatnim momencie znieruchomieli oraz ktoś położył dłoń na jego lewym ramieniu. Nie zdążył zobaczyć, do kogo należała, ale po licznych pierścionkach na palcach mógł wywnioskować, że należała ona do kobiety. Wtem zapadła ciemność oraz głucha cisza, którą dopiero przerwał utwór Daughter - No Care. Gdy otworzył oczy znajdował się w swoim pokoju, zaś źródłem melodii okazał się budzik w jego telefonie. Ospale podniósł się z łóżka i zbliżył się do okna, za którym mógł ujrzeń krajobraz miasta pokrytego białym puchem. Na samą myśl o kontakcie z nim zrobiło mu się zimno. Westchnął niezadowolony, po czym mruknął do siebie pod nosem.
- Jak ja nie znoszę śniegu.

/zt
 
   Podziel się na:     
Ada 


Imię: Adrianna
Nazwisko: Zajkowska
Wiek: 21
Kierunek: Informatyka
Moc: Pirokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/86.htm#130
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/100.htm
Ekwipunek: paralizator, długopis, telefon, klucze, portfel, okulary przeciw słoneczne i dokumenty
Ubiór: Długa szara spódnica za kostkę, czarne pantofelki, błekitną koszulę
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolny
Status: singiel
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 57
Wysłany: 2017-12-15, 22:08   

Adrianna powoli otworzyła oczy, nie do końca pewna, co się wokół niej dzieje. Ku jej niezmiernej uldze ścianę przed nią rozświetlały delikatne promienie grudniowego słońca. Nie dały one jednak rady zabrać jej sprzed oczu obrazu tamtej przypalonej twarzy. Ilekroć dziewczyna chciałaby zamknąć oczy i zniknąć w głuchej nieświadomości, widziała oszalałego mężczyznę o spalonej twarzy. Dziewczyna ciągle czuła ten paskudny zapach przypalonej skóry i sierści. Czuła słone łzy, które spływały jeszcze chwilę wcześniej po jej policzkach. A w głowie ciążyła jej świadomość zbliżającej się śmierci. Ada nie była już pewna różnicy między jawą a snem. Czy w końcu obudziła się z tego koszmaru? Czy jak znów zamknie oczy, obleje ją rzęsisty deszcz, zimny wiatr będzie chłostał twarz, a spalone dłonie będą zaciskać się na jej gardle? Adę przeszedł dreszcz. Musiała wsiąść głęboki oddech, by upewnić samą siebie, iż ciągle żyje. Dziewczyna zwinęła się sfrustrowana w kłębek i zaczęła po cichu nucić, pragnąc choć trochę się uspokoić. Oparła tym samym swoja prawą rękę na oczach próbując powstrzymać łzy. Zmieszały się one jednak ze szkarłatnym płynem spływającym z jej ręki. Adrianna dopiero teraz poczuła ten pulsujący ból w prawym nadgarstku. Niechętnie otworzyła oczy i spojrzała na swoja rękę. To co zobaczyła przyprawiło dziewczynę o mdłości. Nie mogąc myśleć o niczym więcej, udała się do łazienki i zwróciła najpewniej wczorajszą kolację. Przez cały ten czas nie mogła powstrzymać narastającego w niej ataku paniki. Nie mogła zrozumieć, co się właściwie dzieje. To wszystko nie mogło być prawdą! Po prostu nie mogło! A jednak... Na jej prawym nadgarstku widniało poparzenie w kształcie ręki i kilkanaście śladów po psich kłach. Ada wzięła głęboki oddech i podeszła do lustra. Zobaczyła tam przerażoną dziewczynę z zapłakanymi oczami i twarzą pokrytą jeszcze świeżą krwią. Wokół szyi natomiast coraz bardziej uwidaczniał się purpurowy siniak. Po dłoniach, które próbowały ją udusić... Ada zaczęła przemywać wodą twarz, w końcu jednak cała głowę włożyła pod strumień lodowatej wody. Chciała się odciąć od otaczającej jej rzeczywistości. Chciała, by woda wymyła z jej umysłu wspomnienia tej nocy, by zmyła rany na jej nadgarstku. Kiedy dziewczynie udało się choć trochę ochłonąć, znów zaczęła nucić tę okrutnie wesołą piosenkę. Kiedy opatrywała nadgarstek nie pozwoliła sobie na myślenie o niczym. Tylko ta piosenka miała wypełniać jej umysł. Nie zwracał uwagi na przemoczone ubranie, czy to jak w pokoju obok rozbrzmiewa dźwięk jej budzika. Ubrała się bezmyślnie w przypadkowe ubrania z suszarki, dopilnowując by bluzka zakrywała jej szyję. Ostatni raz spojrzała w lustro i powiedziała sama do siebie.
- Jest to dzień jak każdy inny, i wszystko ma być w nim perfekcyjnie dobrze - po czym jak gdyby nigdy nic wyszła z lekkim uśmiechem na twarzy, aby przygotować śniadanie.
_________________
Nie ma odwagi i nie ma lęku. Jest tylko świadomość i nieświadomość. Świadomość to lęk, nieświadomość to odwaga. ~ Alberto Moravia
 
 
   Podziel się na:     
Ola 


Imię: Aleksandra
Nazwisko: Mróz
Wiek: 21
Kierunek: Grafika komputerowa
Moc: Magnetokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/94.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/95.htm
Ekwipunek: Telefon, portfel, klucze, scyzoryk, lustrzanka cyfrowa, szkicownik, piórnik, butelka wody z cytryną - czarny plecak. Lista z miejscami - kieszeń. Rzemyk z metalową zawieszką w kształcie płatku śniegu na szyi, na lelewym nadgarstku kilka bransoletek.
Ubiór: Ciemnoszary T-shirt, czarne dżinsy, czarny pasek, czarne tenisówki. Włosy związane w warkocz.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Zajęta
Status: Singielka
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 165
Wysłany: 2017-12-15, 22:12   

Odór alkoholu i krwi nasilał się z każdą chwilą, do tego w powietrzu było czuć coś jeszcze, dym. Mróz podniosła gwałtownie głowę i znalazła jego źródło. Po stronie Ady, na jej łóżku, biurku i innych rzeczach, tańczyły płomienie. Jednak nie dawały one ciepła. W pokoju cały czas panował chłód, taki, jakiego Mróz nienawidziła. Dziewczyna ostatni raz przeszukała swoje rzeczy wywalając wszystko na ziemię. Ale nigdzie nie było tego, czego szukała. Zgięła się gwałtownie w ataku kaszlu, dym drażnił jej nos i gardło.
Jednak ona nic nie mogła z tym zrobić. Nie mogła uciec, nie mogła się obudzić, nie mogła nic. Usiadła zrezygnowana na środku pokoju, twarz schowała w dłonie. Nie chciała nic widzieć, nie chciała nic słyszeć, nie chciała nic czuć, a szczególnie tego przeraźliwego zimna! Chciała się obudzić, chciała krzyczeć, chciała płakać, chciała swój…
- Tego szukasz? – spytał czyjś głos tuż przed nią. Podniosła głowę, a jej lodowate tęczówki zatrzymały się na wyciągniętej w jej kierunku dłoni, która trzymała pewien przedmiot. To było to! Rzecz której Mróz szukała przez cały ten czas. Dziewczyna natychmiast złapała za przedmiot, dotykając przy okazji ręki nieznajomego. Po jej plecach przeszedł dreszcz, ta dłoń była zimna niczym wystrugana z lodu. Niepewnie podniosła głowę do góry. To nie był nieznajomy.
Podłoga zaskrzypiała niepokojąco, tuż przed tym, jak pękła z hukiem tuż pod Mróz. W ostatniej chwili dziewczyna przytuliła się mocno do Niego.
Przez moment wydawało jej się, że czuje cień tego, co kiedyś czuła, gdy On był blisko. Bezpieczeństwo, troska i ciepło. Niepewnie spojrzała na Jego twarz i zamarła.
Nie było bezpieczeństwa, tylko ten ohydny uśmiech.
Nie było troski, jedynie wypełnione pogardą i drwiną oczy.
Nie było ciepła, był lód.
Nawet nie krzyknęła, gdy poczuła dźgnięcie w plecy.
Ani wtedy gdy pchnął ja prosto w ciemną przepaść.
On stał tam z pustymi rękoma. Patrzył na nią oczami, prawie tak zimnymi, jak pustka wokół niej.
A Mróz spadała w ciemność, powoli przestając Go widzieć.
Nie, to nie może tak się skończyć
Krzyczała jego imię, wołała go. Nie chciała zostać sam, bała się ciemność, samotności i chłodu. Jednak przede wszystkim pragnęła Jego obecność, pragnęła Go odzyskać.
Ale on był głuchy na jej wołanie. Znikł, zostawiając ją samą w tej lodowatej, ciemnej pustce.
Dźwięk budzika przebił się do głowy Mróz. Dziewczyna gwałtownie otworzyła oczy. Ujrzała swoją kołdrę. Niepewnie odwróciła się na bok i sięgnęła pod poduszkę. Był tam. Na twarzy dziewczyna pojawił się delikatny uśmiech. Złapała za przedmiot i powoli usiadła. W dłoni miała metalowy scyzoryk. Otworzyła ostrze i pogładziła kciukiem nożyk. Dotyk metalu uspokajał dziewczynę, szczególnie jak był to właśnie ten scyzoryk. W tęczówkach wpatrzonych w przedmiot dało się zobaczyć delikatny, srebrny odbłysk, jakby miała zaraz użyć mocy, jednak nic innego na to nie wskazywało. Budzik w pokoju nadal grał, ale Mróz najwyraźniej nie miała zamiaru go wyłączać. Dalej siedział na łóżku gładząc ostrze kciukiem niczym zahipnotyzowana.
_________________
Prowadź mnie losie tam,
dokąd iść trzeba,
bo tam gdzie nie trzeba,
to ja sama wlezę.
 
 
   Podziel się na:     
Ada 


Imię: Adrianna
Nazwisko: Zajkowska
Wiek: 21
Kierunek: Informatyka
Moc: Pirokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/86.htm#130
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/100.htm
Ekwipunek: paralizator, długopis, telefon, klucze, portfel, okulary przeciw słoneczne i dokumenty
Ubiór: Długa szara spódnica za kostkę, czarne pantofelki, błekitną koszulę
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolny
Status: singiel
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 57
Wysłany: 2017-12-20, 11:05   

Ada spokojnie wyszła z łazienki z zamiarem udania się do kuchni i przygotowania tostów. Przeszkodził jej w tym jednak widok Oli siedzącej na łóżku z krwią spływającą po rękach. Ada zamrugała próbując się upewnić czy to nie halucynacje. Szkarłatne ślady nie znikały jednak z nadgarstków koleżanki. Ada zapytała zniedowierzaniem współlokatorki:
- Czy ty się ciełaś?-po chwili dodała jednak- po złej stronie rąk?- powiedziewszy to podeszła do budzika i wyłączyła ogłuszający sygnał, ponieważ powoli stawał się nie do zmienienia i przyprawiał dziewczynę o coraz gorszy ból głowy. Cały czas patrząc na Olę otworzyła również okno by wpuścić troche świerzego powietrza.
_________________
Nie ma odwagi i nie ma lęku. Jest tylko świadomość i nieświadomość. Świadomość to lęk, nieświadomość to odwaga. ~ Alberto Moravia
 
 
   Podziel się na:     
Ola 


Imię: Aleksandra
Nazwisko: Mróz
Wiek: 21
Kierunek: Grafika komputerowa
Moc: Magnetokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/94.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/95.htm
Ekwipunek: Telefon, portfel, klucze, scyzoryk, lustrzanka cyfrowa, szkicownik, piórnik, butelka wody z cytryną - czarny plecak. Lista z miejscami - kieszeń. Rzemyk z metalową zawieszką w kształcie płatku śniegu na szyi, na lelewym nadgarstku kilka bransoletek.
Ubiór: Ciemnoszary T-shirt, czarne dżinsy, czarny pasek, czarne tenisówki. Włosy związane w warkocz.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Zajęta
Status: Singielka
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 165
Wysłany: 2017-12-21, 23:09   

Mróz wzdrygnęła się zaskoczona słysząc głos Ady. Spojrzała zdezorientowana​ na przyjaciółkę próbując zrozumieć sens jej słów. "O co jej chodzi?" pomyślała i spojrzała na swoje ręce. Otworzyła szerzej przerażone oczy. Dopiero teraz zauważyła, że jej ręce są we krwi. Szkarłatne kreski faktycznie przypominały rany po cięciu się. Ale przecież ona tego nie zrobiła!
- To szkło z naszego okna... - powiedziała przed oczami mając scene ze swojego snów. Przypomniała sobie o drugim pytaniu Ady i odwróciła się gwałtownie w jej stronę lekko wkurzona.
- Wolała byś abym zrobiła to po drugiej, prawda? - powiedziała wbijając lodowate spojrzenie w przyjaciółkę. Kątem oka zauważyła coś, co jej się nie zgadzało. Spojrzała na okno i wstrzymała oddech. Szyba była cała...
_________________
Prowadź mnie losie tam,
dokąd iść trzeba,
bo tam gdzie nie trzeba,
to ja sama wlezę.
 
 
   Podziel się na:     
Ada 


Imię: Adrianna
Nazwisko: Zajkowska
Wiek: 21
Kierunek: Informatyka
Moc: Pirokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/86.htm#130
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/100.htm
Ekwipunek: paralizator, długopis, telefon, klucze, portfel, okulary przeciw słoneczne i dokumenty
Ubiór: Długa szara spódnica za kostkę, czarne pantofelki, błekitną koszulę
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolny
Status: singiel
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 57
Wysłany: 2017-12-23, 22:00   

Ada czuła jakby mózg powoli zaczął jej wyparowywać z czaszki. Ola wyglądała na wyraźnie skonfundowaną sama dokładnie nie rozumiejąc, co się dzieje. A to przecież nie jest możliwe przy samoświadomym akcie masochizmu. Ewentualnie w grę mogła wchodzić jeszcze forma jakaś odurzenia, ale to również wydawało się Adzie mało prawdopodobne. Ola nigdy niczego przecież nie brała, a żadne leki będące w tym pokoju nie mogły powodować takich objawów. Ada przecież sama dokładnie wszystko sprawdzała. Odpowiedź Mróz potwierdziła Adę jednak częściowo w tym, że koleżanka musiała wcześniej znajdować się w dość nietypowym stanie. Zajkowska przed chwilą osobiście otworzyła jedyne okno w tym pokoju i nie zauważyła przy tym by było ono jak kolie uszkodzone. Dziewczyna przez cały ten czas nie dopuszczała jednak do siebie, że może ona sama również doświadczyła owego odurzenie. Przecież na jej rękach również pojawiły się rany zadane jej w zupełnie innej rzeczywistości. Na poważne pytania Oli Ada odpowiedziała równie monotonnym głosem:
-Oczywiście. Zawsze i wszędzie- uśmiechnęła się przy tym jednak delikatnie, najpewniej w pierwszych oznakach histerii. Ada wzięła jednak głęboki oddech i znów skierowała się do łazienki po bandaże i gazy. Dobrze, że na początku roku zaopatrzyła ich apteczkę w porządny zapas artykułów pierwszej pomocy inaczej musiała pewnie by teraz latać Bóg wie gdzie by je wszystkie zdobyć. A tym samym Mróz mogłaby uznać z deczko niepokojące ich zniknięcie. Ada wróciła po dość niedługim czasie do Oli i ukucnęła przed jej łóżkiem by opatrzeć jej nadgarstki.
- Na całe szczęście rany nie są głębokie i powinny się same niedługo zagoić.- Powiedziała już trochę lżejszym tonem. Bardzo cieszył ją ten fakt gdyż ostatnim miejscem, które chciałaby teraz odwiedzać był szpital.
_________________
Nie ma odwagi i nie ma lęku. Jest tylko świadomość i nieświadomość. Świadomość to lęk, nieświadomość to odwaga. ~ Alberto Moravia
 
 
   Podziel się na:     
Ola 


Imię: Aleksandra
Nazwisko: Mróz
Wiek: 21
Kierunek: Grafika komputerowa
Moc: Magnetokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/94.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/95.htm
Ekwipunek: Telefon, portfel, klucze, scyzoryk, lustrzanka cyfrowa, szkicownik, piórnik, butelka wody z cytryną - czarny plecak. Lista z miejscami - kieszeń. Rzemyk z metalową zawieszką w kształcie płatku śniegu na szyi, na lelewym nadgarstku kilka bransoletek.
Ubiór: Ciemnoszary T-shirt, czarne dżinsy, czarny pasek, czarne tenisówki. Włosy związane w warkocz.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Zajęta
Status: Singielka
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 165
Wysłany: 2017-12-25, 22:15   

Głos Ady wybudził Mróz z szoku. Milcząc patrzyła jak przyjaciółka idzie do łazienki. Syknęła cicho, gdy dziewczyna zaczęła opatrywać jej ręce. Siedziała ze spuszczoną głową, przyglądając się temu, co robiła Ada. Była kompletnie skołowana. Nic nie rozumiała.
- Miałam koszmar i tam pękła szyba w oknie i… - zaczęła niepewnie mówić przywołując do głowy tamte sceny. – I znasz jakiegoś Rafał na naszej uczelni?
Sama nie wiedziała czemu zadała to pytanie. Zapewne przez jej wrodzoną ciekawość, może chciała się dowiedzieć ile z tego snu było prawdy, a ile fałszu. Zerknęła na scyzoryk, który nadal był w jej dłoni. Czy to możliwe, aby sama sobie to w nocy zrobiła? Ale raczej ból by ją obudził, prawda? Poza tym scyzoryk był czysty, przynajmniej ostrze takie było zanim je otworzyła i ubrudziła krwią. Chociaż dziewczyna nie była tego do końca pewna. Na początku nie zauważyła kompletnie krwi na rękach. Przygryzła mocno wargę. Cała ta sytuacja wydawał jej się tak strasznie nierealna. Dobrze, że ucierpiały tylko zewnętrzne strony jej przedramion, a rany nie były na tyle głębokie, aby wykrwawiła się przez noc. Powinna się z tego cieszyć, bo cała ta sytuacja mogła zakończyć się jeszcze gorzej.
_________________
Prowadź mnie losie tam,
dokąd iść trzeba,
bo tam gdzie nie trzeba,
to ja sama wlezę.
 
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - anime

Piosenka na dziś:
Partnerzy
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 6