You are unique Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Opuszczona leśniczówka
Autor Wiadomość
Martyna
Administrator


Imię: Martyna
Nazwisko: Skowrońska
Wiek: 21 lat
Moc: manipulacja roślinnością
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/83.htm#91
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/88.htm#93
Ekwipunek: klucze, telefon, scyzoryk, kombinerki, pieniądze, kilka wkrętów
Ubiór: bordowe szorty z wysokim stanem| czarna bluzka na ramiączkach wsadzona w spodenki| czarne tenisówki| szaro-czarno-biala koszula w kratkę przewiązana na biodrach
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolna
Status: singiel
Dołączył: 09 Kwi 2017
Posty: 101
Wysłany: 2017-04-19, 21:58   Opuszczona leśniczówka

We wschodniej części lasu, nieopodal samotnego drzewa znajduje się niewielka chatka. W całości jest zbudowana z silnego, dębowego drewna. Z zewnątrz porośnięta została niemal z każdej strony bluszczem. Schodki na ganek są spróchniałe, jeden z nich nawet wyłamany. Domek ma bardzo mało okien, które i tak mają powybijane szyby. W środku znajduje się tylko jedno pomieszczenie. Można odnaleźć tam jakieś pozostałości po meblach takie jak zwisające na jednym gwoździu półki, połamana rama od łóżka, stół bez jednej nogi i krzesła bez siedzisk. Nie ma w środku żadnej toalety, polecamy wykopanie sobie latryny gdzieś w lesie. Nieodgadnionym elementem chatki jest także klapa na podłodze. Zablokowana jest kłódką, która o dziwo nie wygląda na zniszczoną. Nie myśl, że tak łatwo się tam dostaniesz. Ktoś próbował i wychodzi na to, że klapa zablokowana jest także od spodu.
 
   Podziel się na:     
Ada 


Imię: Adrianna
Nazwisko: Zajkowska
Wiek: 21
Kierunek: Informatyka
Moc: Pirokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/86.htm#130
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/100.htm
Ekwipunek: paralizator, długopis, telefon, klucze, portfel, okulary przeciw słoneczne i dokumenty
Ubiór: Długa szara spódnica za kostkę, czarne pantofelki, błekitną koszulę
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolny
Status: singiel
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 54
Wysłany: 2017-07-23, 21:01   

Ade lekko zaskoczył gest Teo. Ale nie miała już siły by się temu sprzeciwiać. Niestety nie miała też siły na sprzeczanie się, że przecież kierunek i tak nie ma znaczenia, ponieważ i tak muszą wyjść jedną i tą samą furtką. Ale Zajkowska nie chciała mu już zaburzać światopoglądu. Spokojnie szli przez jego ogród który zdawał się ciągnąć w nieskończoność. Księżyc wisiał już wysoko nad nimi otoczony tysiącami gwiazd. Niestety jasne światło miasta zagłuszało większość z nich. W końcu doszli do masywnego ogrodzenia. Ku jej zdziwieniu wyszli nie główną bramą, ale mała furtką po zupełnie drugiej stronie posesji. Prowadziła ona na mała druszkę wydeptaną przez las. Już po kilku metrach zaczęła otaczać ich coraz głębszą ciemność. Nie była pewna czy wchodzenie do lasu o tej godzinie jest dobrym pomysłem. Teo jednak szedł hardo do przodu jakby niczego się nie obawiał. Ada pomimo swoich wewnętrznych obach postanowiła zaufać mu i choć na chwile opanować swoje podejrzenia. Szli spokojnie przez las nie dreczeni przez niczyja obecność. Żadne z nich nie próbowało zaczynać rozmowy tylko delektowali się ciszą. Drzewa szumiały wokół nich, a nieznane owady dawały im prywatny koncert. Umykały one jednak przed światłem z latarki jej przyjaciela. Teo zatrzył się dopiero przed starym niewielkim budynkiem. Nie wyglądał zachecajaco szczególnie w środku nocy.
- Co to za miejsce?- zapytała nie pewnie dziewczyna. W jej głowie pojawiało się coraz więcej niemiłych scenariuszy rodem z horrorów czy kryminałów. Spojrzała dla chłopaka w oczy oczekując szczerej odpowiedzi.
_________________
Nie ma odwagi i nie ma lęku. Jest tylko świadomość i nieświadomość. Świadomość to lęk, nieświadomość to odwaga. ~ Alberto Moravia
 
 
   Podziel się na:     
Teo


Imię: Teofil
Nazwisko: Żmijewski
Wiek: 21
Kierunek: Fizyka
Moc: Niezwykła szybkość
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/115.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/116.htm#227
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Dołączył: 21 Maj 2017
Posty: 46
Wysłany: 2017-07-23, 22:29   

- Opuszczona leśniczówka, nie bój się, jeszcze nikogo tu nie spotkałem, więc nie powinniśmy mieć żadnych niepożądanych gości – uśmiechnął się do niej, żeby ją jakoś uspokoić. Widział, że przyjaciółka się niepokoi. Nie chciał jej martwić. Weszli razem do środka. Chłopak podszedł do skrzynki, którą tu pewnego dnia przyniósł i wyjął z niej koc. Rozłożył go na ziemi i usiadł na nim, pokazując Adzie, aby zrobiła to samo. Po chwili się położył i zamknął oczy. Cisza wypełniona odgłosami przyrody zawsze go uspokajała. Wierzył, że dzisiaj już nic złego się nie wydarzy. Tak bardzo tego chciał. Cały ten wieczór to była jedna wielka masakra, najpierw Mróz, później jego matka... Swoją drogą, to myślał, że jego dawnej przyjaciółce spodobałoby się to miejsce, a szczególnie klapa w podłodze. Mógłby się założyć, że próbowałaby wszystkiego, aby ją otworzyć. O ile się nie zmieniła przez te dwa lata... Dwa lata... Szmat czasu. Spojrzał na Adę.
- Na jakim kierunku jesteś? - chciał zacząć jakąś rozmowę, niezwiązaną z dzisiejszym dniem. Jednak ta cisza między nimi zaczęła mu przeszkadzać. Jak był sam to co innego, a teraz tu z Adą to jednak była trochę niezręczna.
 
   Podziel się na:     
Ada 


Imię: Adrianna
Nazwisko: Zajkowska
Wiek: 21
Kierunek: Informatyka
Moc: Pirokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/86.htm#130
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/100.htm
Ekwipunek: paralizator, długopis, telefon, klucze, portfel, okulary przeciw słoneczne i dokumenty
Ubiór: Długa szara spódnica za kostkę, czarne pantofelki, błekitną koszulę
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolny
Status: singiel
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 54
Wysłany: 2017-07-24, 15:14   

"Opuszczona leśniczówka. Dość ciekawe miejsce" Dziewczynę ciekawiło dlaczego postanowiono ją pożucić. I gdzie przyniusł się owy strażnik leśny. Ada jednak miała dość znikomą wiedzę na temat leśnictwa. Jedynie raz widziała kogoś takiego w lesie. Ale raczej był to mało wiarygodny przykład gdyż pochodził z gry. Dodatkowo wszystko odbywało się w parku narodowym Yellowstone, a to był zwykły las państwowy na jakimś kompletnym odludziu. Zajkowska postanowiła jednak zostawić ten temat z myślą, że jej wiedza o tym jest zerowa i gdybanie nic jej nie da. Miała nadzieje jednak, że żaden dawny właściciel nie postanowi ich tutaj odwiedzić. Choć z ich fartem mogło być to nawet prawdopodobne. Kiedy teo wyją koc prztsiadła się obok niego. Cisza panująca tutaj była zupełnie inna niż ta na zewnątrz. Tam byli zbyt skupieni nie zabiciem się o korzenie jakiegoś drzewa, ale tutaj każdy jakby na coś wyczekiwał. Była to cisza pełna napięcia związanego z całym dzisiejszym dniem. Ada nie umiała znaleźć w sobie wystarczających pokładów odwagi by zacząć jaką kolwiek rozmowę. Poza tym nie miała na nią w jakikolwiek sposób pomysłu, teoretycznie mogła by nawet zacząć gadać o pogodzie, ale pasjonujący temat to to nie był. Dziewczyna ucieszyła się więc kiedy chłopak sam zadał pytanie o studia.
- Informatyka. Nie przeszłam w ciągu tych dwóch lat nagłego objawienia i nie przeatawiłam się na germanistykę.- powiedziała z uśmiechem i również położyła się na kocu.
Roześmiała się w duchu na samą myśl o takich studiach. Osobiście nie mogła zdzierżyć owego tworu. Szybciej studiowała by już nawet łacinę, która nawet lubiła.
- Ty zapewne jesteś na fizyce!- powiedziała z entuzjazmem mając nadzieję na udany strzał. Znaczy nie do końca taki strzał, ponieważ przez cała trzecią klasę liceum toczyły się debaty na temat kierunku studiów i on zawsze był pewny swojego wyboru.
_________________
Nie ma odwagi i nie ma lęku. Jest tylko świadomość i nieświadomość. Świadomość to lęk, nieświadomość to odwaga. ~ Alberto Moravia
 
 
   Podziel się na:     
Teo


Imię: Teofil
Nazwisko: Żmijewski
Wiek: 21
Kierunek: Fizyka
Moc: Niezwykła szybkość
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/115.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/116.htm#227
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Dołączył: 21 Maj 2017
Posty: 46
Wysłany: 2017-07-24, 18:21   

Teo zaśmiał się słysząc wzmiankę o germanistyce. Niemiecki – koszmar Ady. Już od pierwszego roku nauki w gimnazjum przyjaciółka nie przepadała za tym językiem. Za to wolała martwy już w zasadzie język, czyli łacinę. Pamiętał, jak na różnych wyjazdach czytała podręcznik od jego nauki. On mało co rozumiał, gdy zerkał co tam jest. Słysząc, jak dziewczyna zgaduje jego kierunek uśmiechnął się szeroko.
- A jak miałbym zdradzić moją kochaną fizunię? - powiedział. Ten przedmiot był zawsze jego ulubionym, jak mógłby wybrać co innego. Ciekawe, gdzie poszła Ola… Były duże szanse, że na informatykę razem z Adą, choć sądził, że mogła też pójść na jakiś bardziej artystyczny kierunek. Ale wolał na razie nie pytać się o to Ady. Westchnął patrząc w sufit.
- A jak wogóle ci się tu podoba? Trochę inaczej niż w Białym, co? - spytał wspominając rodzinne miasto. Leżało ono dość daleko, więc szokiem było dla niego, że akurat tutaj przyjaciółki zdecydowały się studiować. Akurat w tym miejscu, gdzie on...
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 200
Wysłany: 2017-07-24, 20:39   

Spokój i ciszę niespodziewanie przerwał podmuch silnego wiatru. Drzewa ugięły się pod jego siłą, liście na gałęziach zaszeleściły, a ów dźwięk poniósł się echem po całym lesie. Wiatr wdarł się również do opuszczonej leśniczówki przez rozbite okiennice, prawie wyrywając je z ramy i ze świstem poderwał do lotu cały kurz zgromadzony na przestarzałych meblach. Na niebie zbierały się ciemnogranatowe gęste chmury, które zwiastowały zbliżająca się burzę. Jak na chwilę nie było widać ani słychać spadających kropel deszczu, ale dało się przewidzieć, że niedługo rozpada się niemiłosiernie, a niedługo później pojawią się pierwsze gromy. Dwójka, która znalazła schronienie w tym opuszczonym budynku, nie musiałaby obawiać się deszczu, gdyby nie tajemniczy hałas dobiegający z okolicznych zarośli. Dźwięk łamanych gałęzi oraz zbliżających się kroków mógł zwiastować czyjąś obecność. Przez brak światła poza budynkiem nie można było określić cóż kręciło się po okolicy. Wraz z kolejnym silnym podmuchem wiatru, kroki ustały, a po kilku sekundach rozbrzmiało przeraźliwe wycie. Cokolwiek to było znajdowało się naprawdę niedaleko opuszczonej leśniczówki i najprawdopodobniej zbliżało się w jej kierunku.
/MG
 
   Podziel się na:     
Ada 


Imię: Adrianna
Nazwisko: Zajkowska
Wiek: 21
Kierunek: Informatyka
Moc: Pirokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/86.htm#130
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/100.htm
Ekwipunek: paralizator, długopis, telefon, klucze, portfel, okulary przeciw słoneczne i dokumenty
Ubiór: Długa szara spódnica za kostkę, czarne pantofelki, błekitną koszulę
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolny
Status: singiel
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 54
Wysłany: 2017-07-24, 22:54   

Kiedy jej przyjaciel zaczął się śmiać ona również usmiechnela się mimo chodem.
- Mnie się pytasz? Toż to twoja jedyna miłość- powiedziała ciesząc się ze swojego małego sukcesu.
- No nie da się ukryć, że jest tu o wiele spokojniej - "i nudno" dodała w myślach. Nie twierdziła, że Białystok to rozrywkowe miasto ale tutaj ilość rozrywek była jakoś 1/3 tego. Choć miało to swoje plusy. Nie spotykała przynajmniej żadnych dziwny osób. Typu mężczyznę z kwiatkiem jako kapeluszem. Gustu niby się nie ocenia, ale to już wychodzi poza to.- Ale jest to na pewno urokliwe miasteczko- dodała próbując rozwinąć swoją wypowiedź. Chciała sama teraz zadać pytanie jednak przerwał jej nagły podmuch silnego wiatru. W odruchu zakryła głowę przed niespodziewanym atakiem czy uderzeniem. Od nagle poderwanego kurzo aż zaczęło kręcić ja w nosie i cicho kichneła. Od razu poderwała się na nogi i rozglądała się dokoła. Gdy wyjzała przez okno zobaczyła zbliżające się czarne chmury wiszące nisko nad ziemią. Przełkneła głośno ślinę. Nie zwiastowało to nic dobrego, a oni siedzieli w środku lasu w rozwalającej się chacie. Jednak coś oprucz tego przykuło jej uwagę. Na sam dźwięk czyiś kroków i łamanych gałęzi miała wrażenie ze za chwile dostanie palpitaci serca. Drżąca ręką sięgnęła po telefon by latarka oświcić krzaki. Jednak mrok panujący wokoło był zbyt gęsty by nikłe światło mogło go przebić. Jedyne co Ada widziała był to kawałek polany metr od domku. Dla niej każdy mały chrzęs brzmiał jak grzot.Gdy kolejny podmuch wiatru zaatakował budynek, zajkowska powturnie okryła zakryła twarz, ale pomimo tego wiatr zabrał jej dech w piersiach. Kiedy wszystko na powrut ustało, panująca cisza dodała jej otuchy. Dziewczyna była już gotowa myśleć, że dostała jakiś omamów słuchowych niż, że ktoś się tutaj zbliża. Już miała wracać na swoje miejsce z zamiarem przeczekania burzy gdy rozległo się potworne wycie. Ada omało nie krzyknęła w tym momencie, ale na szczęście zakryła sobie usta rękami wiec brzmiało to najwyżej jak cichy pisk kota.
- Powiedz, że ty tego nie słyszałeś- powiedziała z wyraźnym napięciem w głosie. W jej głowie właśnie przewijały się wszystkie możliwe scenariusze. Od tych najbardziej irracjonalnych przez widziane w serialach, ale żadne nie kończyły się dobrze.
"Przecież to tylko pies. To na pewno tylko pies. Spokojnie. Odychaj." powiedziała sama do siebie i ścineła tylko rękę na paralizatorze w kieszeni.
_________________
Nie ma odwagi i nie ma lęku. Jest tylko świadomość i nieświadomość. Świadomość to lęk, nieświadomość to odwaga. ~ Alberto Moravia
 
 
   Podziel się na:     
Teo


Imię: Teofil
Nazwisko: Żmijewski
Wiek: 21
Kierunek: Fizyka
Moc: Niezwykła szybkość
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/115.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/116.htm#227
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Dołączył: 21 Maj 2017
Posty: 46
Wysłany: 2017-07-25, 16:50   

Ich rozmowę przerwał silny podmuch wiatru. Gdy Ada poderwała się i podeszła do okna, Teo wstał i stanął za przyjaciółką. Burza... Czyli jednak świat nie postanowił zostawić ich w spokoju. Leśniczówka powinna ochronić ich przed deszczem, ale zostawała kwestia piorunów, ze względów na nie pozostanie w lesie nie było raczej dobrym pomysłem. Już miał zaproponować, aby się zbierać i iść gdzie indziej, gdy usłyszał hałas w zaroślach. Zimnym dreszcz przeszedł mu po karku. No bez jaj... Czy tylko my musimy mieć takiego farta na tym całym boskim świecie? pomyślał. Latarka z telefonu Ady nie oświetliła za dużo, jego też silniejsza nie była. Poczuli kolejny silny powiew, utwierdzający Teofila w tym, że trzeba się stąd zmywać. Te sekundy bez żadnego niepokojącego odgłosu nie pokrzepiły ani trochę chłopaka. Cisza przed burzą jak się po chwili okazało, jego słowa się sprawdziły. Straszliwe wy rozległo się po chatce, sprawiając, że cała krew odpłynęła z twarzy Teo. Walenie jego serca zagłuszało słowa Ady, które jednak sprawiły, że chłopak krzyknął do siebie w myślach „Ogarnij się! Sprowadziłem nas w to bagno i musimy jakoś teraz z niego wyleźć!”. Spojrzał na Adę.
- Chciałbym móc to powiedzieć... Nawet nie wyobrażasz sobie jak bardzo -powiedział. Spojrzał na stół pozbawiony nogi. Lepsze to niż nic... pomyślał i podsunął go pod drzwi, tak aby stanowił chociażby małe utrudnienie w otworzeniu ich. Mało skuteczne, ale zawsze da kilka sekund, prawda? A że dom nie stał od razu na ziemi, tylko trzeba było wejść po schodkach to i wejście przez okna aż takie proste nie było. A tak przynajmniej łudził się Teofil.
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 200
Wysłany: 2017-07-25, 17:56   

Wiatr z każdą chwilą stawał się coraz silniejszy, drzewa coraz bardziej uginały się pod jego siłą, a echo szeleszczących liści narastało. Pierwsze pojedyncze krople spadały za leśną glebę pełną liści, patyków, niekiedy grzybów lub innej leśnej flory. Chmury na niebie stawały się coraz gęstsze, a w oddali można było ujrzeć delikatne rozbłyski, choć gromów nie było jeszcze słychać. Stara drewniana podłoga z każdym kolejnym podmuchem coraz głośnie skrzypiała, zaś z zewnątrz kolejny raz rozległo się przeraźliwe wycie, a zaraz po nim zawtórowało mu kolejne, ale tym razem z przeciwległej strony. Nim głośniej szumiały liście drzew, a narastający deszcz dudnił w dach leśniczówki, tym trudniej było nasłuchiwać odgłosów zbliżającego się niebezpieczeństwa. Deszcz w ciągu kilku minut z drobnej mżawki przerodził się w ulewę z prawdziwego zdarzenia. Przez rozbite okno do środka starego budynku oraz pojedyncze dziury w dachy, które powstały przez lata nieużytkowania, dostawała się miarowa ilość wody. Na domiar złego nie był to koniec. Po dłuższej chwili rozległo się koleje wycie, ale tym razem kilku osobników na raz, a gdy wycie ustało, rozbłysło światło na zewnątrz i po kilku sekundach falą po lesie rozbrzmiał grzmot. Prosty i spokojny wypad przerodził się w mały horror.
/MG
 
   Podziel się na:     
Ada 


Imię: Adrianna
Nazwisko: Zajkowska
Wiek: 21
Kierunek: Informatyka
Moc: Pirokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/86.htm#130
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/100.htm
Ekwipunek: paralizator, długopis, telefon, klucze, portfel, okulary przeciw słoneczne i dokumenty
Ubiór: Długa szara spódnica za kostkę, czarne pantofelki, błekitną koszulę
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolny
Status: singiel
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 54
Wysłany: 2017-07-25, 20:56   

Ada coraz bardziej zaczynała żałować, że wogóle wyszła dzisiaj z domu. Gdyby tak tego nie zrobiła, teraz spokojnie siedziałaby przy komputerze oglądając coś, czy robiąc inną nieistotną rzecz. Osobiście nie była pewna, czy beznogich stół nadaje się na blokadę. Raczej nie powstrzymałoby to nawet jej przed wtargnięciem do owej chatki. Ale zawsze pozostawała nadzieja, że da im to jakiś element zaskoczenia? Nooo.. Tak naprawdę pożytek był z tego taki, że mieli od tego złudzenie jakiejś ochrony. Coraz mocniejszy wiatr przywiewał z zachodu coraz to więcej czarnych chmur. I nawet zanim zdążyli się obejrzeć zaczęły z nich kąpać pierwsze krople deszczu. Przerobiły się one niestety w niesamowitą ulewę, gotową zalać całe miasto. Ada rozejrzała się po pokoju w poszukiwaniu jakiejś innej broni niż jej paralizator. On niestety działał tylko na krótkie dystanse i jeśli mieli do czynienia z jakimiś dzikimi zwierzętami, mogło ją to kosztować rękę, do której, wbrew pozorom, była bardzo przywiązana. Ku jej nieszczęściu, leśniczówka była ogołocona z czegokolwiek przydatnego. Jedyna bronią, jaką dało się tutaj zdobyć, był kawałek spróchniałej deski z gwoździem na końcu.
- Spróbuj może znaleźć gdzieś kawałek jakiejś mocniejszej deski, by móc, jak coś, czym uderzać - powiedziała do chłopaka Zajkowska. On lepiej nadawał się do operowania taką bronią, gdyż na pewno był od niej silniejszy.
Kolejne wycia nie dodawały jej otuchy. Już nie mieli do czynienia z jednym osobnikiem, ale z całym stadem. Jednak próbowała się pocieszać tym, że były to tylko zwierzęta, a nie żaden morderca. Za tak gwałtowne zachowanie i głupie pomysły, była zła na siebie, ale wiedziała, że nie jest to czas na rozmyślania. Dziewczyna znów podeszła do okna, żeby spróbować dojrzeć napastników. Akurat, gdy bezskutecznie wpatrywała się w noc, nagły błysk rozświetlił ciemność wokół chatki.
_________________
Nie ma odwagi i nie ma lęku. Jest tylko świadomość i nieświadomość. Świadomość to lęk, nieświadomość to odwaga. ~ Alberto Moravia
 
 
   Podziel się na:     
Teo


Imię: Teofil
Nazwisko: Żmijewski
Wiek: 21
Kierunek: Fizyka
Moc: Niezwykła szybkość
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/115.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/116.htm#227
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Dołączył: 21 Maj 2017
Posty: 46
Wysłany: 2017-07-26, 15:35   

Wraz z siłą wiatru wzrastał niepokój chłopaka. Nie był pewien, czy chatka wytrzyma. Ale nie mogli wyjść, przez wycie na zewnątrz. W co oni najlepszego się wpakowali?! W co on ich wpakował?! Teo przygryzł wargę. Sytuacja wyglądała beznadziejnie. Mogli zostać, albo wyjść i obie te opcje na bezpieczne nie wyglądały. Jednak chyba narazie postanowi zaufać w wytrzymałość tej konstrukcji i nie wychodzić. Była jeszcze jedną opcja... Związana z pokazaniem swojej umiejętności Adzie, ale wolał to zostawić jako ostateczność. Byli w lesie, padał deszcz, błoto było śliskie, a walnąć w drzewo z taką szybkością, jaką on osiąga na pewno dobrze się nie skończy. Z rozmyślań wyrwał go głos przyjaciółki. Kiwnął potakująco głową i wziął deskę, która kiedyś chyba służyła jako półka. Lata swojej świetlonści miała już za sobą, ale raczej była wystarczająco solidna. Chłopak westchnął i spojrzał w stronę okna. Byle wyjść stąd w jednym kawałku, a będzie szczęśliwy.
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 200
Wysłany: 2017-07-26, 16:12   

Burza rozpętała się już w pełni na dobre. Wiatr przeraźliwie padał przez rozbite okno do środka i nawoływał, niczym zawodząca zjawa rodem wyciągnięta z jakiegoś horroru. Drewniana podłoga jak również lekko spróchniałe ściany, nadgryzione rąbem czasu skrzypiały z każdym kolejny podmuchem w akompaniamencie szeleszczących liści na gałęziach drzew. Leśniczówka wyglądała, jakby miała zamiar w każdej chwili rozpaść się, jednak na chwilę obecną dzielnie znosiła psikusy matki natury. Tylko na jak długo? Wycie na dłuższą chwilę ustało, ale niepokojąca ciszę przewał gromki huk kolejnej błyskawicy przecinającej nieboskłon, a zaraz po niej nastąpiło kolejne wyładowanie, które tym razem uderzyło kilkadziesiąt metrów od budynku. Poza jasnym światłem oraz niezwykle głośnym hukiem nic poważnego się nie wydarzyło. Kolejny raz rozległo się wycie, a kilka sekund po nim głośne warczenie, szczekanie, skomlenie, któremu towarzyszyły odgłosy łamanych krzaków oraz gałęzi. W prawne ucho mogło stwierdzić, że doszło do jakieś walki. Niespodziewanie rozległ się dźwięk strzału, a zaraz po nim drugi. Walka ustała i zapadła głucha cisza, nie licząc zawodzącego wiatru i szeleszczących liści drzew, które tańczyły w rytm wiejącego wiatru. Cisza trwała dobre pół minuty, aż rozległo się gromkie wycie, jakby wszystkie dzikie bestie postanowiły utworzyć jeden wielki chór. Gdyby ktoś wyjrzał w tej chwili przez rozbite okno na zewnątrz, w oddali można było dostrzec delikatne źródło światła między drzewami.
/MG


Drobny motyw muzyczny, abyście mogli bardziej wczuć się w klimat wy moje małe robaczki.

Link
 
   Podziel się na:     
Ada 


Imię: Adrianna
Nazwisko: Zajkowska
Wiek: 21
Kierunek: Informatyka
Moc: Pirokineza
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/86.htm#130
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/100.htm
Ekwipunek: paralizator, długopis, telefon, klucze, portfel, okulary przeciw słoneczne i dokumenty
Ubiór: Długa szara spódnica za kostkę, czarne pantofelki, błekitną koszulę
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolny
Status: singiel
Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 54
Wysłany: 2017-07-27, 21:52   

Ada stała dalej w tym samym miejscu jeszcze dłuższą chwilę, zastanawiając się czy zostało im jeszcze jakieś wyjście. Nic jednak nie przychodziło jej do głowy, więc próbowała tylko nie umrzeć ze stresu. Szczególnie martwiące było skrzypienie chatki i inne oznaki sprzeciwu przeciwko takiemu wiatrowi. Dziewczyna miała nadzieje, że nie postanowi zawalić im się na głowy. Może nie było tu dużo rzeczy, które mogły im się zwalić na głowę, ale z ich szczęściem mogli trafić na jakąś niesforną deskę, która zechce przebić im płuca. I nikt pewnie nie znalazłby ich tutaj najpewniej do przyszłej wiosny czy dłużej. To się nazywa świetlana przyszłość.
Swoistą cisze przerwały nagłe nuty piosenki „horrible kids” zespołu Set It Of. Dziewczyna odruchowo sięgnąłem po telefon i ku swojemu zaskoczeniu spostrzegła, kto do niej się dobija. Był to Rafał. Wraz z tym odkryciem wykołowały w niej nowe wątpliwości czy z Olą wszystko w porządku. Odebrała szybko połączenie i powiedziała:
-Halo?- Jednak zanim zdążyła, cokolwiek usłyszeć padł nagły strzał i straciła zasięg. Zajkowska znów podskoczyła pomimo tego, że odgłos nie wydawał się taki głośny na tle szalejącej burzy. Ale na pewno był nie małym dla niej zaskoczeniem. Czy mogli to być myśliwi? Ale oczy oni polują w nocy? Jeśli tak ich burza zaskoczyła pewnie tak nagle jak ich samych. Oraz pewnie w drodze powrotnej nieszczęśliwie natknęli się na dzikie zwierzęta, w tym wypadku pewnie wilki, i doszło do konfrontacji. Ludzie próbując ratować rzycie strzelili jednak podły tylko dwa strzały, a przecież canis lupus żyją w watahach. W taj samej chwili, jakby stworzenia usłyszały tą trafioną myśli, rozległo się wycie sporej ilości osobników. Potężny odgłos rozchodził się jeszcze długo echem po całym lesie.
- Pytanie za tysiąc punktów. Czy ci ludzie, którzy tam są, w ogóle jeszcze żyją i czy chcemy się do nich pakować?- Powiedziała Ada rzeczowym tonem patrząc na swojego przyjaciela.
_________________
Nie ma odwagi i nie ma lęku. Jest tylko świadomość i nieświadomość. Świadomość to lęk, nieświadomość to odwaga. ~ Alberto Moravia
 
 
   Podziel się na:     
Teo


Imię: Teofil
Nazwisko: Żmijewski
Wiek: 21
Kierunek: Fizyka
Moc: Niezwykła szybkość
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/115.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/116.htm#227
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Dołączył: 21 Maj 2017
Posty: 46
Wysłany: 2017-07-28, 11:37   

Słysząc dzwonek Ady, Teo niemal podskoczył. Spojrzał na przyjaciółkę. Ciekawiło go, kto dzwoni, oraz mogła to być jakaś szansa na pomoc. Wcześniej o tym nie pomyślał. Tylko, żeby ich fart znów nie zadziałał i nie padła Adzie bateria, lub przez burze straci zasięg. W napięciu słuchał, jak dziewczyna pyta „Halo?”, a po tym nagły strzał sprawił, że chłopak pobladł jeszcze bardziej. Boże... Jak nas wcześniej nic nie zabije, to zejdziemy tu ze strachu drżącą ręką przeczesał włosy. Co to mogło być? Myśliwi? Jak tak, to mogło znaczyć pomoc! Jednak padło tylko dwa strzały... Mało... Raczej tylko tyle nie starczy na całą watahę... Może reszta zwiała? Czy mogli mieć takiego farta? Potężne wycie odpowiedziało mu na pytanie. Nie, zdecydowanie nie. No cóż, znajomy nie odzyska już tych dwóch dych, a im zostało modlić się za swoje biedne dusze, które pewnie zgubią się w drodze do nieba. Głos Ady ściągnął go na ziemię.
- Myślisz, że żyją? Bo ja jakoś wątpię... A jak już to pewnie niedługo. Wolę nie dokarmiać dzikich zwierząt, marzyła mi się jakaś milsza śmierć, choć na to też już nie mam co liczyć – powiedział i spojrzał na sufit. Taa... Optymizm z niego wręcz kapał.
 
   Podziel się na:     
Rafał 
Administrator


Imię: Rafał
Nazwisko: Kowalski
Wiek: 21 lat
Kierunek: Kryminologia
Moc: Kontrola nad Ciemną energią
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/85.htm
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/90.htm
Ekwipunek: Słuchawki, telefon, torba przwieszana przez ramię, klucze do mieszkania, portfel, brudnopis i dwa długopisy, składany scyzoryk.
Ubiór: Ciemne spodnie z srebrnym łańcuszkiem przy prawej kieszeni, czarna koszulka z krótkim rękawem i nadrukiem przedstawiającym ghula, skórzana kurtka z ćwiekami oraz brązowe buty sportowe.
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: Wolny
Status: Singiel
Wiek: 21
Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 200
Wysłany: 2017-07-28, 13:55   

Wiatr oraz deszcz choćby na krótki moment nie zamierzał odpuszczać, jednak stara leśniczówka dzielnie opierała się złośliwym siłom natury. Przeraźliwe wycie niespodziewanie przerwało kolejne wyładowanie. Ciemnogranatowe niebo rozbłysło jasnym światłem, a chwilę później na ułamek sekundy wyłoniła się potężna błyskawica z ogromnym hukiem, który poniósł się przez cały las, uderzyła w drzewo kilkanaście metrów od chatki, odłamując tym samym jedną z gałęzi. Dłuższą chwilę panowała głucha cisza, nie wliczając szumienia liści drzew oraz zawodzenia wdzierającego się do środka budynku wiatru. Można było pomyśleć, że to koniec problemów, gdyby nie odgłos ciężkich kroków stawianych w gęstym błocie oraz ciche sapanie, któremu towarzyszyło również ciche warczenie. Kroki stawały się z każdą sekundą coraz głośniejsze, a warczenie coraz wyraźniejsze. Gdyby ktoś wyjrzał przez okno, można było dostrzec sylwetkę jakieś postaci, która ociężałym krokiem w kierowała się w stronę leśniczówki. Owa tajemnicza postać w prawej dłoni trzymała strzelbę oraz towarzyszyła jej sfora psów. Gdy osobnik dotarł do leśniczówki, wszedł ostrożnie na ganek, który skrzypiał przy każdym jego kroku.
- Pierdolone wilki. - Zaklął siarczyście, po czym pchnął drzwi wejściowe, które ku jego zdziwieniu nie chciały się otworzyć - Co do kurwy nędzy?! Kto jest w środku?! Otwierać w tej chwili, bo wystrzelam was jak kaczki!
Na samy słowach tajemniczy jegomość nie skończył. Zaczął z ogromną siłą uderzać pięścią oraz kopać spróchniałe drzwi. Jego zachowanie w nawet najdrobniejszym stopniu nie wyglądało na przyjazne.
/MG
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - recenzje anime

Piosenka na dziś:
Partnerzy
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 6