You are unique Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Strumyk
Autor Wiadomość
Martyna
Administrator


Imię: Martyna
Nazwisko: Skowrońska
Wiek: 21 lat
Moc: manipulacja roślinnością
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/83.htm#91
DP: http://www.unique.wxv.pl/topics17/88.htm#93
Ekwipunek: klucze, telefon, scyzoryk, kombinerki, pieniądze, kilka wkrętów
Ubiór: czarne jeansy z dużą dziurą na kolanie| gruba, khaka bluza bez zamka z jakimiś białymi napisami| czarne adidasy| okulary przeciwsłoneczne
Orientacja: heteroseksualna
Fabularnie: wolna
Status: singiel
Dołączył: 09 Kwi 2017
Posty: 137
Wysłany: 2017-04-19, 19:29   Strumyk

Zbaczasz z deptaka i idziesz przez gęstszą część parku. Nagle dostrzegasz mały wodny strumyk, a nad nim drewniany, łukowy mostek. Mało osób to miejsce odwiedza, bo mało osób o nim tak na prawdę wie. Trzeba być szczęściarzem by móc tu przebywać.
 
   Podziel się na:     
Alex 


Imię: Aleksandra "Alex"
Nazwisko: Lew
Wiek: 19 lat
Kierunek: Nowe media i kultura cyfrowa
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/134.htm#614
DP: www.unique.wxv.pl/topics17/135.htm
Ekwipunek: Plecak kostka, a w nim książka "Metro 2033", notesik z długopisem, telefon, mp3 ze słuchawkami, portfel, butelka wody, chusteczki, kilka plastrów
Ubiór: naszyjnik z trzema nabojami, czarny, nieco za duży T-shirt, ciemne dżinsy z przetartymi kolanami, czarne szelki przypięte do spodni, bordowe trampki, czapka z prostym daszkiem symbolem Batmana
Orientacja: homoseksualna
Fabularnie: Klaudia || Kamila
Status: singiel
Multikonta: -
Dołączyła: 13 Sie 2017
Posty: 18
Wysłany: 2017-08-17, 22:01   

Ptaszki śpiewały swoje słodkie piosenki, a wiatr subtelnie wprawiał w piękny i delikatny taniec gałęzie drzew. Woda przyjemnie pluskała, a słonko delikatnie pieściło jej skórę, gdy Alex leżała z Roverem na trawie niedaleko strumyczka. Z głową na plecaku dziewczyna, głaszcząc swojego pupila za uchem, przyglądała się mu jak ten spał z opartym pyszczkiem o jej brzuch. On w takich chwilach wyglądał przesłodko, a sama Amerykanka miała wrażenie, że on się wtedy zwyczajnie delikatnie uśmiecha. Świat zdawał się zatrzymać w miejscu dla tej dwójki niczym na prześlicznej i bliskiej sercu fotografii, którą człowiek pielęgnuje i trzyma niczym największy skarb. Ze słuchawek obok nich wydobywało się przyjemne dźwięki gitary oraz głos:
""Czego nie widać i sercu nie żal"
mówią ludzie, odwracając wzrok,
a ja przed siebie w dal patrzę i czuję chęć
choć raz jeszcze dotknąć twych ust..."
Alex jak zawsze postanowiła wyjść ze swoim pupilem na dwór, a że pogoda była cudowna, nie była w stanie odmówić Roverowi dłuższego spaceru, a przy okazji zabawy. Trochę razem pobiegali, pobawili się w aportowanie i przeciąganie, aby w końcu zboczyć z deptaka i trafić właśnie tu.
_________________
 
 
   Podziel się na:     
Kamila


Imię: Kamila
Nazwisko: Łąkowiecka
Wiek: 20 lat
Kierunek: Dziennikarstwo i komunikacja społeczna
Moc: Zagląda w zdjęcia. Dosłownie.
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/137.htm#640
Ekwipunek: Lustrzanka zawieszona na szyi, torba z książką, wodą, portfelem i dokumentami w środku, telefon i klucze w kieszeniach
Ubiór: Jasnoróżowa, pastelowa koszulka z białym napisem; jasne, dżinsowe szorty; czerwone trampki za kostkę; bransoletki na prawej ręce; naszyjnik z kryształem górskim
Orientacja: biseksualna
Status: forever alone
Dołączył: 16 Sie 2017
Posty: 12
Wysłany: 2017-08-17, 23:43   

Po stresującej wizycie u Dziekana, Kamila poszła jeszcze załatwić parę spraw związanych z akademikiem, a następnie wróciła do pokoju, zabrała ze sobą parę rzeczy i ruszyła do parku. To był jej rytuał po ciężkim dniu, jeśli miała jeszcze trochę czasu do końca dnia. Zieleń zawsze koiła jej zszargane nerwy. Na świeżym powietrzu czuła się lepiej, cokolwiek by się nie działo.
Początkowo kręciła się po parku i pstrykała zdjęcia. Nietrudno się domyślić, że cykała głównie roślinność, ale nie narzekała z tego powodu. Parę ujęć wyszło jej na tyle dobrze, że postanowiła je później wywołać w uczelnianej pracowni fotograficznej - jej ulubionym miejscu w całym uniwersytecie.
Wreszcie zeszła w boczną alejkę i dotarła do strumyka. Była sama, ale to jej nie dziwiło. Ludzie zwykle nie zapuszczają się w bardziej zadrzewione rejony parku, wybierają dobrze widoczne alejki. To jej nie przeszkadzało. Im dalej od ludzi, tym lepsze zdjęcia i większy spokój. Zresztą, życie fotografa wymaga poświęceń, jeśli chce mieć ciekawe ujęcia. Za nimi była gotowa nawet czołgać się w krzakach.
Po jakimś czasie usiadła zmęczona pod drzewem koło strumyka, daleko od głównych ścieżek. Szum wody ją uspokajał, jego stały nurt również. W domu miała dużo jego zdjęć, aby korzystać z tej kojącej właściwości na co dzień. Wyjęła z torby wodę i książkę, napiła się i zaczęła czytać.
Nie wiedziała, kiedy jej samotność została przerwana. W pewnym momencie po prostu podniosła głowę znad kartek i niedaleko ujrzała ją: niebieskowłosą dziewczynę z psem. Wyglądali na szczęśliwych. Naturalnych. Nie musieli nikogo udawać, mogli się cieszyć swoją obecnością i piękną pogodą. Kamila chwilę się zawahała, po czym zdjęła osłonkę i wycelowała obiektyw w ich stronę. Ukradkiem, jakby bała się wykrycia. Dziewczyna nie wyglądała groźnie, ale i tak mogła się oburzyć, że ktoś robi jej zdjęcia. Łąkowiecka nacisnęła spust migawki.
Lampa błyskowa otworzyła się z trzaskiem i błysnął flesz. Dodatkowo Kamila miała wrażenie, że ptaki nagle ucichły, bo migawka zdawała się trzasnąć tak głośno, że słyszał to cały park. Dziewczyna spanikowała, szybko położyła aparat między nogami i przykryła go książką, udając, że jest pochłonięta lekturą. Miała nadzieję, że niebieskowłosa niczego nie zauważyła. Jak to się stało, że uruchomiła się lampa? Musiała coś nacisnąć, gdy aparat wisiał na jej szyi, a ona sama zajmowała się czytaniem. Zarumieniła się lekko. Naprawdę modliła się, aby jej faux pas nie zostało wykryte.
 
 
   Podziel się na:     
Alex 


Imię: Aleksandra "Alex"
Nazwisko: Lew
Wiek: 19 lat
Kierunek: Nowe media i kultura cyfrowa
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/134.htm#614
DP: www.unique.wxv.pl/topics17/135.htm
Ekwipunek: Plecak kostka, a w nim książka "Metro 2033", notesik z długopisem, telefon, mp3 ze słuchawkami, portfel, butelka wody, chusteczki, kilka plastrów
Ubiór: naszyjnik z trzema nabojami, czarny, nieco za duży T-shirt, ciemne dżinsy z przetartymi kolanami, czarne szelki przypięte do spodni, bordowe trampki, czapka z prostym daszkiem symbolem Batmana
Orientacja: homoseksualna
Fabularnie: Klaudia || Kamila
Status: singiel
Multikonta: -
Dołączyła: 13 Sie 2017
Posty: 18
Wysłany: 2017-08-18, 17:35   

Przyglądała się tak swojemu puchatemu towarzyszowi i pewnie sielanka trwałaby dalej niczym w jakieś bajeczce dla dzieci, ale Alex nie byłaby sobą, gdyby w końcu Rovera trochę nie pozaczepiała. Nie oszukujmy się każdy lubi się podrażnić trochę ze swoim psem czy kotem. Zwierzęce reakcje bywają komiczne. Takim o to sposobem nie przestając głaskać psiaka za uchem, wolną ręką sięgnęła do trawy, której źdźbło urwała i zaczęła nim miziać pieseła. Owczarek po dłuższej chwili fuchnął, po czym uchylił powieki, patrząc się z pewnym wyrzutem na swoją panią. Ta cicho zachichotała, po czym pogłaskała Rovera za uchem.
- No już, już będę grzeczna - mruknęła do niego, uśmiechając się niewinnie. Psiak chwilę jej się przyglądał, po czym stwierdził, że wraca do swojej drzemki. Sama Amerykanka cicho westchnęła, po czym spojrzała na błękitne niebo. Lubiła takie błogie lenistwo, w którym nikt im nie przeszkadzał, a ona sama mogła zebrać myśli lub po prostu oddać się chwili. Świat dookoła zdawał się idealny, Lew przymknęła delikatnie powieki, aż tu naglę. Niebieskowłosa momentalnie się podniosła, zaskoczona i nie do końca rozumiejąca co się tu właśnie odwaliło. Rover zaniepokojony zachowaniem swojej pani przestał drzemać i podniósł głowę. Alex zaraz się ogarnęła i omiotła spojrzeniem okolice. No i co? Zobaczyła tylko jedną dziewczynę, k krótkich brązowych oczach, z książką na kolanach, którą wyglądała na jakaś skołowaną, choć lepszym określeniem byłoby chyba zawstydzenie. Amerykanka przyglądała się jej, łącząc powoli wątki. No, ej, ktoś jej zrobił zdjęcie, a jedyną 'podejrzaną' była tamta nieznajoma, ale ona sama nie mogła dojrzeć nigdzie u nie narzędzia zbrodni.
- Ej, ty! To ty zrobiłaś mi zdjęcie? - spytała, a w jej tonie głosu nie było żadnych negatywnych emocji. Był po prostu neutralny. - Jeśli tak, to chociaż pokaż to zdjęcie. Wolałabym wiedzieć jak wyszłam, jeśli masz zamiar to gdzieś udostępniać - dodała zaraz, głaszcząc po łbie Rovera, który z zainteresowanie przyglądał się nieznajomej.
_________________
 
 
   Podziel się na:     
Kamila


Imię: Kamila
Nazwisko: Łąkowiecka
Wiek: 20 lat
Kierunek: Dziennikarstwo i komunikacja społeczna
Moc: Zagląda w zdjęcia. Dosłownie.
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/137.htm#640
Ekwipunek: Lustrzanka zawieszona na szyi, torba z książką, wodą, portfelem i dokumentami w środku, telefon i klucze w kieszeniach
Ubiór: Jasnoróżowa, pastelowa koszulka z białym napisem; jasne, dżinsowe szorty; czerwone trampki za kostkę; bransoletki na prawej ręce; naszyjnik z kryształem górskim
Orientacja: biseksualna
Status: forever alone
Dołączył: 16 Sie 2017
Posty: 12
Wysłany: 2017-08-18, 19:54   

Mimo, że już nie patrzyła w stronę tamtej dziewczyny (a raczej starała się sprawiać takie wrażenie), kątem oka widziała gwałtowny ruch. No i całą konspirację szlag trafił. Skuliła się bardziej nad książką, przez co na jej twarz opadły kosmyki ciemnych włosów, zakrywające jej zaróżowione policzki. Chociaż tyle. Nadal miała nadzieję, że niebieskowłosa nie pomyśli, że to jej sprawka. Naprawdę.
Niestety, nie trwało to długo. Zaraz usłyszała jej głos, pozbawiony emocji i z nietypowym akcentem. No tak, nie mogła być stąd. Tutaj mało kto ma odwagę wyróżniać się aż tak bardzo, nawet wśród studentów. Kamila przygryzła lekko wargę. Co ona miała teraz zrobić? Przejrzała ją idealnie. Prawie idealnie.
- Ja nie chciałam ich nigdzie... - zaczęła, uporczywie wbijając spojrzenie w kartki książki. Nie miała nawet pewności, czy dziewczyna ją usłyszała i zrozumiała. Nie wiedziała, co uczynić i powiedzieć. Dopiero po chwili skapitulowała. Odłożyła książkę na bok i wyjęła spod niej aparat. - Przepraszam. Jesteście po prostu fotogeniczni. Już je usuwam... - powiedziała wreszcie, wyprostowawszy się i posławszy niebieskowłosej delikatny, przepraszający uśmiech.
Spojrzała na ekran i włączyła podgląd ostatnio wykonanego zdjęcia. Było jej trochę żal, bo, pomimo flesza, ujęcie wyszło bardzo ładnie. Od początku wiedziała, że tak będzie. Niemniej świadoma była, iż postąpiła źle. Nie powinna tego robić. To było niekulturalne, nawet jeśli prawo pozwalało jej mieć to zdjęcie, póki nie chciała go udostępniać. Westchnęła i położyła palec na przycisku z koszem, jednak wahała się dłuższą chwilę.
 
 
   Podziel się na:     
Alex 


Imię: Aleksandra "Alex"
Nazwisko: Lew
Wiek: 19 lat
Kierunek: Nowe media i kultura cyfrowa
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/134.htm#614
DP: www.unique.wxv.pl/topics17/135.htm
Ekwipunek: Plecak kostka, a w nim książka "Metro 2033", notesik z długopisem, telefon, mp3 ze słuchawkami, portfel, butelka wody, chusteczki, kilka plastrów
Ubiór: naszyjnik z trzema nabojami, czarny, nieco za duży T-shirt, ciemne dżinsy z przetartymi kolanami, czarne szelki przypięte do spodni, bordowe trampki, czapka z prostym daszkiem symbolem Batmana
Orientacja: homoseksualna
Fabularnie: Klaudia || Kamila
Status: singiel
Multikonta: -
Dołączyła: 13 Sie 2017
Posty: 18
Wysłany: 2017-08-18, 23:09   

Była ciupkę niepewna, nawet jeśli wyglądała na cholernie pewną siebie. W końcu nie widziała u dziewczyny żadnego aparatu, a takie zaczepianie mogło się skończyć przecież oskarżaniem o nieuzasadnione rzucanie wskazanie winnego na prawo i lewo. Cóż, na szczęście nieznajoma nie miała zamiaru się kryć ze swoją winą. Z jednej strony lepiej dla niej, ona nie będzie miała problemu na innej płaszczyźnie, nie?
Zmieszanie ciemnowłosej oraz jej niewinność w tym wszystkim, okalana swego rodzaju potulnością sprawiała, że Alex zamiast opieprzyć ją, miała ochotę zrobić coś całkiem innego Raczej zaczęło jej chodzić po tym niebieskim łbie, aby wziąć, przytulić i pogłaskać po głowie dziewczynę, a przy okazji powiedzieć, że nic się nie stało. Otrząsnęła się zaraz, wstając z ziemi i biorąc swoje rzeczy, żeby podejść do Polki, a Rover ruszył tuż za nią. Zaraz już siedziała obok tamtej.
- Nic nie mówiłam o usuwaniu. Prosiłam, abyś mi je pokazała – powiedziała, patrząc na nią, a przy okazji lekko się uśmiechając. - Tak sądzisz? Ja uważa, że wyglądam jak dekiel na większości zdjęć, nie Rover? - spojrzała na swojego włochatego towarzysza, który usiadł naprzeciwko nich, merdając ogonem. Wyglądał na zaciekawionego nieznajomą, którą zaraz postanowił spróbować obwąchać. - Nie bój się, on jest spokojnym psiskiem, nie gryzie bez potrzeby - dodała zaraz.
_________________
 
 
   Podziel się na:     
Kamila


Imię: Kamila
Nazwisko: Łąkowiecka
Wiek: 20 lat
Kierunek: Dziennikarstwo i komunikacja społeczna
Moc: Zagląda w zdjęcia. Dosłownie.
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/137.htm#640
Ekwipunek: Lustrzanka zawieszona na szyi, torba z książką, wodą, portfelem i dokumentami w środku, telefon i klucze w kieszeniach
Ubiór: Jasnoróżowa, pastelowa koszulka z białym napisem; jasne, dżinsowe szorty; czerwone trampki za kostkę; bransoletki na prawej ręce; naszyjnik z kryształem górskim
Orientacja: biseksualna
Status: forever alone
Dołączył: 16 Sie 2017
Posty: 12
Wysłany: 2017-08-18, 23:45   

Miała nadzieję, że wszystko rozejdzie się po kościach. Kamila usunie zdjęcie, a niebieskowłosa da jej spokój i pozwoli jej odejść w inne miejsce, daleko od jej zdziwionego spojrzenia i atmosfery narastającego wstydu. Oczywiście, tak być nie mogło, życie przecież nie jest od tego, by rozpieszczać.
Widząc, że dziewczyna zbiera swoje rzeczy i idzie w jej stronę, zmieszała się jeszcze bardziej, aż zapomniała, co miała zrobić. Przypomniała sobie dopiero, gdy tamta się odezwała.
- Och - szepnęła, wracając na ziemię. - Wybacz - dodała szybko i zaraz podsunęła jej aparat. Na wyświetlaczu widniała niebieskowłosa i jej pies, leżący na trawie, oświetlani blaskiem słońca, które tworzyło wokół nich delikatną poświatę.
- Nie wyglądasz tak. Właściwie to każdy, kto nie pozuje, wygląda dobrze, prawdziwie - odpowiedziała i przybrała nieodgadniony wyraz twarzy. Uważała, że coś w tym musiało być, skoro najlepsze zdjęcia to te, na których nie widać, aby model pozował.
Spojrzała na psa i wyciągnęła w jego stronę dłoń, unosząc kąciki ust w delikatnym, łagodnym uśmiechu. Zwierzak obwąchał ją, a nawet polizał jej rękę, na co Kamila zachichotała cicho i pogłaskała go po łbie.
- Nie boję się go. Wygląda na takiego, co zalizałby na śmierć - odparła. Nie było powodu do lęku. Łąkowiecka chyba wolała zwierzęta niż ludzi, także żaden pies nie mógł jej wystraszyć, dopóki nie próbował się na nią rzucić.
Następnie spojrzała najpierw na dziewczynę, później na swój aparat. Dalej czuła się trochę głupio i niepewnie a propos tego, co zrobiła wcześniej.
- Jesteś pewna, że mam go nie usuwać? - zapytała.
 
 
   Podziel się na:     
Alex 


Imię: Aleksandra "Alex"
Nazwisko: Lew
Wiek: 19 lat
Kierunek: Nowe media i kultura cyfrowa
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/134.htm#614
DP: www.unique.wxv.pl/topics17/135.htm
Ekwipunek: Plecak kostka, a w nim książka "Metro 2033", notesik z długopisem, telefon, mp3 ze słuchawkami, portfel, butelka wody, chusteczki, kilka plastrów
Ubiór: naszyjnik z trzema nabojami, czarny, nieco za duży T-shirt, ciemne dżinsy z przetartymi kolanami, czarne szelki przypięte do spodni, bordowe trampki, czapka z prostym daszkiem symbolem Batmana
Orientacja: homoseksualna
Fabularnie: Klaudia || Kamila
Status: singiel
Multikonta: -
Dołączyła: 13 Sie 2017
Posty: 18
Wysłany: 2017-08-19, 00:20   

Spojrzała na ekran aparatu. Serio, nieznajoma miała talent, a Amerykanka nie mogła się z tym sprzeczać. Tamta wiedziała jak złapać odpowiedni moment w pasujący do tego kadr. Zdjęcie serio jej wyszło zajebiście i nawet Alex sama musiała przyznać przed samą sobą, że raz nie wyszła na fotografii jak totalny debil czy inny jełop.
- Wow, man… - wyrzuciła z siebie całkowicie zaskoczona, aż dłonią pomasowała kark z tego wrażenia. - To wygląda genialnie. Serio umiesz zamknąć chwilę na fotografii – stwierdziła, przenosząc spojrzenie z powrotem na dziewczynę. Trudno było oderwać wzrok od tamtego zdjęcia.
Zaśmiała się delikatnie. Nie była taka pewna czy ciemnowłosa nie zmieniłaby zdania, gdyby zobaczyła paręnaście jej zdjęć, gdy ktoś próbował ją uwiecznić.
- Może nie wyglądam źle na co dzień, ale fotografie zazwyczaj nie są adekwatne do rzeczywistości – dodała zaraz, przeciągając się, po czym rozsiadła się ciut wygodniej.
Alex musiała przyznać jedno, coś było w tej dziewczynie przez co trochę Amerykankę trochę do niej przyciągało. Nie wiedziała czy to była ta jej niewinność i potulność, którą w tych czasach tak trudno było spotkać, czy może ten tajemniczy uśmieszek?
- On jest raczej z tych, które będą cię upierdliwe prosić o pieszczoty będąc przy tym nieziemsko słodkie. Uwierz mi, czasem ciężko mu czegokolwiek odmówić – na sam koniec wypowiedzi delikatnie się skrzywiła, patrząc na Rovera. Ten zdawał się całkowicie ignorować jej spojrzenie w tej chwili, choć dobrze wiedział jak nie raz, nie dwa coś mu się udało ugrać na słodkie oczka.
- Mh, zostaw je sobie. Szkoda usuwać takie świetne zdjęcie – powiedziała, przenosząc spojrzenie z powrotem na swoją towarzyszkę. Chwilę milczała, po czym otwartą dłonią delikatnie pacnęła się w czoło jakby o czymś sobie przypomniała. - Cholera, przecież ja ci się nie przedstawiłam – Alex jestem – podała jej dłoń.
_________________
 
 
   Podziel się na:     
Kamila


Imię: Kamila
Nazwisko: Łąkowiecka
Wiek: 20 lat
Kierunek: Dziennikarstwo i komunikacja społeczna
Moc: Zagląda w zdjęcia. Dosłownie.
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/137.htm#640
Ekwipunek: Lustrzanka zawieszona na szyi, torba z książką, wodą, portfelem i dokumentami w środku, telefon i klucze w kieszeniach
Ubiór: Jasnoróżowa, pastelowa koszulka z białym napisem; jasne, dżinsowe szorty; czerwone trampki za kostkę; bransoletki na prawej ręce; naszyjnik z kryształem górskim
Orientacja: biseksualna
Status: forever alone
Dołączył: 16 Sie 2017
Posty: 12
Wysłany: 2017-08-19, 00:55   

Kamila była wyjątkowo skromna i nigdy nie uważała się za guru w jakiejkolwiek kwestii, ale lubiła przyjmować komplementy. Wolała je od słów krytyki, nawet jeśli czasami ją zawstydzały. Tym razem też się ucieszyła, dzięki czemu do lekkiego uśmiechu dołączył radosny błysk w oku.
- Dzięki. Miałam po prostu szczęście i niezłych modeli - odparła, najwyraźniej ośmielona słowami dziewczyny i faktem, że zeszły na wdzięczny temat, o którym mogłaby mówić i mówić.
Pokręciła głową z niedowierzaniem i spojrzała na niebieskowłosą. Była ładna, odważna, wyróżniała się. Ciężko było jej uwierzyć w to, że nikt jeszcze nie uchwycił jej na dobrym zdjęciu. Wyglądała przecież na wspaniały obiekt do fotografowania, a w jej głowie już teraz pojawiło się wiele pomysłów na całkiem przyzwoite ujęcia. Takie zboczenie zawodowe, nawet nie poczuła się źle z powodu swoich myśli, bo już wiele razy patrzyła na ludzi i widziała możliwości do zrobienia zdjęć.
- Każdy ma jakieś słabe fotki. Nawet supermodelki wychodzą czasami tak źle, że nikt ich nie rozpoznaje - powiedziała. Ile ona sama miała słabych zdjęć... Zwłaszcza głupich selfie, których nikomu nigdy nie pokaże.
- Wierzę ci. Mnie już urzekł - odmruknęła i podrapała psa za uszkiem. Miała słabość do psów tego typu, uroczych i przyjaznych miziaków, a przy okazji wiernych towarzyszy. Gdyby tylko miała przy sobie coś, co mogłaby mu dać, zrobiłaby to niezwłocznie.
Nie spodziewała się tego, że niebieska będzie tak wyrozumiała. Nie dość, że jej nie okrzyczała, to jeszcze pochwaliła zdjęcie zrobione ukradkiem i pozwoliła Kamili na zachowanie go. To chyba był jej szczęśliwy dzień.
- Dziękuję. Jeśli chcesz, mogę ci je wywołać - zaproponowała. Czuła, że jest jej to winna i tak powinna zrobić, żeby dziewczyna wreszcie miała zdjęcie, na którym wygląda dobrze i towarzy jej psi przyjaciel.
Gdy Alex się przedstawiła, niepewnie ujęła jej dłoń i postanowiła zrobić to samo.
- Kamila. Miło cię poznać - powiedziała i chwilę się zawahała, zanim zadała następne pytanie. Nie wiedziała, czy powinna o to pytać, ale wreszcie się przełamała. - Nie jesteś stąd, co? - spytała. Nie wiedziała, czemu zawdzięczała ten nagły zastrzyk odwagi i rozmowności. Może po prostu wiedziała, że trafiła na miłego i wyrozumiałego rozmówcę, unikalną osobowość, którą aż chciało się poznać?
 
 
   Podziel się na:     
Alex 


Imię: Aleksandra "Alex"
Nazwisko: Lew
Wiek: 19 lat
Kierunek: Nowe media i kultura cyfrowa
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/134.htm#614
DP: www.unique.wxv.pl/topics17/135.htm
Ekwipunek: Plecak kostka, a w nim książka "Metro 2033", notesik z długopisem, telefon, mp3 ze słuchawkami, portfel, butelka wody, chusteczki, kilka plastrów
Ubiór: naszyjnik z trzema nabojami, czarny, nieco za duży T-shirt, ciemne dżinsy z przetartymi kolanami, czarne szelki przypięte do spodni, bordowe trampki, czapka z prostym daszkiem symbolem Batmana
Orientacja: homoseksualna
Fabularnie: Klaudia || Kamila
Status: singiel
Multikonta: -
Dołączyła: 13 Sie 2017
Posty: 18
Wysłany: 2017-08-22, 16:36   

Uśmiechnęła się lekko, po czym delikatnie machnęła ręką jakby chciała pokazać, że coś jest mało istotne. Choć prawda była taka, że Alex całkiem przyjemnie się zrobiło, gdy usłyszała taki komplement dla siebie i swojego psiego towarzysza. Cóż, każdy lubi być chwalony, co nie?
- E tam, nie bądź już taka skromna. Jestem pewna, że jesteś genialnym fotografem. Działasz jakoś? Z chęcią obejrzałabym więcej twoich zdjęć - powiedziała, poprawiając kilka kosmyków, które postanowiły zakryć jej pole widzenia. - Może wielkim znawcą i krytykiem nie jestem, ale doceniam ładne zdjęcia, z chęcią bym polubiła twój profil na Instagramie czy coś w ten desen - dodała zaraz, drapiąc Rovera za uchem.
Zaśmiała się delikatnie. Och, ta dziewczyna była na swój sposób naprawdę urocza.
- Pewnie, że każdy ma jakieś kiepskie foty, ale niektórzy mają ich za dużo - powiedziała, uśmiechając się nadal do swojej nowej towarzyszki.
Spojrzała na Rovera, który wyglądał na ewidentnie zadowolonego i tylko podsuwał się do dalszych pieszczot. Amerykanka znała swojego psiaka i dobrze wiedziała, że jest w swoim żywiole. W końcu należał do bardzo towarzyskich zwierząt, które miały w sobie coś takiego, że większość ludzi zakochiwała się w nich od pierwszego wejrzenia. Cóż, swego rodzaju psi urok osobisty.
- Z chęcią, fajnie by mieć takie zdjęcie - nie czuła się w żaden sposób urażona przez Kamile czy coś w tym klimacie. Co nie, wręcz przeciwnie, zdążyła ją polubić.
Potrząsnęła lekko jej dłoń, po czym puściła ją.
- Ciebie też miło poznać - odparła, po czym podrapała się po szyi. - Eh no, wyszło na jaw. Aż tak widać? - spytała, a w jej głosie można było słychać żartobliwy ton. - Ogólnie wychowywałam się w San Francisco. Mój stary stąd pochodzi - zamilkła na chwilę. - Tia, dziwne, że tu przyjechałam nie? To dość zawiła i trudna historia - postanowiła uprzedzić kolejne pytania. Zaraz lekko potargała włosy jak to miała w zwyczaju, gdy jakiegoś tematu nie chciała poruszać.
_________________
 
 
   Podziel się na:     
Kamila


Imię: Kamila
Nazwisko: Łąkowiecka
Wiek: 20 lat
Kierunek: Dziennikarstwo i komunikacja społeczna
Moc: Zagląda w zdjęcia. Dosłownie.
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/137.htm#640
Ekwipunek: Lustrzanka zawieszona na szyi, torba z książką, wodą, portfelem i dokumentami w środku, telefon i klucze w kieszeniach
Ubiór: Jasnoróżowa, pastelowa koszulka z białym napisem; jasne, dżinsowe szorty; czerwone trampki za kostkę; bransoletki na prawej ręce; naszyjnik z kryształem górskim
Orientacja: biseksualna
Status: forever alone
Dołączył: 16 Sie 2017
Posty: 12
Wysłany: 2017-08-25, 11:35   

Kto by pomyślał, że z tej dziewczyny taka skromniacha? Nie wydawała się być nieśmiała czy niepewna siebie, więc i przeciwwskazań do otrzymywania komplementów nie powinna mieć. W odróżnieniu do Kamili, której z każdą pochwałą robiło się coraz bardziej głupio i czuła, jak nieznośny rumieniec bardzo powoli wpełza na jej policzki. Powoli zaczynał ją przytłaczać ogrom uznania, jaki na nią spadał. Chwilkę się wahała, jakby nie była pewna, czy chce podawać komukolwiek linki do swoich galerii, które przecież wcale nie były aż takie genialne, aż wreszcie się przełamała:
- Mam Instagrama, chociaż nie jest bardzo szałowy - powiedziała wreszcie, ignorując pokaźną ilość polubień i obserwacji, jakie uzbierała w ciągu ostatnich paru lat. - Czasem jeszcze robię zdjęcia do uczelnianej gazetki, ale to tym bardziej nic ciekawego - mruknęła jeszcze odrobinę niepewnie. Nie wiedziała, czy Alex w ogóle jest studentką i będzie miała okazję zobaczyć którekolwiek wydanie owego czasopisma, chociaż większość ludzi tego typu nie przyjeżdżała do miasteczka pozwiedzać, lecz właśnie się uczyć.
Jedno musiała jednak przyznać niebieskiej - była piekielnie miła i wyrozumiała. Kamila zobaczyła w niej ten typ człowieka, który potrafi zjednać sobie tłumy i być w świetnej relacji ze wszystkimi. Łąkowiecka podziwiała takich ludzi, głównie dlatego, że sama miała problemy z tymi sprawami. W przypadku Alex jednak czuła się pewniej, a pogawędka z nią jeszcze nie sprawiała, że chciałaby uciec do bezpiecznego akademika i zaszyć się tam.
Kiwnęła głową, nie przestając miziać psiaka. Będzie musiała zająć się tym, jak tylko znajdzie się znowu na uczelni. Dla niej to tylko jedna odbitka więcej, a dla niebieskowłosej miła pamiątka z przyjemnego popołudnia.
Zrobiło jej się odrobinę głupio, bo czuła, że nie powinna pytać o to tak wprost. Całe szczęście, że spotkała się ze zrozumieniem i została jej udzielona miła odpowiedź, bo chyba zapadłaby się pod ziemię.
- Trochę widać, bardziej słychać. Znaczy, twój polski jest bardzo dobry, ale akcent... - powiedziała niezbyt głośno, po drodze prawie strzelając kolejną gafę, ale koniec końców chyba nie wyszło źle. - Sporo tu osób z innych krajów, chociaż większość jednak przyjechała tu na studia, nie do rodziny - przyznała. Tym samym uznała, że skoro dziewczyna przyjechała tu za swoim ojcem-Polakiem, to zapewne nie miała zamiaru tu studiować. Bo kto chciałby, gdy w Ameryce jest tyle wspaniałych uczelni?
 
 
   Podziel się na:     
Alex 


Imię: Aleksandra "Alex"
Nazwisko: Lew
Wiek: 19 lat
Kierunek: Nowe media i kultura cyfrowa
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/134.htm#614
DP: www.unique.wxv.pl/topics17/135.htm
Ekwipunek: Plecak kostka, a w nim książka "Metro 2033", notesik z długopisem, telefon, mp3 ze słuchawkami, portfel, butelka wody, chusteczki, kilka plastrów
Ubiór: naszyjnik z trzema nabojami, czarny, nieco za duży T-shirt, ciemne dżinsy z przetartymi kolanami, czarne szelki przypięte do spodni, bordowe trampki, czapka z prostym daszkiem symbolem Batmana
Orientacja: homoseksualna
Fabularnie: Klaudia || Kamila
Status: singiel
Multikonta: -
Dołączyła: 13 Sie 2017
Posty: 18
Wysłany: 2017-09-02, 00:41   

Pogrzebała chwilę w swoim plecaku, po czym wyjęła z niego telefon. Chwilę coś w nim kombinowała, aby zaraz z włączanym Instagramem, podać do Kamili.
- Raczej wiesz co powinnaś teraz zrobić, nie? - odparła, uśmiechając się ciut łobuzersko. Już zaplanowała sobie, że w wolnej chwili poprzegląda zdjęcia na profilu dziewczyny. - Wow, może kupię jeden egzemplarz, aby je zobaczyć – dodała zaraz.
Westchnęła cicho, wyjmując dłoń z włosów. Wyluzuj, Alex. Raczej nie chcę się pytać o powód pomyślała, po czym przeniosła spojrzenie znów na dziewczynę.
W sumie to nie ruszyła ją ta bezpośredniość w pytaniu Kamili. Była do tego przyzwyczajona. W końcu sama waliła prosto z mostu, a szczerość u ludzi była czymś czego Amerykanka zwyczajnie szukała. Granie w otwarte karty były w jej stylu i tyle. Gdy coś ją trapiło to pytała i tego samego oczekiwała, zamiast głupiego domyślania się i dopisywania niewiarygodnych scenariuszy do sytuacji. Zerknęła na swój plecak
Rover postanowił się uwalić na ziemi, ale zrobił to tak idealnie, że leżał pomiędzy nimi. Ta, dobrze wiedział jak się ustawić w całej sytuacji, bo może Alex przestała go głaskać to zawsze została mu druga osoba do pieszczot.
- Od szczeniaka się uczyłam polskiego. Ojciec mnie na zajęcia posyłał – odparła od razu, zastanawiając się czy zapalić. Powstrzymała się od tego, a padły ostatnie słowa z ust Polki, Amerykanka przeniosła na nią swoje spojrzenie. - Zaskoczę cię, ale nie przyjechałam tu do starych. Mam tu studiować… - urwała na chwilę, nie będąc pewna czy powinna to ciągnąć. Czy w ogóle powinna cokolwiek więcej mówić. - Em, to ma być rodzaj kary za moje… um… Wcześniejsze zachowanie… Mam się nauczyć pokory… Opanowania… Brania odpowiedzialności za swoje błędy... Szacunku… I tego typu bzdetów... – mruknęła, krzywiąc się lekko. Cały ten pomysł jej się od początku nie podobał, ale trochę nie miała do gadania, pomimo jako takiego bycia dorosłym człowiekiem.
_________________
 
 
   Podziel się na:     
Kamila


Imię: Kamila
Nazwisko: Łąkowiecka
Wiek: 20 lat
Kierunek: Dziennikarstwo i komunikacja społeczna
Moc: Zagląda w zdjęcia. Dosłownie.
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/137.htm#640
Ekwipunek: Lustrzanka zawieszona na szyi, torba z książką, wodą, portfelem i dokumentami w środku, telefon i klucze w kieszeniach
Ubiór: Jasnoróżowa, pastelowa koszulka z białym napisem; jasne, dżinsowe szorty; czerwone trampki za kostkę; bransoletki na prawej ręce; naszyjnik z kryształem górskim
Orientacja: biseksualna
Status: forever alone
Dołączył: 16 Sie 2017
Posty: 12
Wysłany: 2017-09-11, 18:21   

Chwilę się wahała, aż wreszcie wzięła od dziewczyny telefon i zbliżyła go do siebie na tyle, żeby tamta nie widziała, co wpisuje. Wreszcie znalazła swojego Insta, zaobserwowała go, aby zaraz później wyjść z aplikacji i dopiero wtedy oddać urządzenie Alex. Nie chciała, żeby niebieskowłosa teraz przeglądała jej profil, bo zawsze strasznie się żenowała i rumieniła, gdy ktoś na bieżąco oglądał jej prace. Jeśli będzie chciała, później sama sobie znajdzie i poprzegląda, nie narażając Kamili na kolejną porcję zakłopotania.
- Proszę. A co do gazetki, to tam są głównie zdjęcia z uroczystości, wyjazdów, samej uczelni, ogółem nic ciekawego - odparła. Nie chciała zniechęcać dziewczyny do napełniania redakcyjnej kiesy pieniędzmi z gazetki, ale nie uważała jej za coś fascynującego. A przynajmniej nie dla zwykłych ludzi, których dziennikarstwo w ogóle nie kręci, tym bardziej fotografia dziennikarska. Większość przecież woli patrzeć na artystyczną, na portrety, na ładne widoczki, a nie na grupę młodzików stojących na baczność podczas ślubowania.
Widziała to dziwne spięcie u Alex i poczuła, że trafiła na niewygodny temat. Cóż, dla większości ludzi przeprowadzka jest jednak czymś, co ich w pewien sposób dotyka. Odcięcie się od znajomych, ucieczka z miejsca, w którym się dorastało... To wszystko mogło mniej lub bardziej człowieka napiętnować, a wyglądało na to, że u niebieskowłosej była to dość świeża rana.
Zrozumiała jeszcze jedno - że dziewczyna w istocie nie była taka niewinna, jak mogłoby się wydawać podczas rozmowy z nią. Że jednak była typem buntownika i nie przejawiało się to tylko w dziwnym kolorze włosów czy ubiorze. Ona coś kiedyś przeskrobała, wnioskując po karze całkiem poważnie. Polka jednak nie chciała wypytywać o to dokładnie. Wiedziała, że to nie ma sensu. Zdążyła już polubić Alex i głupio byłoby psuć to niewygodnym pytaniem o równie niewygodną przeszłość, skoro teraz nie robiła nic złego. Chyba.
- Rozumiem - odparła i uśmiechnęła się do niej lekko, chociaż właściwie to niewiele rozumiała i wiedziała. Miało to raczej podnieść niebieskowłosą na duchu. - Nie będzie tak źle, na tej uczelni są całkiem fajni ludzie, na pewno znajdziesz z nimi wspólny język - dodała zaraz i zamilkła na chwilę. - Na jaki kierunek idziesz? - spytała, naprawdę zaciekawiona, co może interesować taką personę i z czym chce wiązać przyszłość. Ewentualnie na co wysłali ją rodzice, bo to różnie bywa.
 
 
   Podziel się na:     
Alex 


Imię: Aleksandra "Alex"
Nazwisko: Lew
Wiek: 19 lat
Kierunek: Nowe media i kultura cyfrowa
KP: http://www.unique.wxv.pl/topics14/134.htm#614
DP: www.unique.wxv.pl/topics17/135.htm
Ekwipunek: Plecak kostka, a w nim książka "Metro 2033", notesik z długopisem, telefon, mp3 ze słuchawkami, portfel, butelka wody, chusteczki, kilka plastrów
Ubiór: naszyjnik z trzema nabojami, czarny, nieco za duży T-shirt, ciemne dżinsy z przetartymi kolanami, czarne szelki przypięte do spodni, bordowe trampki, czapka z prostym daszkiem symbolem Batmana
Orientacja: homoseksualna
Fabularnie: Klaudia || Kamila
Status: singiel
Multikonta: -
Dołączyła: 13 Sie 2017
Posty: 18
Wysłany: 2017-09-19, 14:12   

Grzecznie czekała na oddanie komórki. Dobra, nie tak grzecznie jak powinna, bo jednak raz starała się zajrzeć towarzyszce przez ramie, ale to tylko raz! Mimo swojej ciekawości, gdy ta skończyła, wzięła od dziewczyny telefon, po czym wrzuciła go z powrotem do plecaka. Wychodziła z założenia, że gdy z kimś przebywa, a dodatkowo rozmawia, to raczej nie powinna siedzieć z nosem w telefonie. Już tam w cholerne czy to było kulturalne czy nie. Sama po prostu nie lubiła, gdy do kogoś mówiła, a ten lampił się w dotykowy ekran, zamiast nawiązać z nią kontakt wzrokowy.
- Dzięki - odpowiedziała, uśmiechając się lekko. - Spoko, spoko, ogólnie obczaję tę gazetkę. Uwierz mi, jeśli mi się nie spodoba, to nie będę się tym katować - dodała zaraz. Cóż, niebieskowłosa na pewno nie należała do osób, które lubiły się niepotrzebnie męczyć rzeczami czy ludźmi, którzy nie przypadli jej do gustu. Okej, mogła ich tolerować w swoim towarzystwie, ale przecież nikt nie zmuszał jej do spędzania czasu z kimś lub na czymś, co ją męczyło, prawda? Zasada prosta: żyj i daj żyć.
Siedziała niczym na igłach, błądząc palcami pomiędzy w swoimi niebieskimi kosmykami włosów. Jej mięśnie lekko się napięły tak, jakby spodziewały się tego, że Amerykanka zaraz będzie musiała błyskawicznie wstać i uciekać. Alex nie chciała o tym wszystkim rozmawiać, a za dobrze wiedziała, że człowiek to z natury bardzo ciekawska istota, która chce zazwyczaj wiedzieć wszystko. Wypuściła po cichu powietrze, które od dłuższej chwili trzymała w płucach, gdy zrozumiała, że dziewczyna nie będzie bawić się w przesłuchania.
Mimo to, skrzywiła się delikatnie. Wiedziała, że Kamila tego wszystkiego nie rozumie. Alex wychodziła z założenia, że czasem pewne rzeczy wypadałoby zwyczajnie przemilczeć.
- Mh, choć niekoniecznie szuka towarzystwa - mruknęła, wyjmując dłoń z włosów. Zaraz zabłądziła palcami na łeb Rovera, aby zacząć go drapać. Psiak w najlepsze spał, trzymając pysk na nogach Amerykanki. Dziewczyna chwilę się przyglądała swojemu zwierzakowi. - Nowe media i kulturę cyfrową, a na czym jesteś ty? - spytała, przenosząc spojrzenie na Kamile.
_________________
 
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - mangi

Piosenka na dziś:
Partnerzy
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 7