You are unique Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Wieża
Autor Wiadomość
Martyna
Administrator


Imię: Martyna
Nazwisko: Skowrońska
Wiek: 21 lat
Moc: manipulacja roślinnością
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/83.htm#91
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/88.htm#93
Ekwipunek: klucze, telefon, scyzoryk, kombinerki, pieniądze, kilka wkrętów
Ubiór: czarne jeansy z dużą dziurą na kolanie| gruba, khaka bluza bez zamka z jakimiś białymi napisami| czarne adidasy| okulary przeciwsłoneczne
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolna
Status: singiel
Dołączył: 09 Kwi 2017
Posty: 138
Wysłany: 2017-04-19, 22:25   Wieża

Pozornie wydaje się najlepiej zachowanym elementem zamczyska. Jednak wchodzenie na górę jest przeznaczone dla śmiałków. Nie wiadomo czy zaraz schody się pod naszymi nogami nie zawalą. Wieża jest dość wysoka. Na jej szczycie pozostała jedynie połowa stożkowego dachu.
 
   Podziel się na:     
Martyna
Administrator


Imię: Martyna
Nazwisko: Skowrońska
Wiek: 21 lat
Moc: manipulacja roślinnością
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/83.htm#91
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/88.htm#93
Ekwipunek: klucze, telefon, scyzoryk, kombinerki, pieniądze, kilka wkrętów
Ubiór: czarne jeansy z dużą dziurą na kolanie| gruba, khaka bluza bez zamka z jakimiś białymi napisami| czarne adidasy| okulary przeciwsłoneczne
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolna
Status: singiel
Dołączył: 09 Kwi 2017
Posty: 138
Wysłany: 2017-04-30, 19:12   

Mimo swojego robotniczego zapału, Martyna dziś miała wolne. To nawet nie była kwestia chęci, ale polecenia od szefa. Swojego prywatnego zlecenia na ten dzień nie miała, a jej dowcipny, wąsaty, wyglądający niemal jak Mario szef postanowił jej dać przymusowe wolne. O dziwo na jej twarzy pojawił się delikatny uśmieszek, gdy palnął "Coś za dużo ostatnio Ci płacę. Kilka godzin w tygodniu mniej wystarczy". Tak więc dziewczyna skorzystała z okazji. Nie zamierzała i tak siedzieć w domu. Pospała jedynie dłużej. Przed wyjściem postanowiła zjeść na mieście w ramach obiadu tortillę i ruszyła w świat. Wzięła ze sobą oczywiście ołówek i rysownik. Postanowiła wolną chwilę poświęcić na upust swojej weny i kreatywności.
Już od dawna zamierzała przybyć w to miejsce i pozwiedzać zamczysko. Przyszła tutaj pierwszy raz. Niejednokrotnie gdzieś z daleka udawało jej się dostrzec powalone mury średniowiecznych budowli. Dziś miała okazję, by w końcu tu przydreptać. Wzięła swój zielono-czarny rower i umiliła sobie tym sposobem drogę. Nie wspominając o skróceniu czasu podróży. Przez jakiś czas błąkała się wokół starych murów, zastanawiając się, gdzie zagrzać miejsce i zacząć tworzyć. Szukała inspiracji między resztkami z zamczyska. W końcu stanęła przed wieżą i wiedziała już, że to właśnie na nią chce się wdrapać. Weszła do środka. Było tam mnóstwo kurzu i pajęczyn. Rower oparła o ścianę przy schodkach. Wzięła głęboki oddech i zaczęła powoli wchodzić po zniszczonych schodach. Sprawdzała każdy po kolei przez połowę wspinaczki, bo wtedy jeszcze chciała mieć pewność, że nie spadnie. Głupotą było, że olała w końcu to i to jeszcze wtedy, gdy znajdowała się wyżej. Pod koniec wędrówki po schodach jeden z ostatnich stopni się nieco ukruszył, jednak nie groziło to spadnięciem na dół. Martyna ustawiła się w miejscu, gdzie nie było już dachu. Jego pozostałość znajdywała się za jej plecami. Początek schodów był pod tą zabudowaną częścią. Wzięła głęboki oddech i dokładniej rozejrzała się po krajobrazie. W końcu przysiadła na samej krawędzi muru wieży. Nogi swobodnie dyndały sobie w dół. Ciemnowłosa ułożyła na kolana rysownik, wyjęła z kieszeni ołówek i zaczęła szkicować, krajobraz, który miała przed sobą. Zmieniała tylko niektóre detale i szczegóły, by nadać rysunkowi fantastycznego klimatu i więcej abstrakcyjności.
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 319
Wysłany: 2017-04-30, 19:57   

Cóż za piękna pogoda przywędrowała do miasteczka. Grzechem byłoby jej nie wykorzystać. Tak więc zamiast na wykładach, Rafał postanowił wybrać się na długi i odprężający spacer poza miastem. Na rękę mu były mało uczęszczane przez innych okolice. W takich warunkach mógł odprężyć się i przestać obawiać się o swoją moc. W pełni pozwalał sobie zaszaleć bez obawy, że skrzywdzi postronną osobę, jak to miało kilka lat temu. Tutaj mógł co najwyżej skrzywdzić sam siebie oraz zniszczyć piękno przyrody w najbliższej okolicy. Ułatwiając sobie podróż za pomocą swojej mocy, dotarł aż do ruin tutejszego zamku. Choć był w tym miasteczku już jakiś okres czasu, jeszcze nie miał okazji zwiedzić tych wspaniałych ruin. Nie myśląc zbyt długo, jego wewnętrzna ciekawość wzięła górę i zaczął dokładnie penetrować każdy zakątek tej starej budowli. Nie miał zamiaru zostawić tu choćby jednego nienaruszonego kamienia jego obecnością. Dobre dziesięć minut chodził tu i z powrotem, aż dotarł do wieży. Choć masy kurzu i pajęczyn od razu rzucił mu się w oczy odcisk czyjegoś buta na schodach. Takie drobnostki nie mogą umknąć wprawnemu oku przyszłego detektywa, o którym będą pisać w gazetach. Ślad był dość świeży i nie było oznak, aby osoba opuściła wieżę. Ciekawe, któż to wybrał się w takie miejsce? Spytał się sam w myślach z delikatnym uśmieszkiem na ustach. Wzbijając się za pomocą mocy, szybko pokonał większość niepewnych stopni, ale końcówkę przebył już o własnych nogach. Nie mógł przecie pozwolić, aby odkryto jego zdolności. Gdy tylko dotarł na sam szczyt, dostrzegł dziewczynę, która wpatrywała się w krajobraz, siedząc na krawędzi muru. Odważna z niej dziewoja. Stwierdził w myślach, widząc, jak beztrosko siedzi na krawędzi muru.
- Nie sądzisz, że to troszkę niebezpieczne, tak siedzieć na krawędzi? - Spytał z poważnym wyrazem twarzy
Wolał wpierw zakomunikować o swojej obecności, aby przypadkiem nie wystraszyć dziewczyny, co jeszcze doprowadziłoby do jakiegoś nieszczęścia. Wolałby uniknąć takich sytuacji. Wystarczająco osób posiada na swoim koncie.
 
   Podziel się na:     
Martyna
Administrator


Imię: Martyna
Nazwisko: Skowrońska
Wiek: 21 lat
Moc: manipulacja roślinnością
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/83.htm#91
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/88.htm#93
Ekwipunek: klucze, telefon, scyzoryk, kombinerki, pieniądze, kilka wkrętów
Ubiór: czarne jeansy z dużą dziurą na kolanie| gruba, khaka bluza bez zamka z jakimiś białymi napisami| czarne adidasy| okulary przeciwsłoneczne
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolna
Status: singiel
Dołączył: 09 Kwi 2017
Posty: 138
Wysłany: 2017-04-30, 20:16   

Cisza, spokój, odludzie...Martyna kończyła zarysowywać linię horyzontu, granicę lasu i kontury budynków znajdujących się gdzieś w oddali. Dziewczyna głęboko oddychała napawają się każdą cząsteczką tlenu, który w tym miejscu był niemal niezanieczyszczony. Jedyne na co mogła narzekać to woń kurzu unosząca się nad murami zamczyska. Właściwie to nawet to miało jakiś swój urok. Zaabsorbowana wykonywaną czynnością nawet nie dostrzegła obecności kogoś, kto już od jakiegoś czasu kręcił się na dole. Gdyby była mniej skupiona, z góry by go dostrzegła.
Po jakimś czas dotarł do niej niski głos osobnika, który się tu szlajał. W pierwszej chwili nawet nie odwróciła w jego stronę głowy. Można to nazwać albo niezwykłą brawurą albo brakiem instynktu samozachowawczego.
- Jeśli się boisz o moje bezpieczeństwo to zejdź na dół i czekaj na wypadek gdybyś musiał mnie łapać.- odpowiedziała na jednym wydechu, monotonnym beznamiętnym tonem. Zbyt jej zależało na dokończeniu detalu, którym się w rysunku zajmowała żeby teraz przerwać. Potrwało to dosłownie jeszcze tylko kilka sekund. W końcu zamknęła rysownik pełen różnych prac, a ołówek schowała do tylnej kieszeni spodni.
- Poza tym bardziej niebezpieczne było wchodzenie po tych schodach, ale tym chyba już się nie przejmujesz.- dodała, jednocześnie wstając. Spojrzała jeszcze ostatni raz na krajobraz, a następnie w dół. W końcu odwróciła się przodem do nieznajomego i zlustrowała go zielonoszarym spojrzeniem. Zrobiła jeden krok do przodu, by nie stać przy samym krańcu. Jedną dłoń włożyła do tylnej kieszeni, a drugą puściła luzem.
_________________
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 319
Wysłany: 2017-04-30, 20:47   

Czekając na odpowiedź nowo spotkanej dziewczyny, na szybko ocenił jej wygląd oraz ubiór. Lekko mu zaimponowała, że nie odwróciła się na dźwięk jego głosu. Wiele osób w takich sytuacji dostaje głupawki i momentalnie odwracali się do rozmówcy. Wysłuchał z delikatnym uśmieszkiem na twarzy, co miała mu do powiedzenia dziewczyna. Zadziorna. Może się jeszcze dogadamy. Odparł w myślach, ale szybko wyrzucił ten pomysł z głowy. Jakby brakowało mu problemów. Wolał jednak zachować dystans i nie narażać niepotrzebnie dziewczyna na niebezpieczeństwo związane z jego zdolnościami.
- Za dużo schodów. Nie chciałoby mi się schodzić. - Odpowiedział, rozglądając się po okolicy
Był to doskonały punkt widokowy. Nic dziwnego, że dziewczyna przyszła właśnie tutaj, aby podziwiać krajobraz. Zbliżył się do jednej z krawędzi i wciągnął w płuca świeże powietrze, mieszające się z tutejszym kurzem. Piękny widok. Mógłbym tu zostać na zawsze. Rozmarzył się przez moment. Odruchowo sięgnął do kieszeni, aby sobie zapalić, ale ostatecznie się powstrzymał. Nie wiedział na ile może sobie pozwolić przy nowo poznanej dziewczynie. Skąd mógł wiedzieć, czy nie należy do tych zagorzałych przeciwników palenia i choćby lekki dymek jej przeszkadza. Na kolejne słowa dziewczyny, odwrócił się w jej stronę, po czym odpowiedział z zadziornym uśmieszkiem.
- Mam swoje sposoby, aby ocalić swoją skórę. Nie musisz się o mnie tak bardzo martwić.
Jak tylko dziewczyna łaskawie się do niego odwróciła przodem, zlustrował ją na szybko. Wyglądała na mniej więcej w jego wieku, choć nie kojarzył jej z uczelni. Właściwie to mało osób zna na uczelni. Zwykle większość unika, aby nie ryzykować. Bardzo możliwe, że mu po prostu umknęła.
- My tu gadu gadu, a wypadałoby się raczej przedstawić. - Odparł, zerkając w bok na krajobraz, po czym dodał, patrząc już wprost na dziewczynę - Rafał jestem. A twoje imię to?
 
   Podziel się na:     
Martyna
Administrator


Imię: Martyna
Nazwisko: Skowrońska
Wiek: 21 lat
Moc: manipulacja roślinnością
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/83.htm#91
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/88.htm#93
Ekwipunek: klucze, telefon, scyzoryk, kombinerki, pieniądze, kilka wkrętów
Ubiór: czarne jeansy z dużą dziurą na kolanie| gruba, khaka bluza bez zamka z jakimiś białymi napisami| czarne adidasy| okulary przeciwsłoneczne
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolna
Status: singiel
Dołączył: 09 Kwi 2017
Posty: 138
Wysłany: 2017-04-30, 21:03   

Prychnęła pod nosem na słowa mężczyzny, świadczące o jego pewności siebie. Swoje sposoby.. Powtórzyła sobie w myślach. Brzmiało to zaiste tajemniczo, jednak nie wierzyła, by ktoś mógł w tym mieście skrywać coś choć w najmniejszym stopniu tak istotnego jak jej tajemnicę. Z jednej strony miała ochotę wniknąć w to, co nieznajomy miał na myśli, jednak wgłębianie się w czyjeś sprawy jest rzeczą niebezpieczną. Ktoś od kogo wyciągamy informacje może oczekiwać tego samego od nas. Po cóż niepotrzebnie się narażać. Choć z drugiej strony mogłaby go w odpowiedniej chwili zbyć tak, by nie wnikał więcej.
- Grunt, by te sposoby były skuteczne.- rzuciła luźno, nie mówiąc już nic więcej w tym temacie.
Nie uszło jej uwadze, że i on dokładnie jej się przyjrzał. Tak to już jest, że ludzie muszą ocenić względy zewnętrzne. Jest to odruch mimowolny. Inną rzeczą jest to, czy ma to dla nich ogromne znaczenie. Może właśnie dlatego dziewczyna nie odwróciła się natychmiast. Dla niej twarz nieznajomego nie grała kluczowej roli, dlatego nie odczuwała potrzeby patrzenia na niego już w pierwszej sekundzie zauważenia jego obecności.
- Martyna.- odpowiedziała mu stanowczo i krótko. W tym momencie splotła na krzyż ręce, opierając je o piersi. Ciężar ciała oparła na lewej codzie, co automatycznie przechyliło ją lekko w bok.Po chwili prychnęła, a na jej buzi zawitał nieco cyniczny uśmieszek.- Cóż za niespodzianka, że w obecnej rzeczywistości udało się poznać człowieka inną drogą niż internetową.- rzekła, kręcąc lekko głową z dezaprobatą. Na ogół ludzie już nie mają tej odwagi, by tak bez powodu zagadać na żywo. Napisanie do kogoś poprzez facebooka jest najprostszym rozwiązaniem. Teraz przecież tak się nawiązuje znajomości. Na rozczarowanie zostawia się moment prawdziwego spotkania.
_________________
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 319
Wysłany: 2017-04-30, 21:34   

Sposoby to on miał i to nawet dość skuteczne. Jego moc najpewniej zamortyzowałaby jego upadek w razie potrzeby. Gorzej by mogło być ze spadającymi obiektami na niego. Z tymi również mógłby sobie poradzić za pomocą mocy, ale wymagałoby to o wiele więcej mocy, co byłoby niebezpieczne. Trochę szkoda by było, gdyby taki piękny zabytek legną w jeszcze większej ruinie, niż jest teraz.
- W tym aspekcie się z tobą zgodzę. - Odparł pośpiesznie na jej słowa, po czym dodał - Najważniejsza jest skuteczność i efekt.
Dla niego liczyły się efekty, a jak się do czegoś dojdzie to często inna sprawa. Jeśli musiałby zrobić coś nielegalnego, aby doprowadzić śledztwo do końca z satysfakcjonującym skutkiem, byłby do tego zdolny. Nie umknęło jego uwadze, że dziewczyna zlustrowała jego osobę. Nie był z tych co oceniają po okładce. Wolał wpierw poznać osobę od środka. Ile razy się trafiało, że piękna oraz atrakcyjna dziewczyna była tak naprawdę bardziej pusta od pustaka lub nie wykazywała chęcią myślenia o niczym innym niż o sobie samej. Takim osobom życzył srogiego kopa w tyłek i sztachety w łeb, aby zmienili tok myślenia.
- Ładne imię. - Stwierdził na szybko, odwracając się bokiem do dziewczyny, aby móc spoglądać na cały krajobraz z wieży
Imiona nie miały dla niego większego znaczenia, gdyż najpewniej się więcej nie spotkają lub będą się mijać gdzieś na mieście. Jednak kultura nakazywała się przedstawić i tak też uczynił. Na niespodziewane stwierdzenie Martyny krótko się zaśmiał i obrócił głowę, aby spojrzeć w kierunku dziewczyny.
- Prawdziwy cud musiał się wydarzyć lub zbliża się koniec świata. - Zażartował, po czym z zadziornym uśmieszkiem wyciągnął telefon, dodając - Zaraz to naprawię. Podaj mi tylko swój numer, a napiszę SMS z przywitaniem.
Było to oczywiście dla żartów i nie oczekiwał naprawdę od Martyny numeru. Bawiła go cała sytuacja z dzisiejszą młodzieżą, która nie potrafiła się obejść bez internetu w kontaktach między ludzkich. Nic tylko te dziwaczne zdjęcia z pieskami na facebooku lub inne dziwactwa na instagramie. Dla niego facebook najwyżej był sposobem na szybką wymianę informacji na studiach oraz pomocą na kolokwiach.
 
   Podziel się na:     
Martyna
Administrator


Imię: Martyna
Nazwisko: Skowrońska
Wiek: 21 lat
Moc: manipulacja roślinnością
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/83.htm#91
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/88.htm#93
Ekwipunek: klucze, telefon, scyzoryk, kombinerki, pieniądze, kilka wkrętów
Ubiór: czarne jeansy z dużą dziurą na kolanie| gruba, khaka bluza bez zamka z jakimiś białymi napisami| czarne adidasy| okulary przeciwsłoneczne
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolna
Status: singiel
Dołączył: 09 Kwi 2017
Posty: 138
Wysłany: 2017-04-30, 21:46   

Skinęła potakująco głową na jego zdanie dotyczące sposobów. Każdy, który jest skuteczny i daje dobry efekt jest..no cóż..dobry. Niewątpliwe, że i Martyna ma swój na przetrwanie. Niestety był także powodem, dla których zrezygnowała ze studiów, ale nie jest w danym momencie gotowa, by podjąć się ich z powrotem. Nerwy i stres mają zły wpływ na kontrolowanie mocy. W świecie, gdzie jest się poddawanym ciągłym ocenom trudno o pewność siebie, a to jedyna rzecz, która pozwala jej panowania nad swoim przekleństwem.
- Imię jak imię.- skwitowała. Sama nie przykuwała większej wagi do nazewnictwa ludzi. Właściwie to zdarza jej się wymyślać własne pseudonimy i to nimi się posługuje. Jednak do tego trzeba znać osobę, z którą ma się do czynienia. Rafał póki co nie może doznać tego zaszczytu.
Martyna nie sądziła, że ktoś może podzielić jej marne poczucie humoru, jednakże reakcja nowo poznanej osoby było dość pocieszająca. Przynajmniej póki co nie prowokował jej do wszelkich nieprzyjemności. Tak. Tak właśnie. Obecne oblicze Martyny to jest to lepsze.
- Druga opcja wydaje mi się bardziej optymistyczna.- westchnęła i obróciła się ponownie przodem do krajobrazu, który wcześniej podziwiała i korzystała jako inspiracji do tworzenia. Kątem oka zerknęła na Rafała, gdy ten prosił o numer. Nie wiedziała czy żartuje czy nie, ale wolała nie zachowywać w tej kwestii jakiś wątpliwości.
- Na to musiałbyś sobie zasłużyć.- odpowiedziała, a jej głos był łudząco poważny. Obecną sytuację traktowała jako przypadkowe spotkanie i nie sądziła, że może go kiedykolwiek ponownie spotkać. Chyba, że los spłata jej figla. Z drugiej strony było jej to właściwie obojętne. Nie zależało jej nigdy na zaangażowanych relacjach, więc nie zależało jej na poznawaniu się lepiej.
_________________
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 319
Wysłany: 2017-04-30, 22:21   

Imiona to tylko kolejny sposób, aby ludzie mogli się rozróżniać. Jest ich cała masa. Co kultura, kraj lub epoka to coraz bardziej wymyślne one powstawały i nadal powstają. Aż strach pomyśleć, co będzie za kilkanaście lat. Jakież to "wspaniałe" imiona powstaną w ludzkich umysłach, a potem przekażą tą zarazę swoim dzieciom. Rafał lekko się uśmiechnął na słowa Martyny i na koniec tematu jedynie dodał żartobliwie.
- Przynajmniej można się cieszyć, że żadnego dziwacznego imienia nie dostaliśmy. Jakoś nie chciałbym mieć imienia Brajanusz.
Choć większość czasu pozostaje zamknięty w sobie i niechętnie rozmawia z innymi, ale teraz było całkiem inaczej. Najpewniej już się nie spotka tej osoby, chyba że miną się gdzieś na ulicy i tyle z tego będzie. Mógł sobie teraz pozwolić na odrobinę szaleństwa i rozgadać się odrobinę. Jak na chwilę obecną rozmowa się w miarę kleiła i nawet znaleźli wspólny temat do żartowania. Gdyby się im tak przyjrzeć, to byli w niektórych aspektach do siebie nawet podobni.
- Skoro zbliża się koniec świata, poproszę najlepsze miejsca w pierwszym rzędzie, aby móc oglądać to przedstawienie, zajadając się popcornem. - Odpowiedział, zerkając na telefon
Nie umknęło jego uwadze, że dziewczyna spojrzała w jego kierunku, gdy zapytał się jej o numer. Uważaj, bo się zakochasz. Zażartował sobie w myślach, a na jego twarzy zagościł drobny uśmiech. Gdy otrzymał odpowiedź od Martyny, chwycił się za serce w udawanej rozpaczy, mówiąc mocno przesadzonym głosem.
- Cóż ja teraz uczynię? Złamałaś mi serce tymi słowami.
Schował telefon do kieszeni, po czym zbliżył się bardziej do krawędzi. Spojrzał na krajobraz, który rozciągał się przed nim i dodał równie przesadzonym tonem głosu.
- Chyba pozostaje mi zabić się z tej rozpaczy, jak bohaterowie romantyczny. Może chociaż kiedyś napiszą o mnie jakąś wspaniałą powieść.
 
   Podziel się na:     
Martyna
Administrator


Imię: Martyna
Nazwisko: Skowrońska
Wiek: 21 lat
Moc: manipulacja roślinnością
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/83.htm#91
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/88.htm#93
Ekwipunek: klucze, telefon, scyzoryk, kombinerki, pieniądze, kilka wkrętów
Ubiór: czarne jeansy z dużą dziurą na kolanie| gruba, khaka bluza bez zamka z jakimiś białymi napisami| czarne adidasy| okulary przeciwsłoneczne
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolna
Status: singiel
Dołączył: 09 Kwi 2017
Posty: 138
Wysłany: 2017-05-03, 15:54   

Imię jest niczym plakietka, którą każdemu się przyczepia w dniu jego narodzin. Nadaje się je, by każdy wiedział na jaką komendę reagować i jak rozróżniać innych. Właściwie to i tak nie okazało się wystarczającym środkiem. Teraz imię nie wystarcza, nazwisko stało się kolejnym znacznikiem każdego z nas. Z resztą...Nasze miano to tylko nazewnictwo, które w każdej chwili można zmienić. Ludzie zawsze odnajdują sposoby na wyróżnienie się, by być tą nietuzinkową osóbką, którą trudno pomylić z kimkolwiek innym.
- Właściwie to mi to wszystko jedno.- zaśmiała się krótko wzruszając ramionami. Dla niej nie miało do dużego znaczenia. Mogłaby się nazywać nawet Brunhilda, Genowefa, Józefina, Matylda itd. Jeśli faktycznie by jej to dokuczało po prostu by je zmieniła w urzędzie lub przedstawiała się pseudonimem, nazwiskiem czy innym wymyślonym wołaczem. Jednego dnia mogą się śmiać z czyjejś nazwy, a innego będą wspominać z dumą i sentymentem.
- W pierwszym rzędzie?- powtórzyła, unosząc jedną brew ku górze. Podeszła do samego krańca wieży i spojrzała w dół.- Czasami czuję, że będę się znajdywała w samym centrum zbliżającej się apokalipsy.- dodała beznamiętnie, jakby w między czasie w jej głowie roiło się mnóstwo myśli. A może właśnie tak było? To był ten krótki moment zadumy, w którym zastanawiała się nad tym co powinna począć. Kto powiedział, że posiadanie mocy to koniec? Nigdy nie jest późno by zmienić nastawienie. Skoro skazała siebie na stracenie to może swoje ostatnie dni spędzić po całości. Co gorsze? Długie życie w odmętach męki własnej podświadomości, czy może życie krótkie, ale za to przepełnione energią, radością i przygodą?
- Pieprzyć to...- mruknęła pod nosem. Zamknęła oczy i rozłożyła ręce na boki. Wzięła głęboki oddech i lekko przechyliła się do przodu, jakby miała zamiar zaraz zrzucić się z tej wieży. Zaraz jednak wyprostowała się i zaśmiała ponuro. Odstąpiła z powrotem krok w tył i spojrzała na Rafała.
- Zgrywam się.- rzuciła krótko i lekceważąco, puszczając mu perskie oko.- Żadnego końca nie będzie.- skwitowała swoje rzekome przemyślenia, a przynajmniej chciała by nowo poznany młodzieniec tak właśnie myślał.
Gdy Rafał odgrywał scenę złamanego serca, ona stała niewzruszona. To miało być chyba częścią tego teatru. Nie była to kwestia jej sztywnego poczucia humoru, ale także zwykłej gry do tej sceny. Energiczna entuzjastka już przepadła, jej już nie ma. Ograniczyła się do podstawowych reakcji, dzięki którym ludziom odechce się poznawania jej lepiej.
- Masz na myśli takiego Kordiana lub Konrada?- spytała retorycznie, pozostawiając jedynie kilkusekundową przerwę przed swoimi kolejnymi słowami, nie oczekując żadnej odpowiedzi.- Przed samą śmiercią musiałbyś wpierw przejść odmianę w zapartego patriotę.- dodała, przypominając o typowym wizerunku bohatera romantycznego.(nie żeby autorka postu dopiero co uczyła się z tego tematu xd)
_________________
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 319
Wysłany: 2017-05-03, 16:47   

Imiona oraz nazwiska to tylko sposób na identyfikację poszczególnych jednostek na świecie. Ludzie są tylko nic nieznaczącymi jednostkami dla świata i przypomina sobie o nich tylko urząd podatkowy, gdy trzeba uregulować rachunek. Każdy jest tylko zbiorem danych bez znaczenia i własnych emocji, który dla rządu jest tylko kolejną maszyną do zarabiania, a ludzie tak do tego przywyknęli, że stało się to dla nich czymś normalnym. Teraz nie byłoby do pomyślenia, gdyby ktoś chciałby zamiast imion tatuować na ciele numer identyfikacyjny każdej żyjącej osoby, przez który potem mogłaby się przedstawiać. Nikt nie zna przyszłości, więc kto wie, czy tak nie będzie za sto, dwieście, czy nawet tysiąc lat. Szczerze się uśmiechnął na słowa Martyny. Zwykle spotykał się z osobami, dla których jego imię miało spore znaczenie, dlatego jej nastawienie było dla niego powiewem świeżości.
Gdy dziewczyna zaczęła wspominać o końcu świata i byciu w samym epicentrum, przykuła jego uwagę. Specjalnie odwrócił się do niej przodem, aby móc uważnie jej słuchać i skupić się na jej każdym ruchu. Jak do tej pory myślał, że tylko on ma takie myśli. Spojrzał przez moment na swoją prawą dłoń, którą zacisnął w pięść. Jego zdolność mogłaby by wyrządzić poważne zniszczenia, gdyby nad nią nie zapanował. Wtedy mógłby spokojnie powiedzieć, że byłby w centrum całej katastrofy, ponieważ stałby się jej przyczyną. Na chwilę odrzucił te złowrogie myśli na bok i dalej przyglądał się, cóż takiego robi Martyna. Gdy ta stanęła przy krawędzi, rozłożyła ręce i lekko pochyliła się do przodu, jeszcze bardziej przykuła jego uwagę. Był ciekawy, czy naprawdę byłaby do tego zdolna. Kiedy okazało się, że tylko żartuje, na twarzy Rafał odruchowo na jego twarzy zagościł złowieszczy uśmieszek. Był wielce ciekawy, co by uczyniła Martyna, gdyby na prawdę skoczył. Oczywiście nic by mu się nie stało, bo zamortyzowałby swój upadek za pomocą swojej mocy.
- Piękne przedstawienie. Winszuję talentu aktorskiego. - Odparł żartobliwie z tym zadziornym uśmieszkiem na ustach
Spodobało mu się w dziewczynie, że tak chętnie przyłączyła się do jego zabawy w bohatera romantycznego. Jej brak zaangażowania dodawał mu chęci do dalszej zabawy. Zrobił piruet w miejscu, po czym przodem zbliżył się do krawędzi wieży i z udawaną powagą oznajmił.
- Wpierw nawoływałbym do Boga, czemu zgadza się na takie cierpienie i ostatecznie stwierdził, że byłbym o wiele lepszym Stwórcą od niego. Oddałbym się w pełni dla dobra mego narodu, a na koniec bym poświęcił swoje życie.
Odwrócił się do dziewczyny i chwytając się za serce, uklęknął na jedno kolano. Musiał mocno się powstrzymywać, aby nie wybuchnąć teraz śmiechem. Chwilę stał w takiej pozycji, żeby uspokoić rozbawienie, po czym wstał na równe nogi i dodał.
- Umarł Gustaw - narodził się Rafał!
 
   Podziel się na:     
Martyna
Administrator


Imię: Martyna
Nazwisko: Skowrońska
Wiek: 21 lat
Moc: manipulacja roślinnością
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/83.htm#91
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/88.htm#93
Ekwipunek: klucze, telefon, scyzoryk, kombinerki, pieniądze, kilka wkrętów
Ubiór: czarne jeansy z dużą dziurą na kolanie| gruba, khaka bluza bez zamka z jakimiś białymi napisami| czarne adidasy| okulary przeciwsłoneczne
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolna
Status: singiel
Dołączył: 09 Kwi 2017
Posty: 138
Wysłany: 2017-05-03, 17:04   

Bycie jedynie zakodowanym produktem ludzkiej cywilizacji? Ciekawa perspektywa, z pewnością. Nikt nie wie czy w dalekiej przyszłości każdy nie będzie oznaczony w specjalny sposób, by władze wiedziały o człowieku dosłownie wszystko. Dane personalne, doświadczenie w pracy, wykształcenie, a nawet obecna praca. Niczym odrębny element ogromnej maszyny, człowiek działałby na swojej wyznaczonej funkcji, bo tylko do niej rzekomo by się nadawał. Kto wie, czy obecnie kręcone filmy science-fiction nie są jedynie zwiastunem nadchodzących czasów?
Z początku zamierzała zwrócić uwagę chłopaka na swojej osobie.Doceniono jej umiejętności aktorskie, bo być może w dużej mierze jej zachowanie było szczere i prawdziwe. Gdyby się nie opamiętała, zapewne skoczyłaby i w ostatniej chwili pozwoliłaby swojej mocy uratować się przed śmiercią. Na całe szczęście jej dalsze zachowanie poskutkowało i pozostawiło Rafała w złudzeniu, że faktycznie obudził się w niej żartowniś. W rzeczywistości gra aktorska zaczęła się, gdy stwierdziła, że się zgrywa. Zaśmiała się krótko po jego żartobliwych słowach, uspokojona myślą, że nie stał się podejrzliwy.
Obserwowała w spokoju przedstawienie, które zgrywał Rafał przed jej oczami. W jej głowie nadal krążyły myśli dotyczące sceny, którą sama odstawiła. Zastanawiała się intensywnie nad jego reakcjami i zachowaniem. Było w nim coś niepokojącego, co wręcz pchnęło Martynę, by dowiedzieć się więcej. Gdy stała na krawędzi muru nie miała za cel sprawdzić całkowicie jego reakcji, jednak i tak nie była zupełnie normalna. Oczekiwała paniki, zmartwienia, próby powstrzymania. Póki co obstawiała, że jest nieczułym socjopatą ,ale się z tym jeszcze kryje.
- Na moje oko wygląda to nie na narodziny nowej osoby, ale raczej wielką improwizację.- rzekła beznamiętnie, patrząc mu prosto w oczy. Zrobiła krok w jego stronę i tak spoglądała przenikliwie, próbując go jakoś rozszyfrować.- Gratulujesz talentu aktorskiego, a jednak nie uwierzyłeś, że mogę skoczyć.- rzuciła w końcu jedną ze swych kart, oczekując jakiejś reakcji z jego strony.
_________________
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 319
Wysłany: 2017-05-03, 19:26   

Przez całe przedstawienie Martyny uważnie słuchał każdego słowa oraz obserwował nawet najdrobniejszy ruch jej ciała. Jej cel, aby skupić całą uwagę Rafała na swojej osobie, powiódł się w całej okazałości. Nie umknął mu nawet najdrobniejszy detal w jej mowie ciała. W jej "grze aktorskiej", jak to on pięknie nazwał, dostrzegł powagę i szczerość. Był niezwykle ciekawy do czego to wszystko doprowadzi. Na ile będzie gotowa, aby zwiększyć napięcie całej sytuacji. To wszystko bardzo go interesowało. Przykuła do siebie całą jego uwagę i coraz bardziej chciał poznać jej wnętrze. Czy to był odruch z powodu jego marzeń o byciu detektywem? Chciałem tylko poznać jej profil psychologiczny, aby móc bardziej ją poznać? Rozwodził się w myślach. Już nie mógł do końca stwierdzić, czy to był odruch, a może jego osobista chęć. Na chwilę wolał odłożyć te myśli na bok.
Gdy odgrywał całe to przedstawienie z bohaterem romantyczny, chciał skupić uwagę dziewczyny na sobie, jak to uczyniła z nim. W każdy ruch oraz słowo wkładał ogrom patosu, aż do przesady. Chciał z tego wszystkiego zrobić jeden wielki żart. Był ciekaw, an ile mógłby sobie pozwolić przy tej dziewczynie. Miał ogromną ochotę odstawić przedstawienie, które na długo zapadnie w jej pamięci i na samą taką myśl, rosła w nim chęć zrobienia czegoś szalonego.
- Widzę, że ktoś tu odrobił pracę domową. - Odparł żartobliwie, również spoglądając dziewczynie w oczy
Jednak zaskoczyła go, gdy tak niespodziewanie się zbliżyła do niego i zadała mu to pytanie. Spoglądał prze moment na nią bez żadnej zmiany wyrazu twarzy. Jak do tej pory nie pytała tak otwarcie, co jeszcze bardziej wywołało w nim zaciekawienie tą dziewczyna. Westchnął ciężko, po czym przybrał poważny wyraz twarzy i odparł jej beznamiętnym tonem głosu.
- Byłem niezmiernie ciekawy, czy naprawdę skoczysz, dlatego nie chciałem tobie przerywać. - Przez moment przyglądał się uważnie twarzy Martyny, a następnie zbliżył się na tyle, aby miedzy ich twarzami było zaledwie kilka centymetrów odstępu i dodał z szerokim uśmiechem - Jesteś według mnie niezwykle interesującą osobą.
 
   Podziel się na:     
Martyna
Administrator


Imię: Martyna
Nazwisko: Skowrońska
Wiek: 21 lat
Moc: manipulacja roślinnością
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/83.htm#91
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/88.htm#93
Ekwipunek: klucze, telefon, scyzoryk, kombinerki, pieniądze, kilka wkrętów
Ubiór: czarne jeansy z dużą dziurą na kolanie| gruba, khaka bluza bez zamka z jakimiś białymi napisami| czarne adidasy| okulary przeciwsłoneczne
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolna
Status: singiel
Dołączył: 09 Kwi 2017
Posty: 138
Wysłany: 2017-05-03, 20:42   

Co ją tu jeszcze trzymało? Co takiego sprawiało, że nadal miała ochotę ciągnąć tą rozmowę? Odpowiedź jest jedną wielką niewiadomą. Możliwe, że nieco uraczyło ją zainteresowanie jakim ją obdarowano przez nowo poznaną osobę. Z drugiej zaś strony Rafał także wydawał się "nietutejszy". Nie chodzi nawet o rację samego miejsca, ale istnienia. A może to jakaś złudna nadzieja, że chodzi po tej ziemi ktoś bardziej popieprzony od niej?
- A to niespodzianka.- westchnęła.- Nigdy nie byłam pilną uczennicą.- dodała już nieco ponuro. Jedyne co ją w szkole interesowało to technika i plastyka. Wolała majsterkować coś na złomowisku niż siedzieć przy książkach. Z resztą poznawanie ciągle nowych partnerów mamuśki było już żenujące. Życie z matką było czymś dziwnym, innym niż w zwykłych domach. Nie przejmowała się życiem swej córki, a gdy ta późnymi wieczorami wracała do domu spotykała kolejnego obcego mężczyznę. Matka jedynie oblewała się gromkim rumieńcem i próbowała wybrnąć z niezręcznej sytuacji. Zupełnie jakby to ona złamała zakaz i musiała się wytłumaczyć. Do takich sytuacji gadka "To nie tak jak myślisz" nie pasowała. W końcu sobie znalazła stałego fagasa, który okazał się najgorszym z nich wszystkich.
- Widzę, że coś takiego jak "sumienie" jest Ci obce.- odpowiedziała. Zdumiewające jej zdaniem było to, że zaspokojenie ciekawości było warte nawet oglądania jak ktoś z wysoka spada, by zaraz rozpaćkać się na kamiennej kostce. Po chwili Rafał zaczął do niej podchodzić. Nie miała pojęcia jaki ma w tym cel. Może najzwyklejsza dominacja? Być może chciał ukazać swą pewność siebie, a przy okazji stłumić jej. Możliwe, że nie wie, że ma przed sobą twardego zawodnika. Gdyby mogła została by stworzona pod wezwaniem wielkiej Artemidy, bo to jej temperament chyba dudni w głowie Martyny. Dziewczę więc spojrzało mu w oczy, musząc ku temu unieść lekko podbródek, ponieważ mężczyzna był od niej wyższy.
- Chyba niewystarczająco interesującą skoro pozwoliłbyś mi skoczyć.- powiedziała i zmrużyła lekko oczy, próbując jakoś przejrzeć go. Nie wiedziała kompletnie co siedzi w jego głowie.
_________________
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 319
Wysłany: 2017-05-03, 22:54   

Cóż takiego mogło tu trzymać takiego osobnika jak Rafał? Nudy? Może. Głupota? Prawdopodobnie. Ludzka ciekawość? Najprawdopodobniej. A może chęć zamienienia choćby kilku zdań z osobą, która nie odpycha go od siebie swoją złudnymi pozorami grzecznej dziewczynki. Było w niej coś, co przykuwało jego uwagę. Jakaś rzecz, której nie potrafił sprecyzować. Czy to sposób bycia, jakieś przeżycia z przeszłości, które wykreowały taką a nie inną osobę, czy może jakaś wielka tajemnica? Ta zagadka zagnieździła się w jego głowie i nie chciała go opuścić. Może kiedyś przyjdzie taki czas, że pozna odpowiedź na swoje pytania.
- U mnie dostałabyś piękną i dorodną szósteczkę. - Odparł wesoło na dość ponure słowa Martyny
Nie miał zamiaru zagłębiać się w jej przeszłość, gdyż z własnego doświadczenia wiedział, że ludzie zbytnio tego nie lubią. Sam niechętnie rozmawia o swojej przeszłości, aby w dużej mierze ukryć epizody, gdzie skrzywdził niewinne osoby za pomocą swojej mocy. To czy dziewczyna dobrze się uczy, czy wręcz przeciwnie, było tylko jej sprawą i nie miał zamiaru zagłębiać się w ten temat. Dodał jedynie swoje pięć groszy dla czystego żartu.
Gdy Martyna zaczęła powątpiewać w to, czy posiada sumienie, prawie nie wybuchnął gromkim śmiechem i musiał mocno się powstrzymywać, aby tego nie zrobić. Coś takiego jak "sumienie" oczywiście posiadał i nie pozwoliłby od tak skoczyć dziewczynie, nawet jeśli miałby narazić się co do wykrycia swojej mocy, ale sama ciekawość, czy to zrobi górowała w nim.
- Posiadam coś takiego jak "sumienie". Gdzieś głęboko, ale jest. - odpowiedział zadziornie, aby zobaczyć, jak zareaguje na to Martyna
Nie miał dużego planu, czy poważnych intencji, gdy się zbliżył do Martyny. Po prostu to uczynił, aby móc z bliska spojrzeć jej w oczy. Spoglądał w nie bez większych emocji lub intencji. Tak zwyczajnie się im z czystej ciekawości przyglądał. Osobiście przepadał bardziej za czysto błękitnym kolorem oczu, ale kolor oczu Martyny nie był jakiś zły.
- Nie jestem aż taki nieczuły, aby nie uratować damy w opałach. Jak mówiłem wcześniej, mam swoje sposoby.
Nie obawiał się odkrycia przez nią jego mocy. Przecież zwyczajna osoba, która nigdy nie posiadała mocy, nie mogłaby nagle dojść do wniosku, że posiada jakieś "magiczne" umiejętności. Tu jest Polska i wszystko poza polityką jest mega zwyczajne.
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - forum anime

Piosenka na dziś:
Partnerzy
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8