You are unique Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Pomost
Autor Wiadomość
Martyna
Administrator


Imię: Martyna
Nazwisko: Skowrońska
Wiek: 21 lat
Moc: manipulacja roślinnością
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/83.htm#91
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/88.htm#93
Ekwipunek: klucze, telefon, scyzoryk, kombinerki, pieniądze, kilka wkrętów
Ubiór: czarne jeansy z dużą dziurą na kolanie| gruba, khaka bluza bez zamka z jakimiś białymi napisami| czarne adidasy| okulary przeciwsłoneczne
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolna
Status: singiel
Dołączył: 09 Kwi 2017
Posty: 136
Wysłany: 2018-04-23, 20:45   

Ogólnie to chyba nikt by się nie spodziewał po niej takiego zachowania. Martyna nie jest typowym ponurakiem, ale dawno sie nie bawiła jak nastolatka, czy choćby studentka (choć nią nie jest, ale wiek do czegoś zobowiązuje). Od pewnego czasu takie przebłyski dziecinnego lub 'krejzolskiego' zachowania są u niej rzadkością. Dziś chyba ma wystarczająco dobry humor. To za pewne sprawa poprawiającej się pogody.
Martyna raczej wstydziochem nie jest. Zaskoczenie było, bo było. No. Obróciła oczami, gdy spostrzegła jak jego kąciki ust unoszą się do góry. To było jak zapowiedź przed jakimś nowym jego pomysłem, który chyba nie wróżył najlepiej dla niej.
- Ah.. no wiesz co..A ja Cię chciałam na piwo zaprosić w ramach przeprosin.- westchnęła luźno.- A tak to teraz muszę się nad tym poważnie zastanowić.- dodała marudnie. Zupełnie ignorowała jego dziwne szepty i podchody. Dopiero pocałunek w szyję ją nieco wytrącił, bo jednak to już był...duży krok? (XD)
- Ej, co Ty?- spytała, patrząc na niego z czymś w rodzaju połączenia grymasu ze zdziwieniem na twarzy, gdy spojrzał jej z powrotem w oczy. Na jego kolejne słowa zdążyła jedyne westchnąć marudnie, godząc się już ze swoim losem. Zdążyła jeszcze jedynie zamknąć oczy nim całkiem zanurzyła się w wodzie. Jak tylko wynurzyła głowę i rozejrzała się wkoło, Rafał wyłaził już na brzeg, co było dla niej trochę dziwne. Popłynęła kawałek, a potem już doszła do plaży.
- Szybko uciekłeś.- rzuciła, kiwając karcąco palcem.- Nie dałeś mi szansy Cię podtopić.- dodała i zaśmiała się krótko i ochryple. Oplotła swoje ramiona i przecierała je dłońmi, jakby miało to jej dodać choć odrobiny ciepła.
- To jak? Napijesz się piwka jeśli nie będzie to miejsce publiczne?- rzuciła, spoglądając na niego spod byka.
_________________
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 313
Wysłany: 2018-04-23, 22:49   

Niezależnie jak bardzo by chciała go przepraszać za swoje zachowanie lub proponowała najróżniejsze rzeczy, to on musiał mimo wszystko się trochę z nią podroczyć i pobawić. Nie byłby sobą, gdyby przegapiłby taka doskonała okazję. Martyna doskonale odgadła jego zamiary i nic jednak to nie zmieniało. Wysłuchał uważnie, co miała mu do powiedzenia, ale nie odpowiedział na nie, tylko skupił się na swoim diabolicznym planie zemsty. Obserwowanie reakcji dziewczyny na jego drobny pocałunek było niczym miód na jego zbolałe oczęta. Pierwszy posunięcie przyniosło wyczekiwane przez niego rezultaty, więc odkrył doskonały sposób na zabawę z Martyną. Musiał jednak to odpowiednio rozegrać, aby jego mała gra się powiodła.
- Nie mogłem się powstrzymać. - Odpowiedział zadziornie na jej pytanie
Na jej westchnięcie miał ochotę wybuchnąć śmiechem. Oglądanie Martyny, jak powoli godzi się ze swym losem, było świetną zabawą i mógłby ją taką oglądać całymi godzinami. Sama zapoczątkowała tą małą dziecinadę, więc niech poniesie tego konsekwencje. Z szerokim uśmiechem obserwował, jak Martyna się wynurza i płynie w kierunku plaży, na której już oczekiwał jej. Gdy karciła go swym palcem za jego szybką ucieczkę, już nie potrafił się dłużej powstrzymywać i zwyczajnie wybuchł śmiechem. Zbyt długo się już powstrzymywał przy Martynie. Jego mały plan powoli postępował w dobrym kierunku, a jego zabawa dopiero się zaczynała, więc na tym jednym wygłupie się jego zemsta nie skończy.
- To miała być nauczka dla ciebie, a nie okazja, abyś się bawiła w podtapianie ludzi. - Odpowiedział wesoło, pokazując zadziornie język
Próby ogrzania się przez Martynę przyniosły mu kolejny ciekawy pomysł na jego gierkę, którą zaczął od nagłego pocałunku. Musiał tylko zaczekać na odpowiedni moment. Przecież nie mógł od tak bombardować dziewczynę swoimi małymi zagraniami, żeby jej nie przepłoszyć. Tylko by mu tego brakowało, aby spłoszyć sobie potencjalną ofiarę. Skrzyżował ręce na klatce piersiowej i z uniesiona jedna brwią, wysłuchał propozycji wspólnego wypadu na piwko. Musiał przyznać, że była to kusząca propozycja i chętnie na nią przystanie, ale wpierw musiał jeszcze jedną rzecz do załatwienia. Pochylił się delikatnie, aby ich twarze znalazły się w odległości zaledwie kilku centymetrów i z łobuzerskim uśmiechem odpowiedział.
- Bardzo kusząca propozycja i byłoby grzechem zrezygnować, skoro dama stawia.
Zaraz po tych słowach niespodziewanie objął Martynę w pasie i przysunął ją do siebie, aby praktycznie się o niego opierała. Powoli zbliżał swoją twarz jeszcze bardziej, że wyglądało to jakby chciał ją pocałować w usta, jednak w ostatniej chwili przesunął głowę w bok i jego usta znalazły się zaraz przy jej uchu.
- Co jednak zrobimy z naszymi ubraniami? Nie możemy przecież paradować po mieście w mokrych ubraniach. - Wyszeptał uwodzicielskim tonem, powoli wypowiadając każde kolejne słowo
Przy okazji wykorzystał ich bliskość, aby jego ciepły oddech był dobrze wyczuwalny na przemoczonej i przemarzniętej szyi dziewczyny. W końcu każdy szczegół się liczył w jego małych podchodach. Nie mógł sobie pozwolić teraz na działanie po łebkach.
 
   Podziel się na:     
Martyna
Administrator


Imię: Martyna
Nazwisko: Skowrońska
Wiek: 21 lat
Moc: manipulacja roślinnością
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/83.htm#91
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/88.htm#93
Ekwipunek: klucze, telefon, scyzoryk, kombinerki, pieniądze, kilka wkrętów
Ubiór: czarne jeansy z dużą dziurą na kolanie| gruba, khaka bluza bez zamka z jakimiś białymi napisami| czarne adidasy| okulary przeciwsłoneczne
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolna
Status: singiel
Dołączył: 09 Kwi 2017
Posty: 136
Wysłany: 2018-04-23, 23:29   

Wszystko byłoby okej, gdyby Martyna nie dostrzegła w pewnym momencie, że on sobie z nią pogrywa. Nie, nie czyta w myślach. Ale mimo, że znają się krótko i widzieli się parę razy, udało jej się wychwycić choćby jedną cechę u Rafała. On niemal ciągle gra. Właściwie trudno dostrzec kiedy pokazuje swoje JA. Nawet jeśli są to tylko wygłupy, jak choćby numer z byciem funkcjonariuszem. Niby bzdet, ale jeśli się takie bzdety powtarza to tracą na swojej wiarygodności. Poza tym chyba nie trudno zauważyć, że Martyna nie jest zwykłą dziewczyną, typową na obecne normy, która daje się tak łatwo wrobić. Poza tym ma własny rozum i nie potrzebuje bycie wkręcaną w coś.
- To uważaj, bo się jeszcze zakochasz.- rzuciła z uniesioną brwią, na jego słowa. Dziewczyna już swoje widziała i pozwala się ot tak zwieść. Takie sceny zdarzają się tylko w filmach.
Rafał tradycyjnie, zamiast odpowiedzieć jej na pytanie wpierw musiał zrobić coś typowego dla jego dotychczasowego zachowania. Czyli próbować wprawić ją w zakłopotanie, jakby do tej pory nie zauważył, że nie jest to takie łatwe, a może nawet trochę upierdliwe. Gdy pochylił się przed nią, jej mina pozostała obojętna, a w oczach nie dało się dostrzec jakiegoś szczególnego poruszenia. Bez zawahań patrzyła na niego i wyczekiwała odpowiedzi. Po chwili Rafał przykleił się do niej już zupełnie i szeptał jej do ucha. Właściwie to sama zapragnęła spróbować zachować się podobnie do niego, bo uznała, że oczekuje on teraz od niej jakiegoś speszenia się lub czegoś w tym rodzaju. Położyła więc dłoń na jego klatce piersiowej i delikatnie musnęła wargą jego ucho.
- To może pozbędziemy się tych ubrań?- zaproponowała, po czym odsunęła gwałtownie go od siebie za pomocą opartej dłoni na torsie. Przygryzła lekko wargę, patrząc mu prosto w oczy. Długo nie wytrzymała i w końcu prychnęła, próbując sobie wyobrazić jak śmiesznie mogła właśnie wyglądać.- A tak serio, to skoro jesteśmy przemoczeni to równie dobrze u mnie możemy się napić, bo w lodówce mam jakiś zapas. Ewentualnie dokupi się coś w sklepie po drodze.- powiedziała już normalnie, bo idąc drogą tych podchodów nigdy nie dogadają się co robić.
_________________
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 313
Wysłany: 2018-04-24, 02:03   

Już po prostu taki był, że musiał się wpierw trochę podroczyć ze swoim rozmówcą. Z powodu swej mocy musiał poważnie zmienić swoje nastawienie i postepowanie, że jego nowe alter ego stało się tym dominującym. Już w krew weszły mu drobne zagrywki, gierki, nikczemne plany, które głównie służyły, aby poznać różne strony swego towarzysza rozmowy. Choć początkowo Martyna była odporna na jego małe gierki, bardziej niekonwencjonalne sposoby dały pożądane skutki. Wreszcie ją nawet na krótka chwilę wytrącił z jej poważnej roli niespodziewanym pocałunkiem. Teraz pozostawało mu dalej prowadzić swoje małe przedstawienie, w którym Martyna odegra główną rolę. Na komentarz dziewczyny o zakochaniu przewrócił tylko oczami. Aż tak jeszcze mu się nie poprzewracało w głowie, aby sprowadzać sobie na głowę dodatkowe problemy w postaci dziewczyny. Z jednej strony zakłóciłoby to jego wizerunek odludka na uczelni, zaś z drugiej naraziłby taką osobę na potencjalny kontakt z jego niszczycielską mocą. Wystarczająco sobie sprowadził problemów w postaci Ami na głowę oraz tajemniczych typków, którzy czegoś od niej chcą. Po ostatnim kontakcie z takim typem została mu nowa bransoleta z obręczy kajdanek.
Szybko jednak musiał wrócić myślami do swego obecnego problemu, jakim była słowna potyczka z łobuziarą Martyną. Skoro zdołał nadkruszył jej twardą powłokę, musiał kuć żelazo póki gorące i przebić się głębiej. Gdy dziewczyna na jego małe zagrywki, odpowiedziała dokładnie tym samym, kąciki jego ust nieznacznie drgnęły. Czyżby rybka połknęła haczyk? Nie wiedziała jeszcze, w co się pakuje. Teraz był święcie przekonany, że znalazł sposób na do tej pory jego odwieczne nemezis w postaci oschłej powłoki Martyny. Od momentu kiedy ta gwałtownie się od niego odsunęła, uważnie śledził jej ruchy. Teraz musiał dokładnie obserwować, żeby wypatrzeć słabe punkty w jej fortyfikacji. Jak tylko prychnęła rozbawiona swoją gierką, skrzyżował ręce na klatce piersiowej, przyglądając się jej z niewzruszoną mina i odrobinę uniesioną jedną brwią. Jak na chwilę bawiła się przednio, jednak nie wiedziała, że praktycznie wdepnęła na minę. Już raz spotkał się z podobnym przypadkiem jak ona, ale w tamtym to ostatecznie on był górą. Ciekawiło go, jak daleko posunie się Martyna, żeby tylko postawić na swoim. Wysłuchał uważnie propozycji swej rozmówczyni, aby zawitać do jej jaskini, którą nazywa domem.
- Mam rozumieć, że zapraszasz praktycznie obcego tobie faceta do domu? - Spytał, przybierając minę wielce rozmyślającego wszystkie za i przeciw, jednocześnie obchodząc ja dokoła
W końcu zatrzymał się zaraz przed nią z szerokim uśmiechem. Ostrożnie i z ogromną troską ujął jej prawą dłoń, a następnie powoli zbliżał ją ku swej twarzy. Gdy dłoń dziewczyny znajdował się na wysokości jego klatki piersiowej, niespodziewanie ją pociągną, żeby Martyna dosłownie na niego wpadła. Nim zdążyłaby jakkolwiek zareagować, on niespodziewanie wpierw musnął wargami jej szyję, następnie delikatnie przygryzł płatek ucha i na koniec wyszeptał.
- Chętnie zobaczę, jak sobie mieszkasz, ale mam nadzieję, że twoja propozycja odnośnie ubrań jest nadal aktualna.
Po wszystkim wesoło się odsunął i odwrócił się do niej plecami. Był ciekaw jej reakcji, ale na chwilę wolał nie psuć sobie niespodzianki. Na razie oczekiwał dalszych posunięć dziewczyny, ponieważ to ona zna drogę do jej mieszkania. Chyba że się nagle wycofa, spłoszona jego śmiałym zachowaniem. Tym samym musiała się jednak przyznać do porażki w ich małej grze, zapoczątkowanej przez niego samego.
 
   Podziel się na:     
Martyna
Administrator


Imię: Martyna
Nazwisko: Skowrońska
Wiek: 21 lat
Moc: manipulacja roślinnością
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/83.htm#91
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/88.htm#93
Ekwipunek: klucze, telefon, scyzoryk, kombinerki, pieniądze, kilka wkrętów
Ubiór: czarne jeansy z dużą dziurą na kolanie| gruba, khaka bluza bez zamka z jakimiś białymi napisami| czarne adidasy| okulary przeciwsłoneczne
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolna
Status: singiel
Dołączył: 09 Kwi 2017
Posty: 136
Wysłany: 2018-04-25, 17:21   

Trudno było nazwać to połykaniem haczyka. Dziewczyna traktowała to raczej jak fałszywe pociągnięcie za spławik. Coś jakby żył o coś zahaczyła, więc spławik się zanurzył, więc wędkarz natychmiast zacina wędkę, a gdy już zawinie kołowrotkiem okazuje się, że na drugim końcu żyłki nic nie ma. Nieco bawiło ją to poczucie u Rafała, że wszystko jest pod jego kontrolą, bo równie dobrze ta rozmowa mogła być już dawno zakończona. Nieco imponowało jej to, że chłopak za wszelką cenę próbuje ją zdominować, więc ciekawiło ją jak daleko się jeszcze posunie.
- A co? Boisz się, że zajmiesz miejsce trupa, którego trzymam w szafie?- zapytała i poruszyła znacząco brwią. Martyna nie należy do tego typu dziewczyn, które są wręcz żałośnie nieporadne. W dzisiejszych czasach naprawdę jest wiele rozwiązań do opresji, w które się wpada. Ma ona nawet sporo siły w stosunku do innych przedstawicielek swojej płci, co zawdzięcza rodzajowi pracy, którą wykonuje. Feministką nie jest, ale nie uważa, że facet jest zobowiązany otwierać jej wszystkie słoiki i skręcać szafki z Ikei.
Po chwili Rafał zaczął prowadzić kolejną ze scen rodem z Mody na sukces. Pochwycił jej dłoń i przyciągnął ją gwałtownie do siebie. Nie stawała nawet większego oporu. Już nieco znudzona czekała aż wreszcie się wypowie i odegra swoją rolę. Gdy tylko jednak skończył mówić depnęła go z impetem w stopę i odsunęła się.
- Jeśli przestaniesz ze mną igrać to może nie zmienię w ostatniej chwili zdania.- rzuciła nieco surowo i spojrzała na niego zadziornie.- Więc chcesz iść czy nie?- jej głos był już stanowczy i zdeterminowany. Oczekiwała krótkiej i prostej odpowiedzi.
_________________
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 313
Wysłany: 2018-04-25, 18:12   

Każdy z nich prowadził swoje małe brudne zagrywki. Oboje zdawali sobie z gry drugiej osoby i starali się wykorzystać dla siebie. Pytaniem głównym było, kto z nich będzie w stanie wykorzystać tą wiedzę, aby wygrać. Rafał na pewno nie miał zamiaru zbyt łatwo ustąpić pola i szykował powoli swój plan ostateczny. Już nie raz miał sposobność, aby się tak pobawić i za każdym razem wychodziło na jego. Martyna na chwilę była najtwardszym przeciwnikiem, więc oczekiwał od niej interesującej rywalizacji.
Na pytanie Martyny odnośnie trupa w jej szafie szczerze się zaśmiał. Naprawdę sądziła, że taka marna groźba na niego podziała? Szybciej on zapełni tą szafę nowymi trupami, niż stanie się jednym z nich. Choć zdawał sobie sprawę, że jego rozmówczyni potrafi sobie sama poradzić i ktoś normalny powinien jej nie podpadać, jemu jednak to nie groziło. Czuł się zbyt pewnie i nie dało się go tak łatwo stłamsić.
- Szybciej ty spędzisz noc w tej szafie ze swoim martwym przyjacielem niż ja. - Odpowiedział rozbawiony, puszczając zadziorne oczko do Martyny
Jego kolejne gierki nie przyniosły oczekiwanego efektu, ale zbytnio się tym nie zmartwił. Spodziewał się, że teraz tak łatwo nie da się zaskoczyć takim numerem z jego strony. Za pierwszym razem może to podziałało i wybiło na moment Martynę z roli. Teraz jednak musiał trochę odczekać i zaatakować później, o czym się przekonał się odrobinę boleśnie. Na krótka chwilę przybrał poważny wyraz twarzy, aby znieść atak na swoją stopę. Zdarzało mu się obrywać w dzieciństwie o wiele mocniej, więc teraz nie był to duży problem. Kiedy pierwszy ból minął, poruszył nieszczęsną nogą, aby sprawdzić, czy dziewczyna żadnego z jego palców nie połamała swoją ciężką stopą słonia.
- A mnie się wydaje, że podoba ci się taka zabawa w kotka i myszkę. Zawsze to coś innego, niż typowa gra wstępna. - Oznajmił z łobuzerskim uśmiechem, krzyżując ręce na klatce piersiowej i chwilę się przyglądał podenerwowanej Martynie, aż się nad nią ulitował - Prowadź księżniczko do swojego pałacyku.
Aby podkreślić wagę swoich ostatnich, pokłonił się nisko oraz dystyngowanie, jakby naprawdę miał do czynienia z kimś z rodziny królewskiej. Jak jednak odbierze to sama Martyna, zależało już od niej. On zwyczajnie dalej się bawił.
 
   Podziel się na:     
Martyna
Administrator


Imię: Martyna
Nazwisko: Skowrońska
Wiek: 21 lat
Moc: manipulacja roślinnością
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/83.htm#91
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/88.htm#93
Ekwipunek: klucze, telefon, scyzoryk, kombinerki, pieniądze, kilka wkrętów
Ubiór: czarne jeansy z dużą dziurą na kolanie| gruba, khaka bluza bez zamka z jakimiś białymi napisami| czarne adidasy| okulary przeciwsłoneczne
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolna
Status: singiel
Dołączył: 09 Kwi 2017
Posty: 136
Wysłany: 2018-04-26, 13:08   

Sama się zaczęła śmiać, gdy widziała reakcję Rafała na jej pytanie. W rzeczywistości żadnej intrygi nie szykowała na później, więc dobrze, że zostało to odebrane jako żart. Gdyby trzymała prawdziwego trupa w szafie to by się tak tym nie chwaliła. Choć z drugiej strony to może być ciekawy sposób na zatajenie prawdy. W końcu jeśli powiedziałaby prawdę tak żeby brzmiało to jak żart to ludzie by raczej nie przypuszczali, że rzeczywiście tak jest.
- Sama zdecyduję jak spędzę noc.- prychnęła dwuznacznie i uśmiechnęła się przy tym łobuzersko.
Martyna musiała w końcu stanowczo postawić na swoim. Nie da się ukryć, że bywa niekiedy, a nawet całkiem często dość bezpośrednia. Ma skłonności do bardzo skrajnych zachowań, zależnych od jej obecnego nastroju. Raz jej słowa są wręcz przesycone aluzjami, ironią i sarkazmem. Innego dnia mówi wszystko w prost, konkretnie lub zupełnie od rzeczy.
- A może dobrze Ci się wydaje? Tylko, że ja wolę być kotkiem.- zrobiła złowieszczą minę, unosząc lekko jeden kącik ust ku górze.
Gdy w końcu się określił skinęła elegancjo głową. Brakowało tylko jej sukni, którą by podtrzymała gdy odwzajemnia ukłon.
- Więc choćby, bo strasznie mi zimno.- wyprostowała się i gestem ręki wskazała aby ruszył za nią. W końcu oddalili się od okolic jeziora i udali się na osiedle.

zt oboje
_________________
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - mangi

Piosenka na dziś:
Partnerzy
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 6