You are unique Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój Oli i Ady
Autor Wiadomość
Ola 


Imię: Aleksandra
Nazwisko: Mróz
Wiek: 21
Kierunek: Grafika komputerowa
Moc: Magnetokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/94.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/95.htm
Ekwipunek: U Rafała: W sumie nic U Lily: W nerce mamy telefon, klucze, portfel. Do tego mały notes, ołówek automatyczny i długopis. W kieszeni za to trzyma scyzoryk.
Ubiór: U Rafała: Trochę za duża biała koszulka z krótkim rękawkiem, czarne, długie spodnie od piżamy. Włosy rozpuszczone w lekkim nieładzie. U Lily: Biały T-shirt, czarna, rozpięta bluza z kapturem, porwane na lewym kolanie ciemne dżinsy oraz czarne trampki. Do tego czarna torebka typu nerka na biodrach oraz na szyi rzemyk z glinianą zawieszką. Włosy związane w całkiem wysoki kucyk.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Zajęta
Status: Singielka
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 87
Wysłany: 2017-04-26, 22:34   Pokój Oli i Ady

Pokój należ do dwóch osóbek, ale jedna jeszcze nie dojechała, więc nie jest jeszcze do końca zagospodarowany.
Ściany są koloru żółtego. Znajduje się tu podstawowe wyposażenie, czyli para biurek, para łóżek, dwie szafy i dwie szafki nocne oraz cztery półeczki, po dwie nad każdym łóżkiem i oczywiście stół z czterema krzesłami. Większość mebli jest ustawiona lustrzanie, więc jak się stoi tyłem do drzwi to mamy po kolei od ściany naprzeciwko: biurka, szafki nocne, łóżka, szafy i jeden stół. Do pokoju prowadzi malutki przedsionek, gdzie są drzwi do łazienki.
Na biurku Oli jest jej komputer przywieziony z domu i tablet graficzny. Obok na ziemi stoją pudła z książkami, przyborami plastycznymi i innymi pierdołami, których Ola jeszcze nie rozpakowała. Na stoliku nocnym stoi lampka-żółw na baterie, która w ciemności wyświetla na suficie i ścianach gwiazdki.
 
 
   Podziel się na:     
Ola 


Imię: Aleksandra
Nazwisko: Mróz
Wiek: 21
Kierunek: Grafika komputerowa
Moc: Magnetokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/94.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/95.htm
Ekwipunek: U Rafała: W sumie nic U Lily: W nerce mamy telefon, klucze, portfel. Do tego mały notes, ołówek automatyczny i długopis. W kieszeni za to trzyma scyzoryk.
Ubiór: U Rafała: Trochę za duża biała koszulka z krótkim rękawkiem, czarne, długie spodnie od piżamy. Włosy rozpuszczone w lekkim nieładzie. U Lily: Biały T-shirt, czarna, rozpięta bluza z kapturem, porwane na lewym kolanie ciemne dżinsy oraz czarne trampki. Do tego czarna torebka typu nerka na biodrach oraz na szyi rzemyk z glinianą zawieszką. Włosy związane w całkiem wysoki kucyk.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Zajęta
Status: Singielka
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 87
Wysłany: 2017-04-27, 19:03   

Ola jak burza wpadła do pomieszczenia. Rzuciła się na łóżko i popatrzyła na sufit.
Może lepiej było najpierw przeczytać tamten dokument? Tata zawsze mówił żeby wszystko dokładnie czytać zanim się podpiszę... Ale jak tak przejechałam wzrokiem po tekście to podejrzanie nie wyglądał…Miał taką ładną czcionkę… No cóż, raz się żyje, raczej nie chcą sprzedać moich organów. Zaśmiała się cicho i wstała.
Zaczęła szperać w swoich pudełkach, tak, że ich zawartość leżała rozrzucona po podłodze. Kiedy znalazła to, czego szukała wyszła zostawiając cały bałagan. Posprząta się później.
zt
 
 
   Podziel się na:     
Ada 


Imię: Adrianna
Nazwisko: Zajkowska
Wiek: 21
Kierunek: Informatyka
Moc: Pirokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/86.htm#130
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/100.htm
Ekwipunek: paralizator, długopis, telefon, klucze, portfel, okulary przeciw słoneczne i dokumenty
Ubiór: Długa szara spódnica za kostkę, czarne pantofelki, błekitną koszulę
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolny
Status: singiel
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 54
Wysłany: 2017-04-30, 23:32   

Ada błąkała się chwile po akademiku nie mogąc znaleźć pokoju numer 55. Budynek był istnym labiryntem przeróżnych korytarzy. Po szybkim przeliczeniu pokoi na pierwszym piętrze, zgadywała, że jej może znajdować się mniej więcej na trzecim. I właśnie tam go znalazła.
Jednak, co znalazła w środku nie zachwyciło jej. Przede wszystkim wszędzie porozwalane były rzeczy jej współ lokatorki Oli. A pokuj przeszedł inwazje pudeł, było ich mnóstwo. Zajkowska nie rozumiała jak można mieć, aż tyle rzeczy, tak niezbędnych żeby tachać je przez całą Polskę. Ona sama spakowała się w dwie walizki i podręczną torbę, choć sama też przytachała to tutaj tylko dzięki pomocy Dawida.
On zaniósł jej tutaj rzeczy, gdy ona latała odbierać legitymacje i inne dokumenty. Była mu za to wdzięczna i za sam fakt, że towarzyszył jej w tej podróży, ale niestety musiał już wrócić z powrotem do Białegostoku.
Ada rozejrzała się dokładnie po całej kwaterze i nigdzie nie znalazła swojej koleżanki, na co uśmiechnęła się do siebie. Dzięki temu mogła zmienić układ mebli, który od samego początku jej się nie podobał.
Biurko przesunęła bardziej pod okno i obróciła o 90°, a na jego stare miejsce wstawiła łóżko. Ustawione tak, że teraz twarzą była by zwrócona w stronę drzwi a nie Oli. Teraz na przeciwko posłania jej współlokatorki stała szafa. Małą szafkę nocną postawiła w róg pokoju obok stołu z zamysłem użycia jej jako szafki na naczynia.
Ada po swoim małym przemeblowaniu usiadła lekko zmachana na łóżku. Nie chciało jej się teraz rozpakowywać walizek. Zaciekawiło ją gdzie mogła podziać się Ola, więc wyszła na miasto trochę pozwiedzać jak i jej poszukać.
zt
 
 
   Podziel się na:     
Ola 


Imię: Aleksandra
Nazwisko: Mróz
Wiek: 21
Kierunek: Grafika komputerowa
Moc: Magnetokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/94.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/95.htm
Ekwipunek: U Rafała: W sumie nic U Lily: W nerce mamy telefon, klucze, portfel. Do tego mały notes, ołówek automatyczny i długopis. W kieszeni za to trzyma scyzoryk.
Ubiór: U Rafała: Trochę za duża biała koszulka z krótkim rękawkiem, czarne, długie spodnie od piżamy. Włosy rozpuszczone w lekkim nieładzie. U Lily: Biały T-shirt, czarna, rozpięta bluza z kapturem, porwane na lewym kolanie ciemne dżinsy oraz czarne trampki. Do tego czarna torebka typu nerka na biodrach oraz na szyi rzemyk z glinianą zawieszką. Włosy związane w całkiem wysoki kucyk.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Zajęta
Status: Singielka
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 87
Wysłany: 2017-07-13, 20:18   

Wesoły ton głosu i uśmiech chłopaka sprawił że mimowolnie kącik ust dziewczyny uniosły się trochę do góry na chwilkę. Wzięła od niego wodę i trochę się napiła, po czym poszła za nim do akademika. Domyślała się, że wiedział od Ady, gdzie znajduje się jej pokój. Szybko odepchnęła od siebie myśl o przyjaciółce. Bała się, że znów emocje wezmą górę. Nie chciała, aby to się stało przy chłopaku. W końcu znaleźli się pod pokojem numer 55. Ola zaczęła szukać w nerce swoich kluczy. Jak na złość nie mogła ich oczywiście znaleźć, mimo że przecież torebka była niewielka. Dziewczyna przygryzła wargę. Wtedy zauważyła ukrytą kieszonkę na tylnej ściance.
Genialnie Mróz, po prostu genialnie skrytykowała samą siebie. Klucze oczywiście były w tamtej kieszonce. Wyjęła je i niespodziewanie, trochę zachrypniętym głosem się odezwała.
- A jak się tak wogóle nazywasz? - zastanawiała się nad tym już jakąś chwilę. Trochę źle jej było z tym, że nadal nie znała odpowiedzi na to pytanie. Zerkając tylko przelotnie na mężczyznę wsadziła klucz do zamka. A raczej spróbowała, bo nie trafiła w dziurkę, a obok. Mimo, że już prawie nie płakała, tylko ciągała nosem i co jakiś czas ocierała pojedyńcze łzy, to nadal trzęsły jej się ręce, co nie pomagało dziewczynie w tej sytuacji. Spróbowała jeszcze raz, z takim samym skutkiem. Dziewczyna znów przygryzła wargę. Denerwowała się, a przez to ręce jeszcze bardziej jej się trzęsły. Gdyby nie mężczyzna koło niej, otworzyłaby je inaczej. Ale przy nim takiej opcji nie było. Jeszcze kilka razy wycelowała w dziurkę, znów bez skutku. Oparła głowę o drzwi w akcie poddania się. Wyciągnęła klucz w stronę chłopaka.
- Otworzysz? - spytała patrząc na niego i odsunęła się od drzwi.
 
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 200
Wysłany: 2017-07-13, 21:44   

Przez całą drogę do akademika co jakiś czas zerkał kątem oka na Aleksandrę, aby upewnić się, w jakim obecnie jest stanie. Mimo wszystko się o nią martwił i nie chciałby kolejny raz zobaczyć ją rozpłakaną oraz roztrzęsioną. Choć z własnej woli wybrał ścieżkę samotnego wilka ze względu na swoją, miło było porozmawiać oraz spędzić z kimś czas. Oczywiście pomijając fakt, że kobiecie nie było do śmiechu. Nie był świadomy, co mogło zajść miedzy Aleksandrą a Adrianną, ale nie mógł zostawić kobiety samej.
Gdy dotarli w końcu na miejsce, pozwolił Oli na spokojnie otworzyć drzwi do pokoju. Oparł się o ścianę obok drzwi i włożył do uda jedną ze słuchawek, z której wydobywały się kolejne nuty No Resolve - "What You Wanted". Nie odzywając się, skupił się na muzyce, zerkając od czasu do czasu na Olę, która zaciekle szukała kluczy do pokoju w swojej torebce. Był to w pewnym stopniu zabawny widok, jednak postanowił zachować poważny wyraz twarzy, aby nie zawstydzić kobiety. Zawsze był ciekawy, jak kobiety mogą się wszystko znaleźć w tej przenośnej dziurze. Gdyby któraś z przedstawicielek płci pięknej tylko zachciała, to mogłaby schować tam nawet własny czołg. Z zamyślenia wyrwało go dopiero pytanie Aleksandry. Całkiem zapomniał o tak ważnej rzeczy. Pomógł jej, zaopiekował, gdy tego potrzebowała, a do tej pory był dla niej całkiem obcą osobą. Czym prędzej naprawił ten błąd.
- Nazywam się Rafał Kowalski i jestem na drugim semestrze na kierunku kryminologi. Miło mi cię poznać.
Samo przedstawienie się nie narażało Aleksandry, więc nie widział w tym dużego problemu. Któż wie, co przyniesie jutro. Może to było ich jedyne spotkanie i później najwyżej będą się tylko mijać na korytarzu w drodze do kolejnej sali wykładowej. Od jutra pewnie oboje wrócą do swojej szarej rzeczywistości. Westchnął ciężko, spoglądając na sufit korytarza, a gdy opuścił wzrok przed nim znajdowała się wyciągnięta w jego kierunku dłoń Aleksandry z kluczami. Na pytanie dziewczyny jedynie kiwnął głową twierdząco, po czym wziął od niej klucze i na spokojnie otworzył drzwi.
- Damy przodem. - Oznajmił, przepuszczając kobietę przodem
 
   Podziel się na:     
Ola 


Imię: Aleksandra
Nazwisko: Mróz
Wiek: 21
Kierunek: Grafika komputerowa
Moc: Magnetokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/94.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/95.htm
Ekwipunek: U Rafała: W sumie nic U Lily: W nerce mamy telefon, klucze, portfel. Do tego mały notes, ołówek automatyczny i długopis. W kieszeni za to trzyma scyzoryk.
Ubiór: U Rafała: Trochę za duża biała koszulka z krótkim rękawkiem, czarne, długie spodnie od piżamy. Włosy rozpuszczone w lekkim nieładzie. U Lily: Biały T-shirt, czarna, rozpięta bluza z kapturem, porwane na lewym kolanie ciemne dżinsy oraz czarne trampki. Do tego czarna torebka typu nerka na biodrach oraz na szyi rzemyk z glinianą zawieszką. Włosy związane w całkiem wysoki kucyk.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Zajęta
Status: Singielka
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 87
Wysłany: 2017-07-13, 23:35   

Kryminologia, ciekawy kierunek pomyślała. Ucieszył ją fakt, że w końcu zna jego imię. Rafał, całkiem ładnie. Patrzyła na niego, jak otwiera drzwi, bawiąc się nerwowo dłońmi. Gdy tylko przepuścił ją przodem, od razu weszła. Po stronie Ady panował oczywiście porządek, po Oli trochę mniejszy, ale nie było najgorzej. Tylko artystyczny nieład na biurku z rozrzuconych długopisów, cienkopisów, ołówków i innych plastycznych pierdół dziewczyny. Mróz od razu się do niego skierowała. Zaczęła przeszukiwać szuflady. Przygryzła wargę.
"Nie ma, nie ma, nie ma... powtarzała nerwowo w myślach. Podeszła do szafki nocnej. Tam znalazła, to czego szukała. Opakowanie z lekami nasennymi. Jeszcze kilka tabletek było. Dość dawno ich nie używała i nie pamiętała czy jeszcze je ma. Chciała to jak najszybciej sprawdzić, bo gdyby znalazła puste opakowanie miałaby problem. Nie zasnęłaby, a tego teraz potrzebowała. Po prostu chciała się odciąć. To były jedna z tych nielicznych chwil, gdy brała je, bo na prawdę chciała. Odłożyła leki z powrotem na szafkę nocną.
- Dziękuję za pomoc, to było naprawdę miłę - uśmiechnęła się lekko do Rafała odwracając się w jego stronę. Miała nadzieję, że kiedyś uda jej się z nim pogadać w przyjemniejszych warunkach.
 
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 200
Wysłany: 2017-07-14, 02:16   

Po tym jak Aleksandra weszła do środka, sam udał się w jej ślady i wszedł do pokoju, zamykając za sobą drzwi. Wchodząc w głąb pokoju, rozejrzał się po wnętrzu oraz umeblowaniu. Niczym szczególnym pokój się nie wyróżniał na tle pozostałych pokojów w akademikach. Po tym, jak Ola zaczęła przeglądać jedną ze stron pokoju, zdał sobie sprawę, że ta bardziej uporządkowana strona najpewniej należy do Zajkowskiej, zaś druga, którą obecnie przeszukuje Ola, należy do niej. Nie miał zamiaru w żaden sposób oceniać kobiety po organizacji swojej strony, gdyż sam nie miał ogromnego porządku w swoim pokoju. Postanowił nie przeszkadzać Aleksandrze w tym co robiła i opierając się o jedną ze ścian i słuchając muzyki ze słuchawki, czekał, aż kobieta skończy. Gdy po dłuższym czasie Aleksandra wyciągnęła z szafki nocnej jakieś leki, zrozumiał, co Zajkowska miała na myśli, pisząc o tym w wiadomości do niego. Nie zainterweniował od razu, a na chwilę postanowił obserwować, co zrobi Ola. Rozumiał, że musiała wiele przejść, ale nie musiało to sprowadzać się później do brania jakiś leków. Kiedy odłożyła opakowanie leków na szafkę nocną, odetchnął z ulgą.
- Nie masz mi za co dziękować. Po prostu nie mogłem zostawić samej sobie płaczącej kobiety. - Odpowiedział szybko z delikatnym uśmiechem
Zaraz po tych słowach zbliżył się do Mróz i podniósł z szafki owe wyciągnięte przez kobietę leki. Obejrzał dokładniej opakowanie, po czym spojrzał na kobietę z pytająco uniesioną brwią.
- Ja rozumiem, że dziś wydarzyło się wiele rzeczy, ale naprawdę potrzebujesz tabletek nasennych? - Spytał zaciekawiony, jak odpowie Aleksandra
 
   Podziel się na:     
Ola 


Imię: Aleksandra
Nazwisko: Mróz
Wiek: 21
Kierunek: Grafika komputerowa
Moc: Magnetokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/94.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/95.htm
Ekwipunek: U Rafała: W sumie nic U Lily: W nerce mamy telefon, klucze, portfel. Do tego mały notes, ołówek automatyczny i długopis. W kieszeni za to trzyma scyzoryk.
Ubiór: U Rafała: Trochę za duża biała koszulka z krótkim rękawkiem, czarne, długie spodnie od piżamy. Włosy rozpuszczone w lekkim nieładzie. U Lily: Biały T-shirt, czarna, rozpięta bluza z kapturem, porwane na lewym kolanie ciemne dżinsy oraz czarne trampki. Do tego czarna torebka typu nerka na biodrach oraz na szyi rzemyk z glinianą zawieszką. Włosy związane w całkiem wysoki kucyk.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Zajęta
Status: Singielka
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 87
Wysłany: 2017-07-14, 20:00   

Kiedy Rafał podszedł do niej i zabrał leki z szafki, dziewczyna przygryzła wargę. Wiedziała, że powinna poczekać, aż mężczyzna pójdzie. Mogło go trochę zaniepokoić to, że od razu zaczęła tak nerwowo szukać tych leków. Poczuła się tak deczko głupio. Spuściła głowę.
- Nie zasnę bez nich... Nie dziś... - powiedziała cicho, mając nadzieję, że chłopak zrozumie ten powód. Przymknęła oczy i jeszcze mocniej przygryzła wargę. Mróz był na 100% pewna, że nie uda jej się zmrużyć oczk tej nocy, zawsze tak było, gdy czuła się właśnie tak, jak dzisiaj. W takich sytuacjach próby zaznania snu kończyły się zawsze samotnym leżeniem w łóżku, w ciemności i rozmyśleniu o tym, o czym chciała zapomnieć.
Poczuła po chwili delikatny, metaliczny posmak. Puściła wargę, na której pojawiło się kilka kropel krwi, które po chwili spłynęły po brodzie, zostawiając cieniutki, czerwony szlaczek. Pociągnęła nosem i otarła mokrym rękawem policzki. Spojrzała na leki w rękach Rafała. Przecież nie zrobi sobie nimi krzywdy.
Nie wezmę przecież całego opakowania, tylko tyle, żeby zasnąć pomyślała.
 
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 200
Wysłany: 2017-07-14, 21:09   

Nie chciał wprowadzać dziewczyny w zakłopotanie przed jego osobą, ale po tym wszystkim nie mógł spartaczyć samej końcówki. Pewnie gdyby nie dostał wiadomości od Ady, w której wspomniała o lekach, teraz pewnie nie przejąłby się aż tak. Przeczytał na spokojnie skład leków oraz wysłuchał, jakie wytłumaczenie miała Aleksandra, po czym westchnął zrezygnowany. Spojrzał na dziewczynę i chwilę zastanawiał się, co teraz ma z tym wszystkim zrobić. Nie chciał się wciskać z butami do jej życia, ale jednak Zajkowska poprosiła go, aby Mróz nie brała żadnych leków. Rozumiał również obecną sytuację kobiety i po jej zachowaniu mógł przyznać jej rację, że bez pomocy tak łatwo nie zaśnie dzisiejszej nocy. Co mam teraz zrobić? Pytał się w myślach, nie spuszczając Oli z oczu. Dostanę poważny wykład, kiedy nie dopilnuję Oli, ale oberwie również ona ode mnie za zostawienie jej samej. Bił się intensywnie z różnymi myślami, kiedy po brodzie kobiety spłynęło kilka kropel krwi. Sięgnął do kieszeni po materiałową chusteczkę, którą przed wyjazdem otrzymał od ojca i wytarł nią krew, mówiąc lekko rozbawionym tonem głosu.
- Może trochę przystopujesz z gryzieniem swojej wargi. Damie nie wypada, aby miała pokaleczone usta.
Wtem wpadł na pewien pomysł. Mógł być trochę szalony, ale może w obecnej sytuacji wszystko może podziałać. Tonący brzytwy się chwyta. Odłożył opakowanie leków na szafkę nocną i wskazał dłonią, aby Aleksandra usiadła na łóżku. Raz kozie śmierć. Wreszcie wiedza z wykładów się do czegoś przyda. Oznajmił motywująco w myślach, po czym stanął na przeciwko Mróz i z poważnym wyrazem twarzy odezwał się.
- Znam jeden sposób, abyś mogła się zrelaksować bez tych leków, ale musisz mi zaufać.
Z zaufaniem w ich sytuacji jest krucho. Choć bezinteresownie jej pomógł, nadal byli dla siebie prawie obcymi ludźmi.
 
   Podziel się na:     
Ola 


Imię: Aleksandra
Nazwisko: Mróz
Wiek: 21
Kierunek: Grafika komputerowa
Moc: Magnetokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/94.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/95.htm
Ekwipunek: U Rafała: W sumie nic U Lily: W nerce mamy telefon, klucze, portfel. Do tego mały notes, ołówek automatyczny i długopis. W kieszeni za to trzyma scyzoryk.
Ubiór: U Rafała: Trochę za duża biała koszulka z krótkim rękawkiem, czarne, długie spodnie od piżamy. Włosy rozpuszczone w lekkim nieładzie. U Lily: Biały T-shirt, czarna, rozpięta bluza z kapturem, porwane na lewym kolanie ciemne dżinsy oraz czarne trampki. Do tego czarna torebka typu nerka na biodrach oraz na szyi rzemyk z glinianą zawieszką. Włosy związane w całkiem wysoki kucyk.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Zajęta
Status: Singielka
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 87
Wysłany: 2017-07-14, 23:01   

Dziewczyna czekała cicho na reakcję chłopaka. Zauważyła, jak chłopak wyjmuje chusteczkę i po chwili wytarł nią jej brodę. Podniosła głowę i delikatnie uśmiechnął się przez jego komentarz. No cóż, niestety usta miała dość często zniszczone. Przygryzanie wargi stało się jej odruchem, choć ostatnio stara się to bardziej kontrolować i ograniczać. Jednak teraz nie miała głowy, aby o tym pamiętać. Śledziła wzrokiem jego rękę, gdy odkładał jej leki na szafkę. Czy to znaczyło, że pozwoli je jej wziąć? Czy wręcz przeciwnie? Spojrzała znów na chłopaka, akurat gdy wskazał aby usiadła. Zrobiła to, zastanawiając się, co chłopak planował. Gdy stanął przed nią z poważną miną trochę się zaniepokoiła. Wysłuchała go i spojrzała w bok. Nerwowo zaczęła się bawić palcami.
Zaufać...Nie wiedziała, czy może mu ufać. Nie znała go, dopiero kilka minut temu poznała jego imię. Nie wiedziała co planował, nie wiedziała czego mogła się po nim spodziewać. Za dużo słów "nie wiedziała"... Znów przygryzła wargę, mimo wcześniejszej jego uwagi. Ufać, czy nie ufać... zastanawiała się nerwowo. Do tej pory był dla niej bardzo miły, w jego głosie słyszała troskę... Po za tym Ada oddała ją pod jego uwagę, więc przyjaciółka raczej mu ufała, prawda? Przymknęła oczy, aby po chwili spojrzeć na Rafała.
- Zaufam ci - powiedziała w końcu. Miała nadzieję, że nie będzie tego żałować.
 
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 200
Wysłany: 2017-07-15, 00:25   

Jego uwadze nie umknęła ta drobna zmiana na twarzy Aleksandry. Nie miał z planach rozbawić jej swoimi słowami, ale w duchu go ucieszyło, że się uśmiechnęła. W obecnej sytuacji choćby odrobina radości na twarzy Mróz był kroczkiem w dobrą stronę. Nie uszło mu również, jak Aleksandra uważnie śledziła jego poczynania, kiedy odkładał leki na szafkę. Naprawdę rozumiał w jakiej znalazła się obecnie sytuacji, ale nie sądził, że paczka tabletek nasennych jest tak dobrym rozwiązaniem. Szybko odgonił ponure myśli z głowy, gdyż nie mógł tak szybko i płytko ocenić Mróz po tym wszystkim. Prawie złapał się na tym samym za co nienawidził większość osób na świecie - ocenianie książki po okładce. Teraz musiał się skupić na swojej towarzyszce i odpowiednio się nią zająć, aby nie myślała tak o tych lekach.
Wyczekiwanie na jej odpowiedź dłużyło się w jego głowie niemiłosiernie. Któż by pomyślał, że będzie się denerwował taką drobnostką, jak zaufanie kobiety do niego? Dopiero będzie miał nerwów, przy wymyślaniu nowych pomysłów, kiedy Aleksandra nie postanowi mu jednak zaufać. Czekał na jej odpowiedź, stojąc cały czas przed nią z poważnym wyrazem twarzy. Gdy tylko Ola spojrzała na niego i udzieliła mu pozytywnej odpowiedzi, część zdenerwowania odeszła, ale nadal musiał zrobić, co w sam się wpakował. Usiadł wpierw obok Oli, aby po chwili przesunąć się bardziej w głąb łóżka, tak by znaleźć się centralnie za Olą. Wziął głęboki oddech na uspokojenie, po czym odparł żartobliwie, aby sam siebie podciągnąć na duchu.
- Mam tylko nadzieję, że nie masz łaskotek.
Nie zwlekając dłużej, ostrożnie przesunął dłońmi po plecach Aleksandry wzdłuż kręgosłupa, dotykając jej samymi opuszkami palców. Jego drobna wiedza na temat anatomii człowieka wreszcie na coś się przyda. Nigdy nie pomyślałby, że znajomość wrażliwych miejsc na ciele będzie wykorzystywać w ten sposób. Do czego ja właściwie doprowadziłem? Spytał się sam siebie w myślach. Delikatnie poruszał dłońmi po całej długości pleców. Było to bardziej głaskanie niż prawdziwy masaż, ponieważ wpierw chciał trochę pobudzić mięśnie pleców do odpoczynku, gdyż po tych wszystkich nerwach jej mięśnie znajdowały się w ciągłym napięciu.
 
   Podziel się na:     
Ola 


Imię: Aleksandra
Nazwisko: Mróz
Wiek: 21
Kierunek: Grafika komputerowa
Moc: Magnetokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/94.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/95.htm
Ekwipunek: U Rafała: W sumie nic U Lily: W nerce mamy telefon, klucze, portfel. Do tego mały notes, ołówek automatyczny i długopis. W kieszeni za to trzyma scyzoryk.
Ubiór: U Rafała: Trochę za duża biała koszulka z krótkim rękawkiem, czarne, długie spodnie od piżamy. Włosy rozpuszczone w lekkim nieładzie. U Lily: Biały T-shirt, czarna, rozpięta bluza z kapturem, porwane na lewym kolanie ciemne dżinsy oraz czarne trampki. Do tego czarna torebka typu nerka na biodrach oraz na szyi rzemyk z glinianą zawieszką. Włosy związane w całkiem wysoki kucyk.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Zajęta
Status: Singielka
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 87
Wysłany: 2017-07-15, 19:21   

Ola obserwowała, jak chłopak siada koło niej. Kiedy Rafał znalazł się za nią, delikatnie mocniej się spięła. Nie wiedziała co mężczyzna
planuje, co ją trochę niepokoiło. Słyszała, jak Rafał bierze głęboki oddech. Nie zareagowała na jego słowa. Po chwili poczuła, jak chłopak delikatnie przesuwa palcami po jej plecach. W pierwszym odruchu jeszcze bardziej się spięła. Nie znała go, nie wiedziała co zamierza. Zamknęła oczy Miałam mu zaufać... Nie zrobi mi krzywdy... Raczej... pomyślała. Spróbowała się trochę rozluźnić. W myślach ciągle przekonywała się, żeby mu zaufać. Mimo, że tak słabo go znała. Będzie dobrze... On chce tylko pomóc, prawda?
Skupiła się na tym, jak dotykał jej pleców. Głaskał je delikatnie. Ola spróbowała troszkę bardziej się rozluźnić. Musiała przestać się obawiać i tak niepokoić. A to takie łatwe nie było... Westchnęła w myślach. Będzie dobrze... powtórzyła po raz kolejny. Musiało być dobrze...
 
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 200
Wysłany: 2017-07-15, 20:17   

Zaraz po pierwszym przesunięciu palcami po jej plecach nie uszło jego uwadze, że Aleksandra jeszcze bardziej napięła mięśnie pleców. Mógł się tego spodziewać, ponieważ nie wyjaśnił w żaden sposób, na czym miał polegać jego pomysł. Idiota ze mnie. Zganił sam siebie w myślach i nie mając już wyjścia kontynuował dalej. Jedynie mógł zgadywać, co kobieta teraz o nim myśli. Prawie wcale nieznany jej mężczyzna udziela jej pomocy i później zaczyna dziwne wodzenie dłońmi po jej ciele. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszu jego zdaniem w umyśle Mróz stał się jakimś podejrzanym zboczeńcem, który do tej pory udawał miłego, aby po wszystkim wykorzystać ją perfidnie. Jedynie co go dziwiło to brak jakiekolwiek większej reakcji ze strony Aleksandry. Bardziej spodziewał się nagłego uderzenia w twarz, niż ciche oczekiwanie na to co nastąpi. Może i wyglądał oraz zachowywał się wielokrotnie jak osobnik spod ciemnej gwiazdy, ale do tej pory raczej nie sprowokował Mróz do złego myślenia na jego temat. Powolnym ruchem skierował swe dłonie trochę wyżej, po czym czułymi oraz delikatnymi ruchami zaczął masować mięśnie najbardziej napięte przez stres czyli znajdujące się na połączeniu szyi oraz barków. Starał się ograniczać siłę do minimum, aby nie sprawić bólu Oli, wpierając się jednocześnie kciukami, które od czasu do czasu delikatnie muskały jej szyję. Działał tak dobre kilka minut, gdy nagle zabrał dłonie z ciała Oli i nagle odparł przyciszonym głosem.
- Przepraszam. Pewnie zamiast pomóc, jedynie wprawiłem cię w zakłopotanie.
Zwiesił głowę, wbijając spojrzenie w prześcieradło i czekał na jakiekolwiek słowa ze strony Aleksandry.
 
   Podziel się na:     
Ola 


Imię: Aleksandra
Nazwisko: Mróz
Wiek: 21
Kierunek: Grafika komputerowa
Moc: Magnetokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/94.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/95.htm
Ekwipunek: U Rafała: W sumie nic U Lily: W nerce mamy telefon, klucze, portfel. Do tego mały notes, ołówek automatyczny i długopis. W kieszeni za to trzyma scyzoryk.
Ubiór: U Rafała: Trochę za duża biała koszulka z krótkim rękawkiem, czarne, długie spodnie od piżamy. Włosy rozpuszczone w lekkim nieładzie. U Lily: Biały T-shirt, czarna, rozpięta bluza z kapturem, porwane na lewym kolanie ciemne dżinsy oraz czarne trampki. Do tego czarna torebka typu nerka na biodrach oraz na szyi rzemyk z glinianą zawieszką. Włosy związane w całkiem wysoki kucyk.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Zajęta
Status: Singielka
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 87
Wysłany: 2017-07-16, 00:04   

Mróz cicho siedziała, kiedy chłopak dalej dotykał jej pleców. Gdy zaczął masować mięśnie na połączenie barków i szyji, poczuła się trochę dziwnie. Jeszcze nigdy nie doświadczyła żadnego masażu. Spróbowała się rozluźnić, nawet trochę jej wyszło. Ruchy chłopaka były czułe i delikatne. Po kilku minutach przestał. Dziewczyna usłyszała jego ciche przeprosiny. Odwróciła się w jego stronę i spojrzała na chłopaka z wbitym wzrokiem w jej pościel. Poczuła się głupio. Chłopak chciał jej pomóc... Miał dobre intencje, a teraz czuł się źle przez nią...
- Pomogłeś mi, bardzo mi pomogłeś - spróbowała go pocieszyć. Po chwili zrobiła coś, czego się sama nie spodziewała. Przytuliła się do chłopaka. Nie chciała, żeby czuł się przez nią głupio... Tego dnia bardzo jej pomógł, choć wcale nie musiał. Mógł po prostu odejść, gdy na niego wpadła, mógł jej nie szukać po tym jak uciekła z ławki. Niby obiecał Adzie, że się nią zajmie, ale mógł ją odprowadzić do pokoju i stwierdzić, że tu już sobie poradzi. Od samego początku mógł mieć ją gdzieś. Ale nie miał... Wyglądało na to, że faktycznie się o nią martwił. Mimo, że jej nie znał.
- Może w coś zagramy? Na przykład w warcaby? - zaproponowała próbując ratować ową sytuację.. Wiedziała, że to brzmiało głupio, ale nie miała żadnego lepszego pomysłu.
 
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 200
Wysłany: 2017-07-16, 01:57   

Jak on mógł wpaść na tak beznadziejny pomysł? To wszystko było jedną wielką pomyłką. Tylko skończony idiota mógł wpaść na pomysł z masażem, kiedy żadne z nich się prawie nie znało. Gdyby Zajkowska zobaczyłaby ich w takiej sytuacji najpewniej wybuchłaby gromkim śmiechem lub coś dziwnego pomyślałaby sobie o nim. Dla osoby z boku jego nieudolne próby masażu najpewniej wyglądały na jakiś rodzaj molestowania lub znęcania się nad Aleksandrą. Jedynie dziwił go brak reakcji ze strony Mróz. Czy była w takim szoku, że bała się cokolwiek zrobić, a może była tak zaskoczona jego zachowanie, że nie wiedziała co ma zrobić w obecnej sytuacji? Najchętniej w tej chwili zapadłby się pod ziemię lub przenieść się na inną planetę. W takich chwilach cieszył się, że jednak jest typem samotnika, który trzyma innych na dystans.
Gdy Mróz odwróciła się do niego i odpowiedziała na jego słowa, podniósł głowę, aby spojrzeć na nią. Długo jednak na nią nie miał jak patrzeć, gdyż niespodziewanie Aleksandra go przytuliła. Całkiem zaskoczyło go jej zachowanie. W pierwszej chwili wręcz prawie znieruchomiał niczym pomnik. To było jak grom z jasnego nieba lub uderzenie obuchem w głowę. Stało się to czego najbardziej się obawiał. Nie mógł się do nikogo zbliżać ani stać się dla kogoś kimś bliskim. Mimo to coś go pchało do przodu i powoli uniósł swoje ręce, aby delikatnie objąć kobietę. Jak na złość z jego słuchawek wydobyły się pierwsze dźwięki kolejnego utworu, którym był "White Silence" by TK from. Dopiero zrozumiał co uczynił, kiedy Ola odezwała się po raz drugi. Czym prędzej zabrał swoje ręce, jakby ciało Mróz niespodziewanie stało się potwornie gorące i szybko odpowiedział, kierując spojrzenie w jakiś przypadkowy punkt w pokoju.
- Czemu nie. To całkiem dobry pomysł.
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - forum anime

Piosenka na dziś:
Partnerzy
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 6